W dni zarazy częściej niż zazwyczaj odwiedzam blogi a i blogerzy chyba nieco częściej wstawiają notki.
Ostatnio- wiadomo- na tapecie koronawirus i różne dyskusje toczące się wokół tego tematu. Jedną z wypowiedzi uznałam za szczególnie istotną i- uzyskawszy uprzednio zgodę Autora- przytaczam w całości.
Uważam, że to bardzo ważny głos i bardzo potrzebny, zwracający uwagę na "troskliwość" i zaangażowanie naszych władz, szczególnie pAD-a, który nie ma najmniejszych skrupułów, by lansować się i wykorzystywać ludzki strach i autentyczne zagrożenie do prowadzenia własnej kampanii wyborczej, chociaż teoretycznie podobno jej nie prowadzi!
Przeczytajcie! To ważny głos!
w.i.e.s.i.e.k16 marca 2020 17:46A zamieszczaj dopóki jeszcze jest a Uprzejmy Gospodarz jeszcze nie skasował z "powodu przekroczenia limitu"
Dziwne tylko iż ludzie patrzą a nie widzą.A wgapiają się w ekrany i podtykane mikrofony, gdzie za każdym czai się co najmniej dwóch ludzi.A gdzie jeszcze ekipa w wozie transmisyjnym?/samych tylko z TVP jadą za nim 2 ekipy/
O przygotowaniach SOP do "wizyty" mogą powiedzieć tylko ci co taka wizytę przeżyli lub ci co znają procedury.
Wtedy wiedza ,ze to nie wizyta a wielkie przeszkadzanie i to po to tylko, by sobie robić PR!
A "ciemnu lud,kupi wszystko" Gorzej bo się zachwyca i chwali
Bardzo Ci dziękuję, Wieśku, za Twój komentarz!




















"Natomiast „zbawca i obrońca” dwoi się i troi by być wszędzie. A to na granicy by własną piersią zatrzymywać falę wirusów pędzących ku nam, a to pojawia się w szpitalu by udzielić światłych rad profesorom,którzy z tym wirusem spotykają się pierwszy raz"
Srałby pies, gdyby udzielał rad, własna piersią zatrzymywał.
Ale taka wizyta, to odciągniecie wszystkich od zasadniczego celu"walki z korono" a co gorsza możliwość jego rozsiewania przez tzw "służby zabezpieczająco -sprawdzające.
Czy wiecie ze:
Służba Ochrony Państwa sprawdza wcześniej budynek gdzie "zbawca przebywa ?".
Sprawdza się dosłownie wszystko: przyłącza gazu, prądu, szafy, szafki, skrzynki,kanalizacje i klimatyzacje itp.
W momencie przyjazdu Prezydenta w obiekcie nie może być nikogo nieuprawnionego.Wiec osoby tez !
Wcześniej SOP sprawdza jeszcze obiekt z policyjnymi psami. Na dachu obiekt zabezpieczają snajperzy. To wszystko brzmi być może niezwykle, ale tak jest zawsze przy wizytach takich osobistości.
Nie dość ze zamknięte całe kwartały ulic to zdezorganizowany jest ruch w całej miejscowości.Postawione zapory i barierki.
Do tego postawiony w stan pogotowia zespół medyczny/w jednym ze szpitali/ wraz z salą operacyjną dysponujący niezbędnym zapasem, krwi zgodnej z grupa krwi prezydenta.I tak trwają w pogotowiu dopóki trwa "gospodarska wizyta" i nie odwołają stanu pogotowia.
A za "konwojem"prezydenckim zawsze podażą karetka pogotowia z niezbędną obsadą ze stałą łącznością z LPR .By w razie czego niezbędny helikopter...przybył z pomocą.
Czyli burdel,kierdel serdel dla tych, co zamiast ratować, odrywani są od swych zajęć,niedopuszczani do zaplombowanych przez SOP pomieszczeń czy urządzeń.A właściwych /i sprawdzonych/osobników ubiera we właściwe ubrania by robili za tło wizyty.
A pacjenci? A srał ich pies!
Ważne by "państwowa telewizja" we właściwym świetle ukazała nam kandydata.
Nie mówiąc o tym, ze ta ekipa TV tez włazi tam gdzie nie wolno i rozsiewa i roznosi .Przecież ich i ich sprzętu nikt nie odkaża nie kieruje na kwarantanne.
Wiedzieliście o tym?
Jest tego więcej ale co ja będę sprawy podpadające pod "tajemnice państwową"tu ujawniał.
I tak jeździ po kraju.Zawadza,przeszkadza, dezorganizuje.Odciąga od właściwych celów !!
Kumacie bazę ?
Jesli nie to pomyślcie sobie jak byście się czuli robiąc np generalny remont mieszkania/kiedy nie wiecie w co by tu jeszcze ręce włożyć/ gdy nagle zwala wam się na głowę, z niezapowiedzianą wizytą, rodzina z dalekiego kraju.Ktorą nie wypada nie przyjąć i nie ugościć.
Wiec jeśli będziecie głosować , oddawać głos, pomyślcie sobie o "dobrym gospodarzu", który "w czas zarazy",wiedząc o tych wszystkich obostrzeniach i poczynaniach SOP odłożył na bok "swą kampanię wyborczą" by tylko tym co ratują ciężko pracując, często z narażaniem swego zdrowia i życia nie przeszkadzać,nie zawadzać swoją niepotrzebną obecnością i swojej świty, która jak smród po gaciach, za nim się ciągnie.
I o tym tez trzeba wiedzieć i to wyartykułować!Czy się komu podoba czy nie !