Romanowskiemu sądownie przyznano list żelazny. Prawdopodobnie będzie prokuratorski protest i - być może- tenże list straci ważność. A może nie i czeka nas kolejny etap sądowo-prokuratorskiej przepychanki, kto to może wiedzieć...
Tych pozostałości po pisowskim rządzie jest tak wiele, że nie wiem, czy kolejna kadencja KO starczyłaby, by wszystko naprostować, tym bardziej, że Batyr za punkt honoru wyznaczył sobie niszczenie rządów Tuska.
Ale co to ja chciałam?
No tak sobie myślę, że w czasach mocno odległych jedną z bardziej dotkliwych kar było skazanie na banicję. Tu zarówno Romanowski jak i Ziobro sami sobie banicję zafundowali. Niech nas nie zmyli, że kasy mają jak lodu i miejsce do życia też nie do pogardzenia. Ci, którzy ich przygarnęli, łatwo się mogą od nich odwrócić, Europa czeka z deportacją, żaden dzień tak naprawdę nie niesie ze sobą pewności normalnego bezpiecznego bytu- krótko mówiąc : nie jest wesoło, co wcale nie oznacza , że któregokolwiek z nich jest mi żal- zupełnie NIE! Myślę jednak, że bycie poza krajem z poczuciem ciągłego zagrożenia i niepewności własnego losu jest niewiele lepsze- o ile w ogóle jest- od więzienia w swoim kraju.
Tak więc pomyślałam sobie, że niech już sobie siedzą tam , gdzie są i niech nie próbują wracać do kraju, w którym wyrządzili nam wszystkim tyle zła.
-------------------------------------------------------
Byłam na "Lalce", ale o tym w innej notce. Udanego weekendu! Dobrego nowego tygodnia.












