20 kwi 2026

Wpisuję Ci się w środku...


 

I już wiadomo, że będzie o pamiętnikach, sztambuchach, czy jak się tam te zeszyciki nazywało.

 

 

 Przyznam, że do napisania tej notki zainspirowała mnie Pani od Puszka, która zwróciła uwagę na krótką dygresję w notce. /Zdjęcia wzięłam z internetu, bo chociaż swój dziewczyński pamiętnik też miałam, to wcale nie jestem pewna, czy go nie zniszczyłam w trakcie likwidowania zbędnych papierzysk./

Nie przypominam sobie, czy jakikolwiek chłopak miał pamiętnik, chyba nie... pamiętnik to była domena dziewczyn. Chłopcy mogli się wpisywać, czemu nie, ale własnych pamiętników nie prowadzili. Jakie były wpisy? Różne. Poważne wiersze- to przy wpisach nauczycieli i innych osób dorosłych, jako że im nie wypadało głupot wpisywać, ale już dzieciaki plotły trzy po trzy para piętnaście- tak, żeby można się było pośmiać albo poplotkować. Ot, choćby początek wpisu z tytułu notki: Wpisuję Ci się w środku, bo Cię kocham kotku! 

 A już z różami była cała seria:

Na górze róże, na dole fiołki, kochajmy się zawsze jak dwa aniołki!

Na górze róże, na dole mech, kto Cię nie kocha, niechby zdechł!

Na górze róże, na dole bez, kto Cię nie kocha, ganiał go pies!

Podobnych wersji było całkiem sporo. Całkiem sporo w ogóle było wierszyków o tematyce damsko -męskiej, chociaż wszystko to pisały przecież dzieciaki. I tak na przykład: 

Napił się dziadek słodkiego wina i gania babcię wkoło komina.

Swoistą atrakcją wielu pamiętników były tzw. sekrety. Był to zagięty róg kartki z napisem "sekret". No a wiadomo, że jak sekret, to tym bardziej chciałoby się tam zajrzeć. No i się zaglądało a tam... narysowana była paskudna gęba i podpis: Kto tu zagląda, ten tak wygląda!

Ozdabianie wpisów rysunkami zawsze było mile widziane.

     Zapraszam wszystkich chętnych do dzielenia się własnymi wspomnieniami w temacie szkolnego pamiętnikarstwa. Może jakieś zabawne wierszyki?

   Przyda nam się trochę luzu i uśmiechu! :)) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz