8 lut 2018

Zrealizowaliśmy

Zrealizowaliśmy mikołajowy upominek i byliśmy wczoraj na spektaklu "Wujaszek Wania".
Pełna satysfakcja: poznałam kolejny warszawski teatr, sztuka o nieprzemijających ogólnoludzkich wartościach, doskonała obsada, świetna interpretacja... same plusy!



W tym przedstawieniu grała Różczka. Nie potrafię powiedzieć, która z aktorek była odtwórczynią roli Soni, bo niestety żadnej z nich nie znam.


Fotosy ze sztuki - z kupionego programu.
I przy takiej obsadzie...żywiołowy Dariusz Chojnacki jako wujaszek- pierwszy z lewej strony w środkowym rzędzie. W niczym nie ustępował uznanym wielkim a nawet...
Powiedziałabym,że generalnie mamy świetnych aktorów!

To był wartościowy, dobrze spędzony wieczór.

7 lut 2018

Coraz trudniej zatytułować notkę

Bo jaki można dać tytuł? Jesteśmy antysemitami. Z kropką na końcu zadania, z wykrzyknikiem, ze znakiem zapytania?...
A przecież nie tylko o antysemityzm tu chodzi /bo w końcu można go wyciszyć, przystopować, przeciwdziałać na różne sposoby/, chodzi najbardziej o całokształt prowadzonej obecnie polityki- krajowej i zagranicznej, chodzi o niszczenie praworządności, o wprowadzanie cenzury, o wyraźne dopuszczenie do głosu ruchów skrajnie nacjonalistycznych, faszystowskich.
Polska nam brunatnieje a ostatnia ustawa o IPN ma za zadanie wprowadzenie cenzury tylnymi drzwiami z możliwością penalizowania nie podobających się władzy wypowiedzi.
Ustawa przeszła bez poprawek przez sejm i już było wiadomo, że wzbudzi wiele protestów, ale... senatowi też się podobała, po czym prezydent podpisał ją dość szybko, bo- prawdopodobnie- spieszno mu było na narty! Ale - żeby zjeść ciastko i mieć ciastko- po podpisaniu przesłał ją do TK, tak na wszelki wypadek, żeby w razie czego cięgi zbierał kto inny.
Przerażający jest ten brak dbałości o dobro kraju, to niszczenie reputacji dla zaspokojenia kaprysu czy chorej wizji jednego człowieka.
Rządzą nami ludzie, którzy w normalnych czasach mogliby mieć problemy, aby zatrudnić się a "Biedronce" czy "Żabce" na jakimkolwiek stanowisku. Brak profesjonalizmu i zwykłej ogłady wyłazi z każdej szpary a buta i pazerność walczą o lepsze z pychą i samouwielbieniem.
Pad pokrzykuje w swoich przemówieniach i trzepie miny jakby co najmniej był bielszy od świeżo spadłego śniegu, jakby sam był święcie przekonany o nieomylności i wadze własnych twierdzeń. On, który o Konstytucję z upodobaniem wyciera ubłocone buty a z nabożnym lękiem słucha poleceń szefa partii... Ależ to żałosne!
Do tego premier o kamiennej twarzy, przypominający cyborga...
Mam mówić dalej?...

Afera goni aferę i to jedna po drugiej takie, że Polska wciąż nie może zejść z pierwszych stron światowej prasy. I do tego wciąż deklaracje chęci prowadzenia rozmów- jakby było o czym, deklaracje zawierania kompromisów- i to już brzmi jak ponury żart! Najpierw nabrudzić a do sprzątnięcia zobligować tego, u którego w mieszkaniu nabrudzono- dalibóg! wyobraźnia nie zna granic!

Stefan Kisielewski powiedział, że socjalizm to ustrój, w którym bohatersko walczy się z problemami, które się samemu stworzyło /nie jest to dosłownie przytoczona myśl, ale sens mniej więcej taki/.
No, to witajcie w socjalizmie o zabarwieniu autorytarnym!
 
 

5 lut 2018

----------------------------


Trudno cokolwiek powiedzieć... Zostają wspomnienia, myśli o Aktorze, któremu nie było wszystko jedno... Zostają utwory wciąż i wciąż boleśnie aktualne. 
[*][*][*]

1 lut 2018

Uwikłani.pl

Minister Gowin jest rozczulający, gdy ze zbolałą miną twierdzi, że..."zostaliśmy uwikłani". No, proszę! Nie uwikłaliśmy się, tylko ZOSTALIŚMY UWIKŁANI. Mamusiu, mamusiu! To nie ja, to on!! /Głosowałem, ale nie byłem zadowolny... czy jakoś tak.../
Kto ich właściwie tak uwikłał?? Może UE albo USA?... Ciekawe kto tę - dalibóg- antypolską ustawę napisał, komu w ogóle taka bzdura do głowy przyszła? Kto ją wreszcie przepchnął przez sejm /mała litera użyta celowo, bo ślady mojego szacunku dla tej instytucji niemal całkowicie się zatarły!/, kto zaklepał w senacie, chociaż świat od prawa do lewa zawył z oburzenia i był jeszcze czas, aby się z projektu wycofać...
Kłopoty to moja specjalność. Może to nawet by się sympatycznie oglądało, gdyby efekty tychże kłopotów dotykały tych, którzy nam owe kłopoty fundują, ale nie- cały naród z uszami pogrążają w błocie! Skłóciliśmy się z państwami UE, teraz doszedł Izrael i USA.  Na końcu pokłócimy się z San Escobar- jak przeczytałam na pasku w Szkle Kontaktowym. No, niebywała umiejętność: rozpropagować na  cały świat określenie "polskie obozy koncentracyjne", używanie którego chcemy ponoć penalizować, żeby zaprzestano jego używania. Podobno w internecie miliony wyświetleń i powtórzeń. Nagroda Nobla za innowacyjność działań!!

Przeczytałam: ... wpadłem w jakąś króliczą dziurę... i kolejne odnośniki do "Alicji w Krainie Czarów" i pomyślałam, że to poczucie absurdu rozlewa się w zastraszającym tempie i końca nie widać. Polecam całą notkę+ komentarze: http://leszek-moje-reflesje-blog-onet.blogspot.com/2018/
Jest nad czym pomyśleć. 

Jak długo jeszcze będzie trwała ta dewastacja Polski? Za dwa lata nie będzie już czego zbierać! I nawet nie chodzi o ruinę gospodarczą, bo tej może nawet nie będzie... chodzi o  ruinę mentalną, moralną, o to że za granicą naszego kraju wstyd się będzie przyznać, że jest się Polakiem /o ile można będzie jeszcze swobodnie za granicę wyjeżdżać!.../. ;((

21 sty 2018

Wierzyć się nie chce!

Jak to możliwe, że jest zgoda na rozrośnięcie się hydry faszyzmu?! Jak jest możliwe,  że kraj, który ma za sobą tak tragiczne doświadczenia wojenne, wyraźnie toleruje powstawanie i umacnianie się organizacji faszystowskich?!

Jak to możliwe, że listopadowy marsz nacjonalistów  niczego naszym władzom nie pokazał i nie uprzytomnił?!
A może jeszcze gorzej- pokazał i zyskał akceptację??!...

To chyba ostatni dzwonek.

Krzyczmy, dopóki nasz krzyk jest jeszcze słyszalny:
NIE  DLA  NACJONALIZMU !
NIE  DLA  FASZYZMU !

14 sty 2018

Gramy!!


Orkiestra gra na całego! 26 finał.
Swojego czasu złościło mnie i niepokoiło, drażniło mocno mój lokalny patriotyzm, że my jakby od macochy: tu coś organizują, tam też i tylko u nas - nic!!
Ale i u nas się zaczęło - a od paru lat Orkiestra wyraźnie się rozrasta.
W ostatnich latach wojsko dzielnie wspierało organizatorów, w tym roku ZERO! Nic tylko Płaszczak zabronił albo przynajmniej delikatnie zasugerował, że może lepiej by nie... co za dziecinada!!

I wiecie co? 
Przedszkolaczki z naklejonymi na koszulki serduszkami dały taki występ, że ho, ho ! Aż miło było popatrzeć!



I co, i co, panie ministrze? Nie wstyd panu, że maluchy wojsko zastąpiły?... ;))
----------------------
A w ogóle to wygląda mi na to, że wzmożona akcja zohydzania naszego wspólnego święta jedności ponad podziałami przyniesie efekt odwrotny do zamierzonego i dodatkowo skonsoliduje społeczeństwo. 
Nie damy sobie odebrać ani zeszmacić Orkiestry. 
Tak trzymaj, Jurek! Jesteś WIELKI!!! :))
 

9 sty 2018

Jaja kobyły

Dziś kolejna rekonstrukcja rządu, bo w pierwszym etapie prezes jedynie premiera zrekonstruował. No ale dziś trochę zawirowało. Z jednej strony można byłoby uważać, że zamiana marionetek. Zamiana Błaszczaka na Brudzińskiego wcale nie napawa optymizmem- może być nawet bardziej groźnie, bo Brudziński na odległość jedzie brutalnością i bezwzględnością i nie sądzę, by taki jego obraz był wykorzystany do walki z prawdziwą przestępczością a nie z sekowaniem opozycji.
Za to nie ma  Antoniego i to byłby duży plus- pod warunkiem, że nie dostanie kolejnego stanowiska, na którym jego szalone pomysły mogłyby się znowu uaktywnić. 
Książę - w odstawkę, Waszczykowski- w odstawkę i to są ewidentne pozytywy. Co będzie- zobaczymy. W każdym razie trochę w kotle zamieszali.

Gdzieś- w bardzo mocno ukrytych marzeniach- roi mi się, że premier skuma się z Adrianem i - jako młodzi i teoretycznie przynajmniej z perspektywami- wydadzą wojnę prezesowi, aby unormalnić kraj . No, wiem! No, wiem! No co? Pomarzyć nie można?! ;(

A tak w związku z Adrianem i tytułem dzisiejszej notki /bo w pierwszej wersji jemu miała być poświęcona/.
Nie jestem w stanie słuchać żadnego jego orędzia czy homilii, śledzić sztucznego aktorstwa, mającego ukryć własną niemoc,  oglądać nachalnej gestykulacji i ciągłego podkreślania- ja jako prezydent- jakby sam co do tego miał same wątpliwości...

Marzę o chwili, gdy go zobaczę za jakiś czas i usłyszę z ogromną ulgą:- ja jako były...

6 sty 2018

Lekko przysiadłam.

Drobny zastój.
Może pewna forma odparowania poświątecznego i ponoworocznego. Odrabiam zaległości w czytaniu- tygodniki o zwiększonej objętości już poza mną, ale pod choinką było trochę książek, więc teraz na nie przyszła pora.

Telewizji staram się unikać, ale wieści z  Rodzimej Nibylandii i tak do mnie docierają. Ostatni news to spotkanie MINISTRA Suskiego jako reprezentanta premiera / Boże! Ty widzisz i nie grzmisz!!/ i jednocześnie osoby towarzyszącej /pożal się Boże!/ ministrowi zdrowia z przedstawicielami lekarzy rezydentów. To już nawet przestało być zabawne- to jest żałosne... Minister Suski, który z rozbrajającą szczerością mówi, że tylko cud może sprawić, że dofinansowana będzie służba zdrowia.  No i super! Na strzelnice -jest!,  na miesięcznice smoleńskie- jest!, na Rydzyka-jest!, na donosicieli-jest! Na mnóstwo różnych zbędnych rzeczy jest! Zawsze jakoś się znajdują pieniądze na rządowe zabawki... a  na oświatę, kulturę, zdrowie- NIE MA! A po co? Głupim narodem łatwiej rządzić, nieprawdaż? Morawiecki się nie sprawdzi?- Suski na premiera! ;((

31 gru 2017

Niech nam...


Długo szukałam czegoś fajnego na Nowy Rok... Ten ptaszek może być?... Jest dość bojowo nastawiony i w zimowej czapeczce godnie się prezentuje. Niech on stanie się symbolem tego, co przed nami.

Życzę, najserdeczniej jak umiem,  by rok 2018 postawił pierwszy krok ku normalności i byśmy mu w tym pomogli- każdy na tyle, na ile może, czyli- ...róbmy swoje...- na tyle skutecznie, byśmy w kolejnym grudniu mogli z ulgą zaśpiewać: to  był rok, dobry rok!
Najlepszego Wam - i sobie- życzę: zdrowia, siły, wytrwałości. Niech to będzie dobry dla nas wszystkich rok!

 

18 gru 2017

Odezwę się po Świętach

Ostatni przedświąteczny tydzień i chociaż jestem wyjątkowo spokojna i mało podatna na choinkowy stres, to jednak życie domowe nieco przyspieszyło i trzeba wziąć drobny rozbrat z komputerem.
Tak więc pora na życzenia.

Ostatnio dostałam prześliczną karteczkę, haftowaną złotym i srebrnym jedwabiem. Jest tak piękna, że grzechem byłoby egoistycznie przytulić ją do siebie, toteż dzielę się nią z Wami, ubolewając jednocześnie, że zdjęcie nie oddaje uroku i subtelności oryginału. 


Życzę wszystkim spokojnych i dobrych Świąt, chwil całkowitego oderwania się od trudnej codzienności, życzę bliskości i serdeczności rodzinnej, a wreszcie wiary, że 2018 rok będzie rokiem odzyskania normalnego, satysfakcjonującego życia bez niepokojów i zagrożeń.
WESOŁYCH ŚWIĄT!