1 sie 2019

"I co ja poradzę, że teraz jest mi dobrze..."

Myśl zainspirowana scenką pierwszą.

Czasem zaglądam do syflandii. Czasem wynajdę coś sensownego, co szczególnie cieszy, gdy w dobrym stanie i za parę groszy.
Grzebałam w torebkach, przydałoby mi się coś na zakupy.
Obok mnie pani zachwyciła się wielokolorową torebką w pasy.
- Nosząc taką torebkę, w dzisiejszych czasach całkiem bez powodu można w dziób zarobić!- mruknęłam pod nosem. Usłyszała. - Ale to nie są kolory LGBT! - zaoponowała. - Sądzi pani, że narodowcy zastanawiają się nad subtelnościami ułożeń kolorystycznych?
- Ja tam się narodowców nie boję!- odpaliła, po czym z informacją: - Trochę zniszczona- rzuciła torebkę z powrotem do kosza.
- Do czasu!- pomyślałam i nie sprawdziłam, czy torebka rzeczywiście była podniszczona... 

Myśli zainspirowane pewnym komentarzem blogowym.

Na niektórych blogach komentuję, niektóre tylko czytam.  I trafiłam na wymianę zdań przedstawiciela opcji propisowskiej z autorem bloga, który względem obecnej władzy ma sporo krytycznych uwag. Niejako podsumowaniem dyskusji było tytułowe " teraz jest mi dobrze". Dla wyjaśnienia: to nie jest cytat, chociaż wzięłam w cudzysłów, to raczej odczytany przeze mnie sens wywodów blogowego dyskutanta.

I zrobiło mi się przeraźliwie smutno, że takich osób, które nie spojrzą poza czubek własnego nosa a które jednocześnie nie przyjmują do wiadomości, że to teoretyczne dobro, którego rzekomo doświadczają, to jedna wielka fikcja z finałem tuż po wyborach lub za jakiś, wcale niedługi czas.
I że nie trzeba będzie długo czekać, by zaczął królować strach, bo życie stanie się nieprzewidywalne a człowiek bezbronny wobec władzy.
Już dziś władza nie myśli stosować się do wyroku Sądu Najwyższego /pewnie ujawni listy poparcia do KRS dopiero po jesiennych wyborach- a mam wątpliwości czy wyniki będą obiektywne i uczciwe, skoro nie Sąd Najwyższy będzie je zatwierdzał a całkiem nowe ciało do tego powołane przez polityków rządzącej partii właśnie!/.
Już dziś dzieją się rzeczy groźne, których tenże dyskutant zobaczyć nie umie lub nie chce...

Jedyną możliwością powiedzenia STOP jest pełna mobilizacja wyborcza i wiara we własne sprawstwo i w to, że całe zło jeszcze da się naprawić. Musimy po prostu bardzo chcieć!


 

27 komentarzy:

  1. Kochana, jedna z komentatorek pod postem "Naiwnie pytam" zarzuciła mi popieranie pedofilii, bo skasowałam jej absurdalny komentarz na temat LGBT, chyba czasami nie warto dyskutować z niektórymi.
    To co obecni politycy wyprawiają, wmawiając nam że wszyscy sie mylą,a jedynie oni mają rację, w dodatku z cynicznym uśmieszkiem, to się w głowie nie mieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Jotka! Nie usuwaj takich komentarzy, przecież takie małe idiotki muszą pokazać swoją mizerię intelektualną. Zostawiaj bez komantarza, niech się twoi inni czytelnicy tym zajmą.

      Usuń
    2. Czasem zastanawiam się, czy ja czegoś nie rozumiem, czy osoba, która coś komentuje. Staram się realnie patrzeć i odczytywać świat, i bolą mnie takie ewidentne przekłamania, które widać od razu- jak na dłoni. I może nawet nie tylko przekłamania a przede wszystkim reakcja bezkrytycznego aplauzu na bzdury!

      Usuń
  2. Bo my jesteśmy zbyt łagodni i nikt sie nas nie boi. Bo uważamy, że pokojowo można załatwić wiel spraw i dogadać się w sposób kulturalny. Ale kiedy ktoś pobił księdza, to myślę sobie, że nie powinien, bo niepotrzebnie robi z nich męczenników za wiarę (może ten ksiądz kogoś molestował?), ale z drugiej strony... Gdybyśmy to my mieli twarze zakryte szmatami i nieśli kije bejsbolowe, tak tylko na pokaz, to czy ci czarusie, co biją kobiety i kopią dzieciaki nie poczuli by się mniej pewnie? Jesteśmy owieczkami na rzeź, bo za tamtymi stoi brutalność i chichot historii. I Czasem chciałabym dorwać tych bigotów i zamachowców na naszą wolność i skopać ich malutkie cojones.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może warto ocalić w sobie tę odrobinę kultury, która nie pozwala zbluzgać kogoś od góry do dołu?... My mamy swoją broń- satyrę i chętnie z niej korzystamy. Z dowcipu, z ironii- i uwierz mi, ośmieszenie może być bardzo bolesne.

      Wiwat Republika Beninu i Konfederacja Szwajcarska!!! :)
      W drodze rewanżu:
      Najpierw wyjaśnienie. Kolejne dni zawierają w sobie czasem po 2 zupełnie nie przystające do siebie święta. Jakoś niesporo byłoby mi przytaczać, że dziś jest Światowy Dzień Pamięci o Zagładzie Romów a jednocześnie Międzynarodowy Dzień Piwa i Piwowara. Ponieważ zgodziłyśmy się na konwencję żartobliwą, to przy następnych komentarzach czy postach ograniczę się tylko do tych o lżejszym ładunku emocjonalnym. ;)

      Usuń
    2. Masz rację, oni najbardziej nienawidzą pochodów roztańczonych i uśmiechniętych. Co do wyboru konwencji - absolutnie masz rację! Potrzebujemy tyle radości, ile zdołamy połknąć!

      Usuń
  3. Z tefo wszystkiego zapomniałam, że dziś święta narodowe Republiki Beninu i Konfedracji Szwajcarskiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Matyldo, właśnie ze względu na słowa z tytułu nic się nie zmieni. Przynajmniej jeszcze nie teraz. Dopóki mają co rozdawać tym co nie widzą nic ponad swój interes, tylko... oni nie wiedzą, że potem dostaną 500 ale ... batów od "ludzkich panów", którym służą osiłki wytatuowane i łyse.
    W wybory nie wierzę ani w liczenie wyników, będą podane takie jakie się spodobają prezessimusowi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że zrobią wszystko, żeby władzy nie oddać, ale- tu głośno marzę, a marzenia podobno czasem się spełniają!- gdyby wszyscy, którzy widzą, ze ta władza nie jest dobra dla kraju, gremialnie ruszyli do urn, to trudno byłoby oszukać!

      Usuń
  5. Syflandia? Pierwszy raz spotykam się z taką nazwą. A nie lepiej "lumpex"?
    Lumpeksiara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! Takich nazw jest całkiem sporo: lumpex, szmateks,ciucholand, ciuchlandia... Syflandia pierwsza mi wpadła pod rękę- i tylko tyle. Nie zamierzam obrażać tego typu handlu, też lubię te sklepy!;)

      Usuń
  6. Ech, a w Biblii stoi przeciez jak byk, ze tecza jest symbolem pojednania z Bogiem, ze nigdy juz nie bedzie potopu... czy narodowcy Biblii nie czytaja? Przeciez tacy dupni katolicy niby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytają i szczerze, to nie wiem, w co oni wierzą poza przemocą.

      Usuń
    2. @ Lucy: Nasza religia jest bardzo specyficzna i spokojnie godzi wiarę z nienawiścią... Nie wiem, czy dotarł już do Ciebie fragment homilii BISKUPA (!!!) Jędraszewskiego o tęczowej zarazie?... Przecież to się nie mieści w głowie! :(((

      @ Lenard: Bardzo boję się pogromów. Białystok zasygnalizował, że mogą być możliwe...:(((

      Usuń
    3. Coraz poważniej myślę o emigracji, serio... Co prawda nie wiem dokąd, ale źle na mnie działa przesycone nienawiścią powietrze w moim kraju...

      Usuń
    4. Powiem Ci tak: sama już nigdzie z Polski nie wyjadę /z wielu różnych powodów/, ale rozumiem tych, którzy serio zaczynają o tym myśleć.

      Usuń
  7. Wciąż mam nadzieję, że wkrótce doczekamy normalności, że ludzie się ockną. Wiem, że to jest myślenie życzeniowe, ale trudno żyć bez jaśniejszych perspektyw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja taką nadzieję też w sobie cały czas pielęgnuję!

      Usuń
  8. Wczoraj oglądałam koncert w TV, sporo kombatantów ,wsłuchałam sie w piosenki( zresztą tekst był widoczny na ekranie), ile słów z tych pieśni z tamtych lat potrzebnych jest dzisiaj.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wypowiedzi Powstańców... wstrząsające!
      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Powiem Ci, że coraz mniej rozumiem z tego co się obecnie wyprawia. Zdarzenia,słowa, czyny, które powinny wstrząsnąć większością ludzi i wywołać zdecydowany sprzeciw, jakimś cudem rozpływają się w niebycie. Nic złego się nie stało i tak jak piszesz - "I co ja poradzę, że teraz jest mi dobrze..." Mimo wszystko nie opuszcza mnie nadzieja, że na czas usłyszymy alarmujący dzwonek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie rozumiem jak można nie dostrzegać tego ogromu zła, które zalało Polskę. Może jest tak jak napisał Kapuściński: "Większość ludzi raczej rozwija w sobie zdolności przeciwne, zdolność, aby patrząc - nie widzieć, aby słuchając - nie słyszeć."? Może to się dzieje podświadomie, bo żeby rozwijać jakiekolwiek zdolności trzeba myśleć...
    Zderzenie z rzeczywistością jest bolesne.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny cytat Kapuścińskiego. Akurat na nasze czasy, choć niewątpliwie w każdych można by to stwierdzenie dopasować. Kapuściński był bystrym i mądrym obserwatorem rzeczywistości.
      Pozdrawiam, Skarlet!

      Usuń
  11. Nie jest mi łatwo żyć TU i TERAZ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie nie jest łatwo, mnie nie jest łatwo - i wielu innym osobom. I tak się zastanawiam, co /jakie nasze narodowe cechy/ nas wstrzymało, co zaprzepaściło ten piękny KOD-owski zryw?... :(((

      Usuń