27 gru 2025

Kolejne "I po!"


 Jak było?

Przeżyłam, choć łatwo nie było! 

Najtrudniej było z punktem trzecim, bo powodów do przejmowania się było mnóstwo: czy prawnuczek z wnuczką nie będą się awanturować o tę samą zabawkę, czy jedno drugiemu nie zrobi niechcący krzywdy, czy... tych lęków dotyczących maluchów było tyle, że trudno wymienić. Dodam, że jednemu jeszcze trochę do roku brakuje a drugie ledwo rok przekroczyło, ale jest ogromnie ciekawe świata i wszędzie go pełno a przemieszcza się z szybkością błyskawicy. Żeby było śmieszniej, rodzice obojga malców podchodzili do zaistniałej sytuacji ze stoickim spokojem i jak się okazało mieli rację, bo nic złego się nie stało i moje strachy były zupełnie niepotrzebne.

Jeszcze dwa zwierzaki w domu- pies i kot-postawione przed nietypową ilością gości w domu, zwielokrotnionym ruchem i gwarem...no, wesoło było!

W pierwszy dzień  Świąt część gości odjechała a przybyli ci, którzy na wigilii być nie mogli...Gdy drugiego dnia gości już nie było, cisza aż dzwoniła w uszach!

Jak było?

Było super! Było życie,  były rozmowy, wspomnienia, prezenty- wiadomo, bez tego ani rusz! I można uzgadniać, że ależ po co a i tak wszyscy na uszach stają, żeby nawzajem upominkowo te święta sobie umilić.

I gdy się człowiek zanurzy w tej świątecznej atmosferze, to robi się ciepło na sercu, że tu nie ma fałszu, że wszyscy są sobie bliscy, że się kochają. 

42 komentarze:

  1. Mnie się zrobiło ciepło na secu po przeczytaniu Twojego posta. To cudowne, kiedy wielopokoleniowa rodzina potrafi się zjednoczyć bez kwasów, humorów i podtekstow. Tak trzymajcie, bo to najpiekniejsza rzecz, jaka się może przydażyć.❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak. Mam fajną rodzinę. Bardzo ją kocham!😘

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieć pewność, że jesteś otoczona szczerymi, serdecznymi gestami i niewymuszonymi uśmiechami to jest cenne!
    I dzisiaj wcale nie takie oczywiste, nawet wśród najbliższej rodziny.
    Takie podsumowanie świąt - to jak wygrana w totka! Ty wygrałaś!
    Czy życie nie jest piękne w takich chwilach? 😍

    OdpowiedzUsuń
  4. A moze tak po calej euforii swiatecznej cos sobie do przemyslenia poczytać Polecam wiec
    https://wyborcza.pl/7,162657,32492298,mam-na-imie-jehoszua-po-waszemu-jozue-jestem-zydem-i-w-tym.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam. Smutne, a właściwie tragiczne. I wiesz co, Wieśku? Ciekawa jestem, jakie to bezpieczne miejsce znalazł sobie Jehoszua z Nazaretu na narodziny w tym roku? Myślisz, że jest gdzieś takie?
      Bo to, że Polacy poradzą sobie bez niego - to pewne! Wystarcza nam oprawa i cały ten szum wokół, a symbole i autorytety lubimy wgniatać w piach.
      Wesołych... po świętach!

      Usuń
    2. @Gosia
      @w.i.e.s.i.e.k
      A gdyby (ale tylko tak gdyby!) napisać do premiera Tuska petycję z prośbą o likwidację stojącego na białoruskiej granicy płotu hańby? Szanse powodzenia takiej akcji są bliskie pewności - wszak wszyscy pamiętamy jego wzruszające słowa o "biednych ludziach szukających swojego miejsca na ziemi". Panu premierowi damy okazję do dostarczenia nam kolejnej porcji wzruszeń (i argumentów na naszą moralną wyższość), a wszyscy razem pokażemy - tkwiącemu w błędach sprośnych, niebu obrzydłych - światu, że jesteśmy humanitarnym supermocarstwem!
      Jędruś Gaśnica_Synuś

      Usuń
    3. Przeczytałam zarówno tekst w GW jak i Wasze komentarze. Pozwolę sobie powiedzieć, że być może tekst jest szczery, ale nie jest do końca prawdziwy. Tak jak nie ma u nas samych szlachetnych ludzi, pomagających uchodźcom, tak nie ma samych prześladowców- typu Braun i pozostali. Jak w każdym narodzie są tacy i tacy. Myślę, że autor sportretował Polaków bardzo krytycznie. Myślę, że zbyt krytycznie a tym samym niesprawiedliwie.
      Nie wiem, czy czytaliście komentarze pod tekstem- z wieloma się zgadzam.

      Usuń
    4. Jędruś Gaśnica_Synuś
      Ja na Twoim miejscu trochę bym poczytał a migracjach 'w życiu świata"I co te migracja przyniosły ludzkosci
      Zastanowił co przyniosła Polsce powojenna migracja na tzw "ziemie odzyskane"I kto na tych ziemiach był osiedlony/O tej historii Polski jakoś zapomnieliśmy
      Będziesz ciekaw to Ci podam kto rozpętał te nagonkę na migrantów i dlaczego A wtedy się zdziwisz

      Usuń
    5. @w.i.e.s.i.e.k
      Energicznie kiwam głową... odpowiedź jest twierdząca. Proszę podać - chętnie się dowiem, kto chce nas wsadzić na "lewe sanki".
      Jędruś Gaśnica-Synuś

      Usuń
  5. Cudnie spędziłaś święta, Maluchy potrafią zrobić odpowiedni klimat, moje święta też ładne, bylam u syna , dobrego spokojnego roku 2026.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak! Energia w czystej postaci!
      Tobie też, Uleńko,dobrego roku, lepszego niż ten mijający!🌟

      Usuń
  6. Takie święta warto sobie fundować kilka razy w roku. Nie tylko z okazji Bożego Narodzenia czy Wielkanocy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak jest, szczególnie latem- urodzinowe grille na ogródku. Wtedy organizacja w całości należy do młodych.
      Też serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  7. Pięknie ! Takie własnie powinny być święta ! Najlepsze życzenia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze życzenia Tobie i rodzinie! Niech w następnym roku będzie spokojniej i bezpieczniej!

      Usuń
  8. I takie właśnie świąteczne rodzinne spotkania pozostają na długo w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A utrwalone na zdjęciach zatrzymają tamte emocje.

      Usuń
  9. Było głośno, było intensywnie, było trochę strachu, a zostało to co najważniejsze- ciepło, bliskość i poczucie, że to były dobre Święta:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kochana kocia Rodzinko. Tylko Bąbel szybko przywrócił nas do codzienności, ale o tym- innym razem.

      Usuń
  10. @BBM
    Z ostatecznym, definitywnym i nieodwołalnie bezapelacyjnym: "I po", proszę się jeszcze wstrzymać chwilusię. Małą! Oktawa Bożego Narodzenia trwa do 1 stycznia włącznie, a cały ten okres to jeden, nieprzerwany dzień Świąt. A zatem...
    Miłego świętowania! ;-)
    Jędruś Gaśnica-Synuś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jądruś coś za dużo było tej kapuchy z grochem i rozdymka.

      Usuń
  11. U nas tez było rewelacyjnie, w dodatku dwa dni tylko z wnukiem, bo jego rodzice pojechali na wesele.
    Pięknego roku 2026, Matyldo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Jotko! Tobie też dobrego roku- kontynuacji i rozwoju wszystkich dotychczasowych zainteresowań i pasji, ciekawych wojaży!💕

      Usuń
  12. Jak widać jesteś religijnie bardziej obskakany niż ja, więc z wdzięcznością przyjmuję Twoją korektę. Miłego świętowania Tobie!😄🎄

    OdpowiedzUsuń
  13. Powyższa odpowiedź dla Jędrusia Gaśnicy-Synusia.😉

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje święta też były super, bo moja rodzina jest cudowna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo cieszą takie komentarze jak Twój. Dobra rodzina to skarb!👏

    OdpowiedzUsuń
  16. Sama dla siebie jesteś skarbem- o tym też pamiętaj!🥂🍾Dobregp roku!

    OdpowiedzUsuń
  17. Twój tekst jest bardzo przyjemny w odbiorze, bo pokazuje święta oczami kogoś, kto naprawdę je przeżywa – nie tylko odhacza kolejne punkty w kalendarzu, ale zwraca uwagę na emocje, małe sytuacje i codzienne zmartwienia, które wcale nie są trywialne. Podoba mi się, że opisujesz swoje obawy dotyczące dzieci – to pokazuje, że troska o innych, zwłaszcza najmłodszych, jest naturalna i ludzka, a jednocześnie potrafisz przyznać, że wiele z tych lęków było niepotrzebnych.

    Cenne jest też to, że wspominasz zwierzęta i dynamikę całego domu – dzięki temu obraz świąt staje się pełniejszy, bardziej realistyczny. Widać, że potrafisz zauważyć radość w codziennych, zwyczajnych momentach: rozmowach, wspomnieniach, wspólnym obdarowywaniu się prezentami.

    Najbardziej uderza w tym tekście szczerość i dystans – nie idealizujesz świąt, nie tworzysz „perfekcyjnej sielanki”, tylko pokazujesz je takimi, jakimi naprawdę bywają: pełne życia, hałasu, zamieszania, ale też ciepła i bliskości. To właśnie czyni Twój tekst autentycznym i przyjemnym do czytania.

    W skrócie: dobrze oddałaś zarówno chaos, jak i radość świąt, a przede wszystkim pokazałaś, że to, co najważniejsze, dzieje się w relacjach i codziennych gestach, nie w perfekcyjnej organizacji.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za obszerny i wnikliwy komentarz. Moja notka była zwyczajna, jak zwyczajne jest rodzinne życie.
    Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę, by kolejny rok przyniósł więcej normalności i spokoju tak u nas jak i na świecie, bo to podstawa spokojnego życia. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  19. ...zbliża się... zbliża...
    i trochę mi żal odchodzącego starego! Tak, jak kiedyś w ostatni dzień roku mówiłam: " a dobrze, że się kończy", "nie był dobry, więc niech spada" , "może nowy będzie lepszy"... tak dzisiaj zaczynam ubolewać, że wraz z nocami sylwestrowymi umykają kolejne lata! I w dodatku w coraz szybszym tempie!
    No nic... zatrzymać - nie zatrzymamy, najlepszy nie był, może jednak ten nadchodzący wyjaśni i wyprostuje kilka spraw.
    uzdrowi niektóre nastroje, rozjaśni niektórym w głowach...?
    Na to liczę.

    Tak więc, droga BBM
    🎄🎄🎄🎄
    SZCZĘŚLIWSZEGO NOWEGO ROKU -2026
    Bądź zdrowa! 😘
    🎄🎄🎄🎄
    🎇🎇🎇
    🎈🎈
    🍾🍷
    ❤️
    (radosna twórczość noworoczna 😉)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gosiu! Jesteś lekiem na całe zło! Jeśli lubisz, to śpiewaj po całości. Dedykuję Tobie! Wiesz, kiedyś zazwyczaj życzyłam: oby nadchodzący był lepszy od mijającego; teraz mówię- oby nie był gorszy… i nie jest to wynik pesymizmu a realizmu.Ale starajmy się trzymać fason i podtrzymywać nadzieję przyszłej normalności.
    Dobrego roku, Gosiu! Zdrówka, pomyślności, optymizmu!🥂🍾♥️

    OdpowiedzUsuń
  21. Czyta się to z uśmiechem i wzruszeniem jednocześnie. Tyle obaw, a na końcu zwyczajne życie — głośne, chaotyczne, prawdziwe i dobre. Pięknie pokazane, że mimo zmęczenia i lęków właśnie te chwile zostają z nami najdłużej. Ciepło bije z tych wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
  22. Miły komentarz. Dziękuję.
    Zajrzałam do Ciebie i jestem zachwycona wyobraźnią i fantazją. Na pewno będę Cię odwiedzała.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja myslalem ze z Nowym Rokiem ludziom do głowy oleju przybędzie.Ale gdzie tam !
    Zastanawia mnie czy to obraz skretynienia pisemnie głoszony czy bezgraniczna nienawiść rozum odbierająca.
    Z jakiego powodu znana tylko piszącemu
    Gdy czytam na stary-bob.blogspot.com
    "Kilkanaście centymetrów śniegu,kilka stopni mrozu i mamy pokaz niekompetencji rządu na czele którego stoi Tusk...."
    No bo opady na S 7 wina Tuska .Ze ludzie mimo ostrzeżeń Alertowych ruszyli w trase wina Tuska,ze nie byli niektórzy kompletnie nieprzygotowani wina Tyska
    Bo Tusków winno byc pełno na każdej stacji paliw mówiących jedziesz w trudne warunki zatankuj do pełna ,przy każdej wymianie opon polecający "wymień opony na zimowe"przy każdym TIR mowacym "nie jedz pod ta górkę bo przy tych oponach jakie masz na pewno sie zakopiesz.Itd itp
    Jedno wiem Następna taka śnieżyca i wina Tuska będzie większa a już braki prądu czy zatrzymany w polu pociąg wine te potwierdza no i "niekompetencje rządu"
    Tako Wam rzecze i pisze jeden tylko kretyn A kretynami ostatnio Polska obrodziła
    PS
    Czy ktoś jest już w stanie podać ilosc głosów oddanych na "Króla Karola z Pałacu"

    OdpowiedzUsuń
  24. Przypuszczam, że ten rok pokaże czy Tusk i KO przechylą szalę zwycięstwa na stronę demokracji i wspólnych działań z UE.
    A obciążanie Tuska winą za wszystko stało się już codziennością pisu i pisopodobnych.☹️

    OdpowiedzUsuń