Na blogowisku jestem ho! ho! a może i dłużej. Lubię poznawać ludzi, pogawędzić z nimi o rzeczach ważnych i mniej ważnych, dzielić się opiniami na różne tematy.
Ale blogowisko to ruchoma magma: jedni znikają, inni się pojawiają, czasem traci się z kimś kontakt przez własny niewyparzony język, czasem coś mocno zaboli i samemu rezygnuje się z kontaktu.
Zawsze szukam ciekawych blogów, bo wychodzę z założenia, że to mnie w pewien sposób rozwija i wzbogaca.
Dziś chciałabym zaproponować Wam bloga, który odkryłam dla siebie stosunkowo niedawno i nie mogę się nadziwić, jak niewiele osób komentuje umieszczane tam notki. Przyznam, że moich komentarzy też zbyt wiele nie ma- zresztą z prostej przyczyny: w gruncie rzeczy niemal zawsze i niemal w każdym zakresie zgadzam się z autorką. Różnica jest przede wszystkim taka, że ja jestem bardziej zero-jedynkowa /no, może nie do końca, ale jednak/ a GRASZKA jest stonowana i wyważona w swoich osądach.
Czemu propaguję ten blog? /zresztą za zgodą autorki/. Jest w nim codzienne życie, rzut oka na społeczeństwo, na politykę, na wiele aktualnych wydarzeń a wszystko to przekazywane prosto i doskonałą polszczyzną. Zachęciłam?
To jeszcze - jak znaleźć.
Proponuję wpisać w Google: okiem graszki blog i powinno się otworzyć a fotka dodatkowo potwierdzi, że to to, czego szukamy. Przepraszam, że nie podałam ostatecznego adresu, ale nie wiedziałam, jak to zrobić.
Być może Graszka przeczyta tę notkę i poda prostszy sposób dotarcia na jej bloga. Pozdrawiam Cię Graszko, i dziękuję! :)

Czytywalam bloga, był to jeszcze pod nazwą " Dom.pod bocianem"
OdpowiedzUsuńPotem był długi okres przerwy.
Autorka działała na you tube.
Kiedy wznowila pisanie na blogu ucieszyłam się bo lubiłam i czytywalam każdy wpis .
Rozczarowałam się nową formą bloga.
W tekstach wyczuwalo się nachalnosc,wyciskanie swoich racji.
Przestalam czytać.
Omijam szerokim łukiem.
Pozdrawiam Marta
Nie znam wcześniejszej działalności, więc trudno mi odnieść się do Twojego komentarza.
UsuńNa blogu, który polecam, nie zauważam nachalności, ale każdy ma prawo do własnej oceny. Ja odbieram treści tego bloga jako szczere i prawdziwe, więc różnimy się w odbiorze. Pozdrawiam Cię, Marto!
Chętnie zajrzę, bo lubię poszukiwania nowych blogerów i ciekawych treści.
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem Twojej opinii, Jotko. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz.😘
OdpowiedzUsuńTak, zgadzam się z Martą. Pierwsza wersja "Pod bocianem", fajna, interesująca, opisy remontu, zakładania ogrodu, rękodzieło. Potem YT i teraz... teraz też już nie wchodzę. Ale co się komu podoba, być może to dla Ciebie bardziej interesująca wersja. Blogosfera nie przestanie mnie zadziwiać. Ostatnio przeczytałam jeden komentarz na blogu- komentarz o ukraińskim bydle ( dosłowna nazwa), blogerka znana, napisała u innej znanej. I co? Myślałam, że ta, u której wpis, ostro zareaguje, ale nie, wybaczyła. Powód- rozmawiamy w realu, znam Cię. Ale inni nie znają. Ja akurat znam i ten wpis ostatecznie ugruntował moją opinię- nikt, kto tak się wyraża o ukraińskich uchodźcach, nie będzie moim znajomym. Inna ma problem alkoholowy, wciska kit czytającym... Może jestem zbyt krytyczna. Ostatecznie nie muszę czytać, ale dziwię się bezrefleksyjnemu podejściu do wpisów. A z drugiej strony- blogosfera ma to cudowne w sobie, że jak nie chcę, to nie czytam, wyłączam, nie wracam. Dużo blogów wyrzuciłam z paska z różnych przyczyn. A główna to chyba taka, że nie cierpię bajerowania, kłamstw, arogancji i zbytniego rozczulania się nad sobą. Pisać o zmartwieniach, chorobach itp. można normalnie, bez przeginki. Nie znoszę również blogów zbyt intymnych, na których autor robi dogłębną wiwisekcję własnego Ja. Ale jak napisałam- zawsze można ominąć, nie wchodzić, nie czytać. I tak robię. Do "bociana' zajrzę, może się jednak przekonam:):):):)
OdpowiedzUsuńDobrego roku, bez rozczarowań blogowych BBM
Zaglądając na różne blogi, trudno zakładać, że nie będzie rozczarowań. To jakby oczywiste, bo ludzie są różni- sympatyczni i niekoniecznie- jak to w życiu. Niektóre blogerki poznałam w realu, z niektórymi mam kontakt telefoniczny- i bardzo to sobie cenię. Czy były rozczarowania? Zdarzały się, ale tak jak powiedziałam- to nieuniknione. I mam na to zgodę.
OdpowiedzUsuńTwojego bloga odwiedzam systematycznie i trochę mi żal, że zamknęłaś możliwość komentowania, bo - dla mnie- tekst w połączeniu z komentarzami stanowi pełnię. Ale rozumiem, że miałaś swój powód. Serdecznie Cię pozdrawiam i dobrego roku życzę.😘
BBM. Komentarze zamknęłam właśnie ze względu na niefajne zagrania pewnego towarzystwa. Ja podchodziłam do ich szczerze, starałam się pisać dokładnie, dużo, wyczerpująco i tak, by nikogo nie urazić. A stałam się pośmiewiskiem. Po prostu jajca sobie z moich wpisów robiono. I to nie tylko z moich komentarzy na moim blogu, al i na innych blogach ( prawie już nie komentuje u innych). Odkryłam to przypadkowo i stwierdziłam, że za dużo paskudnego w blogosferze mnie spotkało, by jeszcze komuś fundować rozrywkę w mojej osobie.
UsuńA blogi? Przecież dosyć łatwo "odczytać" osobę, która pisze. Zawsze w którymś momencie coś przegnie, coś "nadpisze". Oczywiście piszę o tych dziwnych blogach, bo, na szczęście, więcej jest ludzi piszących bez zakłamywań, szczerze i fajnie. Ja jeszcze upewniam się, co do osoby, czytając jej komentarze na innych blogach.I zdziwiłabyś się, jaka to może być czytelna wskazówka. Wcale mi niespieszno krytykować i od razu wrzucać ją na czarną listę. Raczej długo się upewniam, że mam rację w tę, czy w inną stronę. A dla mojego bloga nadal szukam formuły- rzeczywiście komentarze są dobrym uzupełnieniem, jednak nie, nie złamię się na razie.
No dobra. Miłego dnia BBM
Zajrzałam, podaję link, jeśli masz ochotę skopiuj go do posta https://graszkowska.blogspot.com/ prawdopodobnie nadal będę zaglądać, ale co do komentowania to jeszcze nie wiem. Poczytałam również niektóre komentarze i szczerze mówiąc, nie chciałabym brać udziału w takiej dyskusji, chociaż gospodyni zachowała się na poziomie i widząc, że prowadzi do nikąd po prostu ją zamknęła. Pozdrawiam niedzielnie z zaśnieżonej Ostródy.
OdpowiedzUsuńDziękuję, Elu! Nie wiem, czy dodam w tekście, choć akurat to umiałabym zrobić. Zarówno Twój pełny adres jak i mój częściowy do bloga prowadzą, więc kto czyta komentarze , skorzysta z Twojej podpowiedzi, kto nie czyta a chciałby blog otworzyć- też trafi, tak czy owak bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy.💕
Usuń👁️👁️👁️👁️
UsuńOKIEM GRASZKI wystarczy kliknąć 😁😘
Dziękuję, Gosiu! Jak zwykle poratujesz w każdej sytuacji!😄💕
UsuńPiszesz, że szukasz formuły. Twój blog jest fajny, jaki jest- o wszystkim. I to jest Ok. Tobie też miłego dnia i dobrego nowego tygodnia.
OdpowiedzUsuńWyżej odpowiedź dla Jaskółki.
OdpowiedzUsuń:):):):) Dzięki
UsuńGraszka od bloga z opisami codzienności przeszła do pisania mini-felietonów na bieżące tematy, lubię i tę wersję jej zapisków z codzienności. Jest mi bliska światopoglądowo, podziwiam również jej mądrość życiową i umiejętność rozmawiania bez odrzucania i dyskredytowania rozmówcy. Ma kobieta cierpliwość do niektórych egzemplarzy :-) Ponieważ czytałam jej zapiski już wiele lat temu widzę, jak bardzo rozwinęła swoje umiejętności i jestem pod ogromnym wrażeniem! Rzadko komentuję, bo w zasadzie zazwyczaj mogłabym napisać "tak, to również moja opinia".
OdpowiedzUsuńTakie jest też moje widzenie tego bloga i dlatego go zaproponowałam.
OdpowiedzUsuńP.s.
Usuń@mp: Szkoda, że zrezygnowałaś z prowadzenia bloga / ostatnia notka z 2022 roku /. ☹️
No fajnie tyle ze naciskać sobie na "zaloguj się przez google"można do us...smierci Stad i komentowanie przynajmniej dla mnie jest niemożliwe.Nie wiem czy to moja wina ale inne blogi tez tak maja.
OdpowiedzUsuńJeśli dobrze rozumiem, o co Ci chodzi, to trzeba na pasku adresu, tam gdzie na początku jest rysunek tarczy, kliknąć na nią i wyłączyć wzmocnioną ochronę przed śledzeniem. Wtedy ta tarcza wyświetla się jako przekreślona i już jest OK.
UsuńWieśku! Co Ty gadasz?!… Cofnij się do komentarza Gosi i kliknij w czerwony napis OKIEM GRASZKI. Prościej już się nie da 😂
OdpowiedzUsuńAkurat podczytuje ten blog ,poprzedniego nie znałam, wg mnie dobrze pisze, serdeczności posyłam.
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam. Pozdrawiam.😘
OdpowiedzUsuńno więc weszłam na "oko graszki".... narazie to powtórka z mediów. Ostatnio uciekam od polityki bo nie wdzę cienia nadziei dla Tuska . a jeśli to nie prędko. Chętnie słucham i oglądam "Kwiatki.... To inteligentna audycja i prowadzący. również. Jeśli będę miala jeszcze czas - poczekam.
OdpowiedzUsuńMimo wszystko dziekuję za nowy adres....
Życzmy sobie Matyldo spełnienia naszych marzeń.... pamietasz rok 1989...Soldarność, Okrągły stół?
Dziś jego uczestników tępi się, choć dzięki nim Wybraniec Narodu może wetować co chce.
Donko! Polityka, historia pełne są paradoksów. Jest teraz trudno i niesprawiedliwie, ale dane nam było doświadczyć radości i nadziei przemian. Tego się nie zapomina! I to powinno dać nam siłę do parcia do przodu i wiarę, że mimo wszystkich kłód rzucanych pod nogi- damy radę!
OdpowiedzUsuńŻyczmy sobie, Donko, spełnienia naszych marzeń!💕
Matyldo, jak chcesz coś zalinkować w tekście bloga, masz zrobić tak:
OdpowiedzUsuń- kopiujesz adres bloga Graszki na ten przyklad
- u siebie w tekście zaznaczasz wyraz, pod którym link będzie ukryty, na przykład Graszka
- klikasz na WSTAW LUB EDYTUJ LINK na górze nad tekstem - rysuneczek taki zaraz przed ikonką zdjęcia (a zdjęcia dodajesz, to wiesz, gdzie to jest)
- pojawia Ci się pole WKLEJ LUB WYSZUKAJ LINK, tam wklejasz ten adres bloga Graszki
- zaznaczasz OTWÓRZ TEN LINK W NOWYM OKNIE, dla wygody czytelników (żeby nie musieli wracać na Twój blog)
- i klikasz ZASTOSUJ
To wszystko :)
Po paru razach już to będziesz robić na pamięć 😍
Dzięki, spróbuję. Uczenie się całkiem nowych rzeczy to spory problem, ale może mi się uda? Zobaczymy.🫢. BBM.
UsuńJa jak Donka - mam cofkę do komentowania polityki i zajmowania się nią nadmiernie .
OdpowiedzUsuńNie muszę mieć na każde wydarzenie zdania.
Nie ma u władzy PiS -u i póki co reszty nie pilnuję. Zdrowiej jest tak dla mnie .
Ale jesli ktoś ma zacięcie polityczne - to nie mam nic przeciwko, aby sobie pisał na swoim blogu.
Azalio! Powiem tak: nie mogę całkiem odciąć się od tego, co się u nas dzieje. Nadal to dla mnie ważne, ale staram się unikać wypowiedzi tych, którzy szczególnie działają mi na nerwy- tym bardziej, że w szczątkowej postaci i tak to do mnie dociera.
OdpowiedzUsuńWidzę, że moja próba promowania ciekawego dla mnie bloga niekoniecznie się powiodła i w głowę zachodzę- dlaczego?… zupełnie tego nie rozumiem!🧐
No właśnie napisałam. Polityka aż tak mnie nie interesuje aby czytać ponownie to , co samo mi się wyświetla w mediach .
OdpowiedzUsuńNie mam potrzeby utwierdzać się w swoich przekonaniach . Są jakie są i nie konfrontuję ich najczęściej z nikim. Czasem z mężem, ale wtedy gdy sam poruszy temat.
Za Pisu miałam żywotny powód polityką się interesować, za Tuska nie muszę, to unikam zaangażowania, bo to mnie obciąża. Znam szczegóły, które mają wpływ na naszą pracę. Czy nasze finanse. ( I tu jest nie tak wesoło jak by się chciało) , ale widać nie można mieć wszystkiego.
Nie jestem zwierzem politycznym po prostu. Lubię blogi o wszystkim .
Cały ten wywód nie jest at personam, bo nie znam autorki ani jej wcześniejszej działalności.
Rozumiem. Ja też lubię blogi o wszystkim- są najciekawsze.
UsuńDom pod Bocianem chętnie czytałam, o układaniu życia na wsi, o zwierzętach, o ogrodzie... zaprzestałam od czasu, kiedy autorka otworzyła kanał na YT - aż tak bardzo nie chciałam uczestniczyć w życiu autorki:) Natomiast obecny blog ? Piszesz, ze wyważony. Może i tak, ale tak naprawdę nie ma w nim ognia i zapału, jest streszczenie tego co w mediach, informacje wtórne. I choć w wielu sprawach mam podobne zdanie, to czytając kiwam głową, ale nie czuję emocji. Nie to co u Ciebie, tu jest pasja i zaangażowanie:)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że do mnie trafiłaś! Mam nadzieję, że ponownie nie stracę do Ciebie kontaktu.😄
OdpowiedzUsuń