18 sty 2026

***

 

 

 

 

 

 

 

 

   Zachwyciła mnie dzisiejsza myśl z niedzielnej kartki z kalendarza u Donki w jej ŚWIECIE  POEZJI. /Donko, nie proszę o pozwolenie przytoczenia, bo wiem, że mi pozwolisz! Dziękuję!/

 

"Żyjmy tak, abyśmy orłom nie podcinali skrzydeł, a osłom nie pozwalali latać." Marek Aureliusz, (121-180 n.e.)

 

 Mam nieodparte wrażenie, że dziś właśnie żyjemy na przekór tej myśli. Mocarstwami rządzą ludzie źli, cyniczni, brutalni i okrutni a i w mniejszych państwach do głosu dochodzą ci, którzy w żadnej mierze do tego głosu dojść nie powinni.

W dodatku to wszystko dzieje się niejako za naszym przyzwoleniem albo przynajmniej milczeniem, które cichym przyzwoleniem, niestety, jest. A zło narasta, staje się codziennością- coraz bardziej niepokojącą, coraz bardziej nieprzewidywalną. Złudzeniem jest myśl, że nad sytuacją panujemy, że nie wymknie się spod kontroli... JUŻ  TERAZ osły latają pod niebiosa a orłom podcinamy skrzydła albo przynajmniej próbujemy oblepić je błotem, żeby przypadkiem nie wzbiły się w przestworza!

Jak to się dzieje, że taki stał się świat?! Jak to się dzieje, że my- ludzie tacy się staliśmy: małostkowi i zawistni, głupi i zarozumiali jednocześnie, okrutni i bezwzględni?...  

Jak to się dzieje, że ci, którzy chcą żyć w spokoju, którym marzy się  krajowa i międzynarodowa solidarność, nie mają siły przebicia i z góry skazani są na przegraną?...

----------------------

Nie ogarniam dzisiejszego świata, nie rozumiem ambicyjek ludzi, którzy dla własnego rozbuchanego ego gotowi są podpalić świat.

Jak odzyskać nadzieję, że wszystko jest jeszcze do uratowania a człowiek to brzmi dumnie?... :(( 

33 komentarze:

  1. Chyba wróciliśmy do czasów, kiedy kształtowały się państwa i ludzie bili się i mordowali w imię każdego kawałka ziemi. Ludzie ciemni, którymi było łatwo manipulować. Dziś walczymy o władzę, o pieniądze za nic mając WARTOŚCI. Niektorzy nawet o nich nie słyszeli, a inni uważają za frajerstwo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że mamy podobny obraz tego, co się teraz dzieje. Smutnego czasu przyszło nam doświadczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myśl dobra. Człowiek się zaśmieje, ale potem przychodzi smutna refleksja.

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda. Refleksje są dość przygnębiające.

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłabym za większa sprawczością ogółu. Poseł, polityk, prezydent nie sprawdza się - zmienić, ale nie po 4 latach, ale po roku, szkoda czasu i pieniędzy.
    Nie wiem czy globalnie się to uda, bo jak widać ktoś głosował na Nawrockiego i Trumpa, więc podziały nie do zasypania...a ci na górze nietykalni!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ZA! Rok to wystarczający czas, żeby przetestować , jakim prezydentem będzie dany osobnik. Jasne! Można pomarzyć!☹️ Kraj podzielony, rozrywany od środka i wcale nie jest powiedziane, że następne wybory będą łatwiejsze niż te ostatnie. Smutno mi, Jotko!🥲

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja myślę, że jesteśmy świadkami końca naszej cywilizacji , a przyczyną tego upadku będzie dobrobyt - jak zresztą w przypadku innych upadłych cywilizacji. Może nie za naszego życia i jeszcze ze 100 - 200 lat ten świat będzie jaki jest ale upadnie. Dobrobyt poprzewracał ludziom w głowach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katastroficzna wizja! Ale coś w tym jest, że dobrobyt ludzi rozpaskudza, że stają się coraz bardziej roszczeniowi i agresywni.

      Usuń
    2. Hmm... jeśli tak ma być, jak to przewiduje Onyks - to za sprawą garstki ludzi. Ja w tym nie brałam udziału, gdzie mi tam do dobrobytu??!! I znowu coś mnie ominęło, to niesprawiedliwe! 😏😁

      Usuń
    3. Gosiu! Dobrobyt to pojęcie dość rozległe. Jeżeli w latach młodości oszczędzałam na wszystkim, żeby przetrwać od pierwszego do pierwszego a dziś - na emeryturze- stać mnie na kupno czekolady, kawy czy bananów bez poczucia, że to jakiś szalony wydatek, to… no chyba jasne- ewidentny dobrobyt!😄💕

      Usuń
    4. ...ale czy przez ten Twój dobrobyt zgłupiałaś do reszty i przyczyniasz się do upadku cywilizacji?! 😲

      Usuń
    5. Gosiu! Teraz w 100% na poważnie. Sama nie należę do grona bogaczy, ale w jakimś sensie też z tego bogactwa korzystam- z tego, które jest dobrem wspólnym. Czy do końca zgłupiałam i przyczyniam się do upadku cywilizacji? Przypuszczam, że też, choć na pewno nie mam takich intencji. Piję wodę butelkowaną, choć w kranie jest całkiem smaczna, zużywam torebki foliowe, choć wiem, że to środowiskowa zbrodnia, czasem kupuję rzeczy, które wcale nie są mi koniecznie potrzebne… itd., itd.
      Gosiu, nie wiem, czy wystarczająco jasno przedstawiłam Ci mój sposób myślenia, w każdym razie KAŻDY człowiek nawet na mikro sposób przyczynia się do katastrofy matki-Ziemi a tym samym upadku cywilizacji. Być może gadam głupoty, nie wiem, faktem jest, że żyjąc tu i teraz tworzę istniejący stan rzeczy.

      Usuń
    6. Dobrobyt , nie koniecznie w sensie stanu posiadania czy kwoty na koncie. Ja pamiętam czasy gdy obiad gotowało się na piecu węglowym , potem były lepsze też węglowe ale mniejsze , wiadomości słuchało z głośnika z 1 stacji, a po zakupy chodziło 6km pieszo , bo w okolicy był jeden sklep a w pobliskim mieście może z 3 a pranie robiło w balii na tarze. A dziś mam do dyspozycji automatyczną pralkę, zmywarkę , telefon komórkowy i tv z ekranem grubości 1cm i rozmiarach ekranu kinowego, a po zakupy jeżdżę autem i tylko kilka ulic dalej. Chodziło mi raczej o dobrobyt w sensie korzystania ze zdobyczy cywilizacji, co rozleniwia, chcemy wciąż jeszcze łatwiej i jeszcze więcej a jednocześnie tracimy instynkt samozachowawczy , nie umiemy się odnaleźć w trudniejszych sytuacjach itd. Raczej ten rodzaj dobrobytu miałam na myśli.

      Usuń
    7. Rozumiem, Onyksie - nazwijmy to "dobrobytem globalnym" lub "dobrostanem cywilizacyjnym" 😊

      Jeśli ma być tak na % poważnie to powiem, że żadna siła już nie jest w stanie zatrzymać rozwoju techniki, technologii, elektroniki itd. (w skrócie: obmyślaniu wszelkich ułatwień, służących ludziom). A tworzeniu tych wszystkich "diabelskich wynalazków" zawsze będą towarzyszyć tony odpadów i innych skutków ubocznych, niszczących Naturę.
      Pozostaje nam więc korzystać z nich (na ile się da!) w sposób rozsądny, oszczędny i przemyślany.
      Jak sprawić, by cała ludzkość to zrozumiała, tego nie wiem i jest to chyba nieosiągalne. Bo na przykład BBM będzie się karciła za dodatkową torbę foliową i zakup słomek plastikowych, gdy tymczasem w innych częściach świata dzieją się takie rzeczy... (KLIK)

      Poza tym nieco odbiegłyśmy od tematu, bo przecież chodziło o to, jak rozpoznać mądrych ludzi i jak sprawić by idioci i inni dewianci w swoje chore łapy nie dostali władzy? Bo wyborów dokonujemy coraz gorszych.
      I robimy to całkiem dobrowolnie!
      Śmiem twierdzić, że nie jest to wina dobrobytu.

      Usuń
    8. Dokładnie. A wybór głupców i dewiantów, to nie wina dobrobytu, tu się zgadzam. To wina lenistwa umysłowego, niektórzy twierdzą, że wręcz śmierci umysłowej. Ja tak daleko jeszcze nie doszłam , ale z lenistwem się zgadzam.

      Usuń
  8. Nie boj żaby
    Luz genialny wizjoner Stanislaw Lem mawiał
    „Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”,
    A do tego wszystko, to do nas dociera w czasie rzeczywistym i nadmiernej ilości.
    Nie potrafimy przesiać a czasami zrozumieć
    A juz rodacy
    „Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
    A patrząc – widzą wszystko o d d z i e l n i e:
    Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...
    Jak ciasto biorą gazety w palce
    I żują, żują na papkę pulchną,
    Aż, papierowym wzdęte zakalcem,
    Wypchane głowy grubo im puchną.
    I znowu mówią, że Ford... że kino...
    Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
    Warstwami rośnie brednia potworna
    I w dżungli zdarzeń widmami płyną."
    Gdyby tak nie było Batyr nigdy by nie został prezydentem ,a Owsiaka po 33 edycji obwołano by świętym albo nominowani do Nobla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owsiakowi Nobel należy się od lat! A Trump dostał medal od noblistki i nawet nie widzi w tym niczego niestosownego. To się po prostu w głowie nie mieści! Narcyzm i brak dojrzałości u starego dziada- i taki człowiek od nowa chce ustawić świat! Wrrr!😡

      Usuń
    2. Lem, gdyby posłuchał Einsteina, miałby szanse pojąć to wcześniej. Bez internetu.

      (Einstein: „Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, jedynie co do tej pierwszej nie mam pewności.”

      Usuń
    3. Bardzo celna interpretacja nieskończoności!

      Usuń
  9. To, co dziś obserwujemy w świecie – zarówno globalnie, jak i lokalnie – jest często przytłaczające. Z jednej strony mamy ludzi, którzy powinni działać rozważnie i z odpowiedzialnością, a z drugiej tych, którzy swoje ego stawiają ponad wszystkim. W efekcie codzienność staje się chaotyczna i czasem wręcz absurdalna.

    Cytat Marka Aureliusza jest w tym kontekście niezwykle wymowny. Pokazuje, że odwieczna mądrość polega na umiarze, szacunku i umiejętności stawiania właściwych granic – zarówno sobie, jak i innym. I chyba właśnie tego dziś brakuje: wyczucia, kto naprawdę zasługuje na zaufanie i wsparcie, a kto tylko wykorzystuje naszą cierpliwość i dobroć.

    Mimo wszystko myślę, że nie warto całkowicie tracić nadziei. Są miejsca, ludzie i sytuacje, w których można wciąż podcinać osłom skrzydła i wspierać orły. Może nie jest to łatwe, może wymaga codziennego wysiłku, ale nawet małe działania w życiu codziennym – uczciwość, empatia, konsekwencja – w sumie mają znaczenie. To nie jest lekka walka, ale wciąż realna.

    Twój wpis przypomniał mi, że warto zachować w sobie tę wewnętrzną równowagę, stawiać granice, chronić wartości i nie pozwalać światu zniechęcić się do człowieczeństwa. Czasem wystarczy spojrzeć na to z perspektywy własnych wyborów i odpowiedzialności za małe, bliskie środowisko – to tam możemy naprawdę „uratować orły”.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję! Dostałam od Ciebie to, na co czekałam: łyk nadziei na kolejne dni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem jedno takie zdanie potrafi naprawdę poprawić humor i dodać otuchy. Cieszę się, że mogłaś poczuć choć odrobinę tej nadziei – czasem właśnie na tym polega magia drobnych gestów i słów. Dobrze, że są takie momenty, które przypominają, że jutro też może być lepsze.

      Usuń
    2. I tego się trzymajmy!🙂

      Usuń
  11. Ja też mam z tym problem, bo nie mogę tego zrozumieć. Często rozmawiam o tym z Martą, ostatnio doszłyśmy do wniosku, że być może zawsze tak było, tylko ludzie o tym nie wiedzieli, ponieważ nie było takiego przepływu informacji. Poza tym wielu głupców siedziało jak myszy po miotłą bo nie mieli dostępu do mediów i mogli najwyżej listy pisać, a teraz pyszczą publicznie na różnych komunikatorach. Ja wyłączyłam się kompletnie jeśli chodzi o media w chwili, kiedy dowiedziałam się od Marty, że noblistka z Wenezueli oddała Trumpowi swój medal. Po prostu świat oszalał.

    OdpowiedzUsuń
  12. Staram się choć trochę odizolować się od polityki, bo bardzo mnie to wyniszcza, nie rozumiem tego parcia do bycia najważniejszym- i to na wszystkich szczeblach: od góry do dołu. To już nie jest tylko groteska, to jest groźne dla wielu narodów, to jest groźne dla świata.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzień dobry

    W 2023 roku bylem pełen pesymizmu, myślałem, że czeka nas 3 kadencja pis i domknięcie wszystkiego, co jeszcze nie zostało domknięte...

    A potem stał się cud i społeczeństwo, w wyborach, posłało pis w p****...

    Teraz też sytuacja nie jest dobra, ale MOŻE jakiś drobny (taki malutki) cud się zdarzy i wszystko pójdzie dobrze...

    A tymczasem RÓBMY SWOJE - to co od nas zależy trzeba po prostu zrobić dobrze... Suma tych małych działań powinna wytworzyć wielki efekt (niektórzy nazywają to cudem)...

    Pozdrawiam

    Krzysztof z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzień dobry, Krzysztofie!
    Panowie to zawsze za uszy do góry wyciągną! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie to ujęłaś… Twoje słowa naprawdę trafiają w sedno tego, co wielu z nas czuje, obserwując dzisiejszy świat. Ten cytat Marka Aureliusza jest tak aktualny, że aż boli — przypomina, że odpowiedzialność za innych i za dobro wokół nas nigdy nie była tak ważna.
    Masz rację, czasem trudno zrozumieć, jak tyle egoizmu, złości i krótkowzroczności może decydować o losach świata. I tak, osły latają, a skrzydła orłów są przycięte, ale może właśnie w takich chwilach warto szukać tych, którzy wciąż chcą wzlatywać wysoko i pokazywać, że dobro i mądrość mają znaczenie. Nawet jeśli nie zmienimy całego świata od razu, nasze własne „orle skrzydła” mogą inspirować innych i przynajmniej tam, gdzie jesteśmy, nie pozwalać złu zapanować całkowicie.
    Nie trać nadziei — czasami to, co małe i ciche, ma moc odmienić przyszłość bardziej, niż się nam wydaje. 🌿


    Pozdrawiam i serdeczności ślę 🥰

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję. Dobrze dostać takie wzmocnienie. 💕

    OdpowiedzUsuń
  17. Już jakiś dłuższy czas temu zwątpiłam w ludzkość i "człowiek" nie brzmi dla mnie dumnie. Ludzie sami sprawili, że zostałam nieprzystosowaną do współczesnego świata mizantropką.

    OdpowiedzUsuń
  18. Staram się podchodzić do każdego człowieka tak jak na to zasługuje/= tak jak go oceniam/ . Generalnie trudno narzekać- nie mam wrogów/ poza pisem i wściekłą prawicą- szczęśliwie nie mam z nimi bezpośrednich kontaktów/, więc jakoś się to życie pcha do przodu.
    Ale coś mi w Twojej samoocenie nie pasuje: jak to się dzieje, że obwołując się mizantropką, masz wokół siebie tyłu internetowych przyjaciół??…😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo ja zła kobieta jestem, a zło jest bardziej atrakcyjne od dobra 😂

      Usuń