Pomysł doskonały! Ławki literackie, ławki- książki, ławki jako rodzaj literackich mini pomników- inicjatywa ze wszech miar godna propagowania i naśladowania.
Wizualizację ławki- książki zaczerpnęłam z:
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/6760/zaczytane-lawki
Trudno powiedzieć, na ile książkowe ławeczki przyczynią się do rozwoju czytelnictwa, ale każda próba przybliżenia książki do dość opornego polskiego czytelnika jest bardzo cenna. Warto przy tym dodać, że jest to urozmaicenie i estetyczne wzbogacenie miejskiego pejzażu, co jest dodatkowym plusem pomysłu.
https://www.google.pl/search?q=%C5%82awka+literacka&client
Tak to wygląda w naturalnym otoczeniu. Prawda, że sympatyczne i cieszy oko?...
Bardzo sympatyczne i cieszy oko, ale zdaje mi sie, ze od pewnego wieku, ciezko bedzie sie z takiej formy laweczki podniesc... ;) mimo wszystko, piekna! I byc moze, zaczeci do czytania?
OdpowiedzUsuńTo prawda, że wstać z niej może być trudno, ale gdy się już siedzi, to wygląda na całkiem wygodną. ;)
Usuńbardzo fajny design, estetyczny i odjazdowy... jest w tym też element happeningu, coś prowokującego, pobudzającego do refleksji... "Czym jest dla mnie książka?" - niezły temat na pracę maturalną, nieprawdaż? /zakładając rzecz jasna, chwilo utopijnie, jakiś normalny program edukacji w szkole publicznej, na który zbytnio się nie zanosi po reformie według podłej zmiany/...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)...
Myślę, że każdy pomysł prowokujący do dyskusji jest trafionym pomysłem. :)
UsuńKazdy sposob na popularyzowanie czytelnictwa wart jest poparcia:)
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam! :)
UsuńBynajmniej...Inaczej należałoby dworcowe wc uznać za Swiątynie Czytelnictwa... Bo, popularyzować "słowo pisane" to one i owszem...
UsuńSprowadzasz rzecz do- nomen omen- absurdu, bo jak rozumiem mówisz o napisach toaletowych typu "Andrzej dupa"?... Niewątpliwie też jest to rodzaj pisarstwa, jak też czytelnictwa, toteż skoro naród w ogóle broni się przed czytaniem, to niech czyta przynajmniej to!;)))
UsuńŁawki ładne, choć chyba Lucy ma rację, że mało funkcjonalne. Prawdę mówiąc ja ten ten pomysł odbieram tylko w kategoriach estetycznych - nigdy dosyć eksperymentowania ze sztuką użytkową, a przy okazji może ktoś, czegoś się dowie. Zaś jeśli chodzi o czytelnictwo, to myslę, że lepszym pomysłem byłoby, gdyby tworzyć np. w parkach, jak najwięcej miejsc, w których można zostawiać stare książki lub czasopisma. Idzie ktoś do parku i zamiast siedzieć i nic nie robić może sięgnie po książkę i poczyta. Koło kina Iluzjon jest coś takiego i jakoś działa, ale wciąż nie jest to powszechna akcja.
OdpowiedzUsuńMoże to tylko pierwszy etap? A w ślad za tym pójdą budki z półkami na książki? Widziałam taką w konstancińskim parku. Trochę przypomina londyńskie budki telefoniczne, ale przyciąga uwagę i budzi zainteresowanie- i chyba o to chodzi!
UsuńA ławeczki są cudne! ;))
Te ksiazkowe szafy sa u nas bardzo popularne, kazda gmina, majaca jakies o sobie mniemanie ;) ustawia takowa szafe w popularnym miejscu. Dziala to swietnie.
UsuńMam nadzieję, że i u nas się przyjmą i w wielu miejscach można je będzie spotkać. I że będzie działało! :)
UsuńCudne...nie cudne... Co za różnica... Owa osobliwa zachęta dla P.T. Nie-Czytelników nie do głowy przecież przemawia, bo kto na takiej literackiej ławce usiądzie to ma literaturę jeśli nie "w" to "pod"... Myśleć hadko...
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie...
Eee! No różnica jest, bo zanim się d... usadzi, to wcześniej omiata się wzrokiem /później ew. chusteczką, jeśli stronica nieco się zabrudziła/.
UsuńByłam, czytałam,komentarz zostawiłam, wpisuję się na listę użytkowników.
Ładne to i oby spełniło oczekiwania! Ja podam mały przykład. W ramach naszej zumbowej społeczności zrobiliśmy punkt wymiany książek i płyt z filmami. Jest nas około 150. Jak myślisz, damy radę się dalej przebić?
OdpowiedzUsuńMyślę, że spokojnie! Pomysł bardzo dobry, więc ma szansę się rozwinąć. :)
UsuńCiekawe te ławeczki i dobry pomysł. Ale wydaje mi się, że nie powinno się na nich siadać, tak jak nie powinno się siadać na pomnikach.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Myślę trochę inaczej. Nie widzę niczego niestosownego w siadaniu na pomniku- dla mnie to rodzaj sympatii, zażyłości- nie braku szacunku, choć poniekąd się zgadzam, że nie wszystkich pomników to dotyczy.
UsuńPiękne! :))
OdpowiedzUsuńMnie również bardzo się podobały, dlatego je zresztą wstawiłam.:)
UsuńNa naszym osiedlu pojawiła się drewniana budka, okazało się, że jest to miejsce do którego można przynieść przeczytane książki i czasopisma i wziąć coś do przeczytania. Przejeżdżam obok tego miejsca dość często i widzę, że to miejsce żyje. Widzę ludzi korzystających z biblioteczki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Widziałam też w bloku mieszkalnym /co prawda niewielkim i nie w Warszawie/ wystawiony regał z kolorową prasą i książkami. Ale z reguły zaczyna się przecież od rzeczy niewielkich, prawda? Bardzo mi się takie inicjatywy podobają.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń