Może za dużo się działo, może pozimowe wypalenie... nie wiem. Czuję się pusta. Polityka mnie przerosła.Cieszę się, że pisowi słupki spadają, martwię się i niepokoję, że brunatnej prawicy rosną... nie rozumiem ludzkich preferencji politycznych opartych na emocjach a nie racjonalnym kalkulowaniu, co lepsze tu i teraz...
Wojna tu, wojna tam, świat zaczyna płonąć-a my jesteśmy jak dzieci we mgle.
Szaleństwo ogarnia świat.Czy człowiek zawsze musi się kierować w stronę samozagłady?...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz