27 gru 2025

Kolejne "I po!"


 Jak było?

Przeżyłam, choć łatwo nie było! 

Najtrudniej było z punktem trzecim, bo powodów do przejmowania się było mnóstwo: czy prawnuczek z wnuczką nie będą się awanturować o tę samą zabawkę, czy jedno drugiemu nie zrobi niechcący krzywdy, czy... tych lęków dotyczących maluchów było tyle, że trudno wymienić. Dodam, że jednemu jeszcze trochę do roku brakuje a drugie ledwo rok przekroczyło, ale jest ogromnie ciekawe świata i wszędzie go pełno a przemieszcza się z szybkością błyskawicy. Żeby było śmieszniej, rodzice obojga malców podchodzili do zaistniałej sytuacji ze stoickim spokojem i jak się okazało mieli rację, bo nic złego się nie stało i moje strachy były zupełnie niepotrzebne.

Jeszcze dwa zwierzaki w domu- pies i kot-postawione przed nietypową ilością gości w domu, zwielokrotnionym ruchem i gwarem...no, wesoło było!

W pierwszy dzień  Świąt część gości odjechała a przybyli ci, którzy na wigilii być nie mogli...Gdy drugiego dnia gości już nie było, cisza aż dzwoniła w uszach!

Jak było?

Było super! Było życie,  były rozmowy, wspomnienia, prezenty- wiadomo, bez tego ani rusz! I można uzgadniać, że ależ po co a i tak wszyscy na uszach stają, żeby nawzajem upominkowo te święta sobie umilić.

I gdy się człowiek zanurzy w tej świątecznej atmosferze, to robi się ciepło na sercu, że tu nie ma fałszu, że wszyscy są sobie bliscy, że się kochają. 

17 gru 2025

Jeszcze w zielone gramy...

 

6. ...

7. ...

8. Jednak wciąż młoda, choć może to być odbierane za przerost wyobraźni. ;))

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie wiem,  czy przed świętami jeszcze uda mi się napisać jakąś normalną notkę, więc pozwolę sobie już teraz złożyć Wam życzenia.

 

 

 

 

 

Kochani! Niech te Święta dla każdego z Was będą takie, o jakich zawsze marzył. Życzę Wam przyjaznych ludzi wokół, dobrych uczuć i gorących serc, fajnej atmosfery i odpoczynku, jaki lubicie. Niech to będą Święta spokoju i nadziei. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi, cieszcie się sobą, cieszcie się życiem. Wszystkiego najlepszego! :)) 

6 gru 2025

Lekko zapachniało świętami

Co prawda do świąt jeszcze sporo czasu, ale handlowy ruch w interesie furczy na całego! W ubiegłym roku nie dokupowałam żadnych dekoracji, bo choinka malutka i dość wysoko ze względu na kota; w tym roku do ciekawskiego kota dołączy jeszcze dwójka dzieci: jedno co prawda jeszcze nie chodzi, ale drugie energii i ciekawości świata ma za całą rodzinę- wszędzie tego malucha pełno.Tym samym choinka znowu będzie mała i na wysokościach. Ale tym razem nie mogłam oprzeć się pokusie i kupiłam maleńkie zielone bombeczki- wydatek niewielki a uciechy po pachy!

Za to powoli robię przeciąg w lodówce, żeby zmieściły się wigilijne wiktuały, które trzeba będzie wcześniej przygotować.

 

Pierwsze- pierogi z soczewicą.

Już wiem, że trzeba będzie dorobić, bo przy kontroli jakości sporo ich ubyło, ale za to: pełna akceptacja. Wszystkim smakowały!

Teraz przymierzę się do pierogów z kapustą i grzybami. Co roku wychodziły całkiem niezłe, więc i teraz powinny być dobre.

Sporo z tym pracy, więc trzeba to jakoś w czasie rozłożyć, żeby się na śmierć nie zatyrać, ale jestem dobrej myśli. W przyszłym tygodniu za to się wezmę.

Pasztet już zrobiony, czyli pierwsze świąteczne ruchy rozpoczęte. 

A z upominkami odpuściłam. Internetowych zakupów nie lubię i nie umiem robić- nie umiem, bo tego akurat nie chcę się uczyć. Na łażenie po sklepach nie mam ani siły, ani chęci, więc będzie jakaś tam symboliczna gotówka+ mała słodkość. Trudno, jakoś to będzie.

Miłego i spokojnego weekendu, i dobrego nowego tygodnia! :)