13 lip 2025

Huzia na Józia!

 Jest powiedzenie:- Panie! Chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę. 

Nie jestem pewna, czy dokładnie przytoczyłam, ale sens jest właśnie taki. I znowu muszę upuścić trochę żółci, bo aż mnie trzęsie. Przedłużyłam prenumeratę GW i -żałuję, bo jeśli w gazecie /teoretycznie/ prodemokratycznej jakiś redaktor pozwala sobie chwytać premiera za nogawki - i nie jest to bynajmniej wypadek przy pracy, bo co jakiś czas się zdarza; jeżeli jest prezes Kaczyński czy prezydent elekt doktor... i dalej- a zawsze tylko Tusk a nie premier Tusk i gromada pretensji pod jego adresem, to coś tu działa nie tak jak powinno. Podobnie jest w programach telewizyjnych - znowu teoretycznie niezależnych, ale podobno prodemokratycznych. Krótko mówiąc: ogólnopolskie "Huzia na Józia!"

Właściwie należałoby pisać dziś o sukcesie Igi albo ostatecznie o kolejnych ekscesach  Brauna czy lokatora pałacu, który wyraźnie w ostrości wypowiedzi chce przebić Brauna.

Otóż nie!

Oto dwa memy i tekst, który ostatnio dostałam  do powielenia i przesłania dalej, co niniejszym czynię z pełnym przekonaniem, bo uważam, że po prostu trzeba!


 
A tekst, który dostałam, przepisuję:

"Wylewa się hejt na Tuska... SERIO?

Człowiek wraca do kraju, choć mógł mieć święty spokój. Mógł siedzieć pod palmami i patrzeć z boku, jak Polska się stacza. Ale wrócił. Bo widział, że tonie państwo prawa. Bo wiedział, że Kaczyński zrobi wszystko, żeby nas rozłożyć na łopatki. A dziś? Dostaje po twarzy. Nie od przeciwników. Od swoich. Bo nie było cudu w pół roku? Bo demokracja to nie Tik Tok i nie działa w 30 sekund? 

A jeśli Tuskowi przestanie się chcieć? Jeśli powie "dość"? Jeśli odejdzie nie dlatego, że przegrał, tylko dlatego, że został zamęczony przez nas- hejtem, pretensjami, niewdzięcznością?

Wtedy nie przyjdzie nic lepszego. Nie będzie cudownej alternatywy, nie pojawi się nowy, idealny lider. Będzie brunatna fala. Rycerze Chrystusa z różańcami i pochodniami na granicach. "Normalność" spod znaku ONR i Konfederacji. Państwo, w którym kobieta milczy, nauczyciel kłamie a policjant pałuje. 

Będzie Polska, która klęka- ale nie do modlitwy, tylko przed Putinem. Będzie ciche przyzwolenie na rozpad Unii, na powrót do strefy wpływów Kremla. Powoli, bez huku. Krok po kroku. Bo jak nie Zachód, to Wschód. Innego kierunku nie ma.

Możesz nie lubić Tuska. Możesz go krytykować. Ale jeśli go porzucisz- nie dostaniesz nic lepszego. Dostaniesz piekło w biało-czerwonych barwach. Bez wolności. Bez wyboru. Bez odwrotu.

Zastanów się. Póki jeszcze możesz.

Podaj dalej, jeśli się zgadzasz. Ale nie dokładaj cegły do nienawiści. Krytykuj, jeśli trzeba- ale nie hejtuj. Wspieraj, bo granica jest cienka i coraz bliżej.

Wolność Równość Demokracja!

                                     Tom Toms"

---------------------------------------------------------------------

Dobrego nowego tygodnia mimo wszystko!

A  PIS  NALEŻY  ZDELEGALIZOWAĆ,  BO TO  ZŁO  W CZYSTEJ  POSTACI!

52 komentarze:

  1. Poniekąd, acz z ogromnym żalem, można przewidywać ku czemu to wszystko wiedzie. Być może nie doczytałam, nikt mi nie powiedział, że jest gdzieś jeszcze taki kraj, który tracił swe państwo aż 3 razy, bo polityką doprowadził do rozbiorów przez sąsiednie kraje. Niczego nie nauczyliśmy się jako naród, a przecież powinniśmy umieć już dmuchać na zimne i wszelkie oznaki zła zdusić w zarodku. Osobiście zaczynam się zastanawiać, czemu moi rodzice, tak bardzo doświadczeni tym złem, nie pojechali trochę dalej, by przerwać ten chocholi taniec. Przy tysiącach km dodatkowe km nie robią różnicy, a mogą być różnicą.

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie, się zdołowałam, a tak mi dzisiaj fajnie było. Chyba nic nie dodam, bo nawet mój optymizm czasem siada. Może jutro wróci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też będę broniła swego optymizmu, Jaskółko, ale musiałam trochę odparować, bo jeśli nie tutaj, to gdzie?…🙁

      Usuń
  3. Wysłałam do koleżanki ten tekst. Odpisała mi, że grozi nam bycie drugą Białorusią… Widać każde pokolenie musi się mocno zaktywizować, żeby ocalić to, co ważne. Myśmy swoje odrobili, ale jednak nie do końca. Nie umieliśmy przekonać następców, że nic nie jest wieczne i że trzeba ciągle uważać. I pilnować!
    „Czemu rodzice…”? Bo wszystkiego nie da się przewidzieć, Melu. A poza tym, jakkolwiek patetycznie by to nie zabrzmiało- to jest nasz kraj!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana BBM czytałam wszystkie Twoje posty , ale dopiero dzisiaj zdobyłam się, żeby napisać coś u Ciebie i innych blogerów. Trudno się z Tobą nie zgodzić co do meritum, mam dokładnie takie samo zdanie, i boję się tego co będzie za parę miesięcy. Jestem wściekła i rozgoryczona postawą wielu polityków, którzy widzą czubek własnego nosa, a nie interes kraju i jego obywateli. Kiedyś zawsze oglądałam programy na tematy polityczne i różne debaty, teraz nie mam na to ochoty, bo małość tych ludzi jest porażająca. Jeśli miałam jeszcze jakieś złudzenia, to przez ostatnie dwa miesiące skutecznie mi je odebrano, teraz pozostała tylko nadzieja na cud, o który raczej trudno. Jest to przykre, zwłaszcza dla nas, które tyle przeżyłyśmy i miałyśmy nadzieję na trwałą zmianę na lepsze, a teraz nam się to zabiera i wpycha w jakiś niebyt. Ze spraw bliższych sercu widzę, że masz ślicznego kocurka, pamiętam, że kiedy byłyśmy w kontakcie mieszkał u Was Haczyk - piesek znajda, czy to już przeszłość? Ja nadal mam trzy kotki, jednak też nastąpiła wymiana pokoleń w pewnym sensie, bo odeszła Kuleczka, a pojawił się Furianuszek. Z rzeczy śmiesznych powiem jeszcze, że od dwóch tygodni próbuję ponaprawiać kody html na moim blogu, to strasznie wyczerpujące i wymaga ogromnego skupienia jak ktoś tak jak ja nie jest ekspertem. Ja coś z tego rozumiem piąte przez dziesiąte, na tyle, żeby skorzystać z pomocy sztucznej inteligencji co jednak nie zawsze daje dobry rezultat, trzeba wiele razy próbować i korzystać z innych narzędzi. Na razie dam sobie z tym spokój, zrobiłam to co najważniejsze, teraz muszę poczekać na wyniki indeksacji co może trochę potrwać, a później się okaże jakie są efekty moich działań. Nie zawracała bym sobie tym głowy, gdyby nie to, że te błędy powodują. iż wielu moich postów nie można odnaleźć w internecie, a innych nie widać na blogu jak się wchodzi przez link. Trzymaj się kochana, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Temat zasadniczy pominę, bo nie widzę różnic. To może rodzinnie. Zwierzęta, które u nas bywały, to zawsze zaopiekowane przez przypadek. Haczyka już nie ma. Musieliśmy go uśpić- był bardzo chory i bardzo się męczył. Potem zarzekałam się, że żadnych zwierzaków już nie będzie- rozstanie z domowym zwierzęciem to duży stres, chciałam już sobie tego oszczędzić, ale los chciał inaczej i przyniosłam do domu maleńką opuszczoną sierotkę- Bąbla właśnie. Odpłaca nam bezgraniczną miłością i my też bardzo go lubimy/kochamy.

    Powiedz, czy ostatni Twój wpis był z 25 czerwca?Twojego bloga ściągnęłam, więc nie wchodzę przez nicka, ale dość długo nie widzę nowego posta, więc mam wątpliwości, czy czegoś nie przegapiłam. Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, co prawda mam temat do opracowania bo byłam z Martą w Poznaniu na wystawie Chełmońskiego, jednak przez te pierepałki z blogiem nie miałam czasu pisać, a ni nawet siły, myślę że na dniach wezmę się za to. Co do zwierząt to tak już jest, że święty Franciszek ma baczenie, żeby trafił swój na swego w odpowiednim momencie.

      Usuń
    2. Zatem czekam na nową notkę.😊

      Usuń
  6. W czasach, gdy opinie toną w znużeniu, a demokracja nie jest już „modna”, Twoje słowa są jak przypomnienie, że jeszcze się liczy, komu i czemu dajemy głos.

    Bo demokracja nie działa na skróty. I nie ma cudów w pół roku, gdy przez osiem lat rozbrajano instytucje, szczuto na ludzi i dzielono społeczeństwo jak tort.

    Masz rację – dziś trzeba nie tylko odwagi, ale i lojalności wobec wartości, które ponoć wyznajemy. Bo jeśli sami zaczniemy podcinać gałęzie, na których siedzimy, to nie będą musieli przyjść żadni „oni”. Sami się załatwimy.

    Zgadzam się: krytyka tak, hejt nie.
    I tak – niech nikt się nie łudzi, że jeśli temu liderowi "się odechce", to ktoś inny na jego miejscu zdziała więcej, szybciej, lepiej.

    Czasami trzeba tupnąć, zanim wszystko zostanie rozmyte w „symetryzmie”.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak by się chciało, by doceniono to, co już zostało zrobione a- wbrew ogólnemu narzekactwu- zrobiono całkiem sporo. Największy błąd, że nie umieją tego sprzedać opinii publicznej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zwłaszcza ten drugi mem bardzo prawdziwy,więc tym bardziej bolesny.
    Wielu nie zauważa niczego poza swoją korzyścią i małym światem.
    O optymizm coraz trudniej, zwłaszcza gdy widzimy kłótnie koalicjantów 🙄
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gęby pełne patriotycznych frazesów a czyny małostkowe i brzydkie. Przykro się ich słucha i ogląda. Ale mimo wszystko nie wolno opuszczać rąk! Jeszcze nie! Jeszcze wiele można uratować, tylko trzeba trafić do wyborców…

      Usuń
  9. Powiem krótko: nie dorośliśmy do demokracji jako społeczeństwo. Ostatnie 15 lat dobitnie to pokazało. Tekst wymowny i bardzo prawdziwy, a ja wciąż pamiętam czołgi jadące ulicą 50m od mojego domu. Mimo wszystko wierzę i daję kredyt zaufania Premierowi i jego ekipie. Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pamiętam, dużo więcej pamiętam. A nigdy nie byłam obojętna na to, co mnie otacza, stąd ta obecna frustracja.
      Ale wiesz, Wasze komentarze są dla mnie leczniczym balsamem, bo jednak nie ma w nich rezygnacji a przeciwnie - sporo optymizmu.

      Usuń
  10. Matyldo jakże to ciężki czas, naprawdę mdli mnie od tych pokazówek, kłamstw ,elekt się już mądrzy a jeszcze niezaprzysięzony , ludzie się kłócą ,co się dzieje, strach człowieka ogarnia.Życ trzeba dalej i mieć małą nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się zgadzam, Uleńko. Nie wolno tracić ducha, trzeba wierzyć, że mimo tych wszystkich przeszkód- damy radę!

      Usuń
  11. Aż boję się pomyśleć czym to wszystko może się skończyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to wszystko jest po coś… choćby po to, by czarno na białym zobaczyć, co nam grozi i z której strony? Może przyjdzie otrzeźwienie?…

      Usuń
  12. Zgadzam się Matyldo z każdym Twoim słowem. Staram sie nie wybiegać daleko w przyszłość..... boję się.... mam przed oczami Ziobrę wykrzykującego do naszego premiera " będziesz siedzieć".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Donko! Jeszcze jest czas się martwić. Jeszcze wiele się może wydarzyć.
      Może niepotrzebnie biję na alarm, ale u mnie też jest huśtawka nastrojów i gdzieś je muszę rozładować.
      Widzisz, od czasu do czasu pojawia się tu ruski troll, więc może zaglądają też ludzie rozdarci między żalem i nadzieją?… Może Wasze komentarze pomogą zobaczyć powagę zagrożenia, pomogą ponownie połączyć się w obronie lepszych dni?… Jeszcze nie pora się martwić.

      Usuń
  13. Babciu , to ja dziś siedzę cicho .
    Nie będę narzekać.
    Rząd musi z ludźmi rozmawiać, mówić co zrobił. No i być blisko ludzi , słuchać co mówią.
    A my swoją drogą nie zamykajmy się w domu i do tego przed telewizorem.
    Posłowie mają dyżury- trzeba do nich chodzić i cisnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Rząd musi być blisko ludzi i mówić co zrobił. A zrobił przecież tak dużo...Tylko dlaczego nie ma Campusu Polska ? Młodzi ze starszymi działaczami, tak ładnie współgrali...brak mi tego wspólnego działania bardzo. Do biur poselskich na pewno warto chodzić i cisnąć, ale na ten przykład poseł Sterczewski drzwi biura zamyka, a w środku samotna wystraszona asystentka...W mieście, gdzie Franka uwielbiają ?!

      Usuń
  14. Słucham sobie takich kwiatków i zastanawiam się, jak można stawać przeciwko PiS z takimi koalicjantami...? Przecież to jest nie do ogarnięcia! Do tego dochodzą nieprzychylne opinie dziennikarzy (dotąd - zdawałoby się - "myślących rozsądnie"), a to przecież "czwarta władza".
    Donald Tusk musiałby być czarodziejem 🤬

    OdpowiedzUsuń
  15. Nic dodać, nic ująć. A Sawickiego nie znoszę- burak i kołtun, niezależnie od ilości posiadanych dyplomów!😡

    OdpowiedzUsuń
  16. A dziś PAD nijakiego Bąkowskiego ułaskawił. No ...Bo może.
    PAD nie dość, że brzydko się chwyta to jeszcze święci bandytyzm.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bąkiewicza. Cały budyń! Nawet się nie zdziwiłam, bo i czego od niego wymagać, jak to zero moralne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówił , L. Miller, że upraszczając "nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz" - ten zaczął marnie a skończył jako moralne dno.

      Usuń
    2. 100% racji! Brzydzą się nim chyba nawet jego pobratymcy.

      Usuń
  18. Całym sercem jestem za Tuskiem, zawsze Go podziwiam i popieram, to jedyny człowiek, który naprawdę jest demokratą i przyzwoitym politykiem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieszę się! Też tak myślę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepraszam a jakoś mnie to nie dziwi
    Jeśli z historii znam losy np Korfantego jeśli znam losy Witosa To to "nasze narodowe"psioczenie to mały Pikus
    Jeśli
    "istniała ustawa mająca na celu ochronę imienia Józefa Piłsudskiego.
    Została uchwalona 7 kwietnia 1938 roku i nosiła nazwę "O ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, Pierwszego Marszałka Polski".
    Ustawa ta miała na celu ochronę dobrego imienia Józefa Piłsudskiego, a w szczególności pamięci o jego czynach i zasługach dla odzyskania niepodległości przez Polskę. Za zniesławienie imienia Marszałka groziła kara do pięciu lat więzienia.
    Jeszcze mniej dziwi,iz dalej aktualnym sie staje to o czym pisał kiedyś Tuwim
    "gdy zaczną na tysiączną modłę
    ojczyznę szarpać deklinacją
    i łudzić kolorowym godłem,
    i judzić historyczną racją
    o piędzi, chwale i rubieży
    o ojcach, dziadach i sztandarach
    o bohaterach i ofiarach
    o bohaterach i ofiarach"
    To jakbym słyszał Nawrockiego i kumpli z PIS.
    A to u nikogo nie budziło refleksji czy nawet protestu Po co, w jakim celu, ta powtórka
    I tak daliśmy się ograć, pięknoduchy myśląc ,ze elektorat sam pojmie Bo to w rodzinie ,bo nie wypada,bo się pogniewają lub co się będę narażać.
    My delikatni zamiast powiedzieć wolimy domyślne xxxxx xxx
    Sami sobie to zgotowaliśmy i uderzmy się we własne piersi.Frajerzy !!!
    PS
    Kiedyś spotkałem siedzącą na ławkach tzw "młodzież patriotyczna'" przepisowo ubraną w "odzież patriotyczna" bo miała sie odbyć jakaś miejscowa manifestacja Podszedłem do nich ze słowami aprobaty, ze oni tacy fajni "ze za ojczyznę chętnie by" Ze pewnie by do wojska "bo obrońcy granic"
    Poprosiłem by chwileczkę zaczekali, bo za chwile podjedzie do nich ktoś z Komendy Uzupełnięn by wręczyć im skierowania na ćwiczenia wojskowe.Ewakuowali się z szybkością błyskawicy.
    Dziwie się, iz w stosunku do tych "Patroli obywatelskich" na granicach dotychczas nie zastosowano tej metody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta sympatia do delikatnego ***** *** już jest passe. Podobno podrzucili nam ten pomysł przyjaciele ze wschodu. No trzeba przyznać, że jest trochę w ich stylu....

      Usuń
  21. Wiele racji jest w Twoim komentarzu, Wieśku. Widocznie za mało się aktywizowaliśmy. Teraz NIE WOLNO zlekceważyć kolejnych wyborów. To chyba już ostatnie, co nam pozostało...

    OdpowiedzUsuń
  22. A gdzie tam "mało się aktywizowaliśmy "
    Gdy nawet tu z każdej wypowiedzi wynika zwyczajny ludzki "oportunizm" opakowany w ładne tłumaczenie
    Walmy się wiec we własne piersi Nie cudze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko podałem definicje naszych zachowań /a i elektoratu/ Wiec za co to, te Huzia na Wiesia

      Usuń
    2. Zabrzmiało to zakończenie, Wieśku, dość jednoznacznie, stąd moja uwaga. Nie poczuwam się do jakichś wielkich błędów, więc zabolało.

      Usuń
  23. Przepraszam, ale wolałabym, żebyś nie bawił się w sędziego.🤔

    OdpowiedzUsuń
  24. Jest słabo i gęsto. Dla Tuska .
    Jeśli prawdę mówią sondaże.
    Ludzie chcą zmiany ? Tylko na kogo ?

    OdpowiedzUsuń
  25. Wybacz, ale nie odpowiem na Twoje pytania. Dla mnie nie ma alternatywy. I nie dlatego, że nie ma na kogo zamienić, tylko dlatego, że ten rząd w obecnej sytuacji jest optymalny- tak uważam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Babciu wiem . Ja też zmiany nie chcę. Ale Tusk szoruje w sondażach.
    A rekonstrukcja będzie.
    Czy głęboka? Oto jest pytanie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie na tyle głęboka, na ile możliwa. Przecież wiesz doskonale, Azalio, że Tusk z koalicjantami lekko nie ma.

      Usuń
  27. Właśnie - w sądażach. Wg niektórych, gdyby nie Bąkiewicze już zalała by nas fala podrzucanych z Zachodu migrantów, a innych - do wyboru: Polacy chcą powrotu PiS, likwidacji TVP i sporo podobnych lub z pod znaku ordo juris. To wg celowej narracji pis i konfederacji, której też marzy się dorwanie do władzy, takie są wyniki, bo ogólnie naród jest ogłupiany tym. Już coraz trudniej przeciętnemu człowiekowi odróżnić prawdę od propagandy, kłamstwa. I w ten paskudny sposób niszczy się porządnych ludzi, nie docenia się ich wartości, niszczy. A przecież Tusk nic już nie musiał, bo mógł spokojnie żyć na emeryturze, nie musi też dorabiać, nie brak mu też szacunku że strony wielkich, poważnych ludzi w Europie. Czasami pytania w sądażach są tak zestawi one, że "nie badają", ale już wskazują odpowiedzi. Obecnie poza Tuskiem nie widać nikogo, kto mógłby go zastąpić właściwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądam do sondaży z czystej ciekawości, ale wielokrotnie zastanawiałam się , na ile zawierają prawdę a na ile robione są na zamówienie- dla zniechęcenia koalicyjnego elektoratu i bardziej jestem skłonna domniemywać, że to drugie.Akcja podkopywania koalicji trwa w najlepsze i ciagle się rozwija.

      Usuń
    2. No właśnie o ten szacunek ze strony wielkich, poważnych ludzi w Europie chodzi...A my ciągle tylko, że ten szacunek jest, ci wielcy są...ale konkretnie kto ? Jakieś nazwiska ? Proszę...

      Usuń
  28. Ok , Sikorski być może nadaje się aby zastąpić Tuska .

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja widzę tylko jedno, być może drastyczne postepowanie, ale wg mnie konieczne i sprawiedliwe
    Wg mnie tych manifestantów/i nie tylko/ straszących nas emigrantami należy wysłać do obozów pracy może coś na kształt Sluzby Polsce.I kierować ich nakazowo do pracy, do której drastycznie brakuje rak do pracy
    W rolnictwie w handlu szpitalach czy komunikacji Tzn tam wszędzie gdzie rodak nie chce pracować, a zatrudniani są cudzoziemcy Niech wreszcie poznają wartość pracy.Niech zapełniają dotychczasowe dziury zatykane cudzoziemcami Którzy chcą pracować Jeszcze chcą.
    Innego środka by do tych troglodytów dotarło cokolwiek, nie widzę.
    Za to zauważam pielęgniarkę, salową czy lekarza w przychodni czy szpitalu Pracujących i udzielajacych nam pomocy Płacący podatki I to uważam za wartość dodana I im za to należy się szacunek
    Niech jak najwięcej cudzoziemcow kształci się na naszych uczelniach To nam już się tysiąckrotnie sprawdziło Nie tylko w handlu ale i polityce Gdy cudzoziemcy mile wspominają spędzony u nas, na studiach, czas.
    By nie byc gołosłownym opowiem Wam jedno
    Kiedyś mój, niestety nie żyjący kolega opowiadał jak to pracował w międzynarodowym konsorcjum w jednym państw afrykańskich
    A w kierownictwie byli tam Anglicy Francuzi i Niemcy no i był mój kolega.
    Sek w tym ze działanie tej firmy opierało się o zezwolenia miejscowych na dalszy tok postępowania ,
    Zwracali sie na piśmie osobiscie a szlo to jak po grudzie Nie i nie, lub długie czekanie na decyzje.
    Zrozpaczeni wreszcie postanowili posłać mojego kolegę z misja załatwienia w urzędzie.Kolega pojechał zaopatrzony z wizytówkę i poleceniem załatwienia sprawy.
    Mówił ze długo nie czekał bo został wezwany przed oblicze wysokiego urzędnika,który w pięknej angielszczyznie spytał go, skąd pochodzi bo nazwisko takie nie angielskie .
    Jakie było zdziwienie mojego kolegi gdy ten urzędnik w czystej polszczyźnie, spytał czy zna Kraków
    Kolega krakus od urodzenia potwierdził i usłyszał ze ten wysoki urzędnik zna tez ,bo robił studia na AGH i co lepsza pobyt w Polsce b mile wspomina.
    I zaczęły sie 'rodaków"wspomnienia Po długiej rozmowie urzędnik pyta Zaraz, zaraz, ale ty chciałeś coś u mnie załatwić .Pokaz ten papier I bez większego zastanowienia napisał ZGODA.
    Kolega wrócił do firmy, gdzie te zgodę przedstawił, słysząc jak żeś ty to załatwił My miesiącami się staraliśmy i nic.
    Kolega mówi. Panowie ale to nie koniec, bo jestem zaproszony do domu tego urzędnika bo chce mnie poznać ze swoja rodzina.
    I tak to się zaczęła długoletnia przyjaźń oficjela z Afryki z moim kolega z Polski
    A pisze to pod wrażeniem postępku naszego troglodyty bijącego studenta z Kolumbii który na dodatek jeszcze jest wolontariuszem .
    Nie znacie dnia ani godziny, troglodyci, mieniący się Polakami i prawdziwymi patriotami jakie i kiedy szkody narobicie Polsce swoim zbydlęceniem.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku, masz całkowitą rację - tych wszystkich zadymiarzy "broniących polskich granic" przed imigrantami, te wszystkie rafalskie fanatyczki, tych ksenofobów, drących mordy z sejmowej mównicy... wszystkich ich wyłapać i niech zasuwają tam, gdzie niechętnie rączki chce brudzić "rasa panów".
      Jest tylko jedno, małe ale...
      Bo widzisz - był taki Bąkiewicz na przykład - i nie zdążył nawet podwinąć rękawów... myk! został ułaskawiony.
      Coby nie zbrukał, bidulek, swych szlachetnych rączek - tych od niesienia krużganka oświaty.

      Tak więc tak...

      Usuń
    2. Też myślę, że sprawdzenie w rzeczywistości trudnej i nie zawsze przyjemnej pracy- dla dobra wspólnego- byłoby korzystne dla wszystkich.

      Usuń
  30. Matyldo kochana♥️ Mam chwilę szczęścia, domownicy jeszcze śpią, deszczowa pogoda prowokuje do "nicnierobienia", ciekawa jestem czy komentarz pójdzie, czy to już byłby nadmiar szczęścia 😃 Wychodzi na to, że jedynym pewnikiem jest brak pewności /w każdej dziedzinie/, i jeszcze to, że mruczący kot i uśmiech dziecka to największe skarby. Przytulam♥️♥️♥️

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten deszczowo ponury dzień wcale nie jest taki zły, zważywszy, że można odetchnąć od upału. Jak dobrze, Aniu, że możesz choć chwilę odpocząć. Przytulasy!

    OdpowiedzUsuń