2 cze 2026

Dla poprawy humoru

 

Trudno się nie uśmiechnąć.

Do tej pory nie rozszyfrowałam, co właściwie ma być sprzedawane.

 

A tak nawiasem mówiąc, przytoczonego tu mema można dwojako interpretować: jako żart z totalnego nieuka za nic mającego zasady polskiej pisowni,  albo jako żartobliwą uwagę Zbigniewa na temat ryzyka zawierania związków małżeńskich. 

Tak czy owak- dość zabawne. 

2 komentarze:

  1. A może ów autor też nie umiał współpracować z nośnikiem swoich myśli i wyszło, jak wyszło. Mój tablet też zawsze ma "ostatnie słowo" i mimo poprawek przed "publikuj" ostateczny kształt wypowiedzi poznaję, gdy już opublikowane. 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja wersja też jest prawdopodobna. Czasem błędy „poprawkowe” bywają zabawne, czasem wkurzające.😀

    OdpowiedzUsuń