13 maj 2018

Warto było!

Byłam wczoraj na Marszu Wolności. Do domu wróciłam mocno zmęczona, ale pozytywnie naładowana  świadomością, że ludzie jeszcze nie zapomnieli się uśmiechać, że stać ich na fantazję.
Dla tego jednego choćby zdjęcia warto było jechać! ;)))


Rozszerzoną, choć niewątpliwie niepełną, relację z Marszu umieściłam na Bloxie  http://babciabezmohera.blox.pl/html, 
więc gdyby ktoś był jakoś szczególnie zainteresowany, to zapraszam .:))
Coraz więcej nadziei, że trudny dla nas czas powoli zbliża się ku końcowi. I tego się trzymajmy! Mam nadzieję, że nie będzie potrzeby powtarzania tego zdjęcia z Demotywatorów:



WSZYSTKIM  DOBREGO  NOWEGO  TYGODNIA! :)))

10 maj 2018

Trochę koloru

Początek maja a lato w pełni. Rośliny szaleją. Krzewy już dawno nie były tak obsypane kwiatami jak teraz.

Piwonie zazwyczaj kwitną w czerwcu, tymczasem jest cała masa pąków takich tuż tuż przed rozkwitnięciem. Jeden biały kwiat już się pojawił. Jutro na pewno będzie ich więcej. Na krzaku różowych pąki też się rozchylają. Już i irysy pchają się do słońca. 
Pięknie jest! 
-------------------------------------
W sejmie kolejny dzień protestu dorosłych osób z niepełnosprawnościami wraz z towarzyszącymi im opiekunami- dziwny zbieg okoliczności, że opiekunkami są kobiety, prawda?
Właśnie poseł żalek zorientował się, że najprawdopodobniej nie opłaci mu się politycznie trwać przy wcześniej wypowiadanych obelgach pod adresem protestujących- i przyszedł z bukietem kwiatów. Nie tak łatwo, panie żalek. Już chyba nie wystarczy samo posypanie głowy popiołem... Same słowa- to za mało.

Niewiarygodna determinacja protestujących.To już kolejny tydzień na sejmowych posadzkach. I nie zamierzają ustąpić bez konkretów w garści. I dobrze. I tak trzeba. Mocno im życzę zwycięstwa!
To są rodziny, które zmagają się ze swoim trudnym losem od lat i ciągle spychane są w cień, bo nie trzymają łańcuchów i kilofów w garści na poparcie swoich argumentów- są najsłabsi z najsłabszych. Należy im się nasza pomoc jak mało komu!
Z serca im życzę, żeby ich protest okazał się skuteczny.
--------------------------------------------
Ostatnim dodatkiem do Newsweeka była książka R.J Palacio - Cudowny chłopak- z podtytułem: Wszyscy jesteśmy wyjątkowi.
Pisana z pozycji poszkodowanego przez los małego chłopca. Czytam ze ściśniętym gardłem.

7 maj 2018

Pytał się ciebie o coś ktoś kiedyś?

Absolutnie pierwsze miejsce w moim prywatnym rankingu propozycji na temat- jakie pytania mógłby umieścić pAD w swoim przedkonstytucyjnym referendum. 
Nawiasem mówiąc sugestia z wczorajszego "Szkła Kontaktowego" obrodziła mnóstwem szalonych a zabawnych pytań referendalnych, tymczasem najbardziej zabawny i absurdalny jest sam pomysł pAD-y, jak zmienić Konstytucję, bo: nie wiadomo co i nie wiadomo po co, wiadomo jedynie, że chciałby i nawet wiadomo- kiedy /10 i 11 XI- pewnie, żeby tak było patriotycznie i z przytupem!/
Jak dziecko, które doczekać się nie może, żeby zaczęto traktować je poważnie a jednocześnie robi głupotę za głupotą. Wyrzucić gromadę pieniędzy po to tylko, żeby się dowiedzieć, że obywatele jakoś szczególnie pomysłem zainteresowani nie są. Nie wystarczyłby jakiś sondaż, żeby odlotowy prezydencki kaprys zaspokoić?...

Niewątpliwie należałoby Konstytucję uzupełnić o pewne zapisy /np. wprowadzenie waluty euro/, ale dopiero przy następnej ekipie i wyprostowaniu tego wszystkiego, co udało się PiS-owi zdewastować. TERAZ W ŻADNYM WYPADKU!!!! To byłoby dla kraju i wszystkich obywateli zbyt groźne.

5 maj 2018

Sens czy bezsens pisania

Kilka razy zaczynałam notkę i kilka razy ją kasowałam.
O czym tu pisać?
Notki o charakterze politycznym to nie są, raczej kilka luźno rzucanych uwag. O pogodzie pisać?... O gotowaniu, którego nie cierpię?... O życiu "w domu i w zagrodzie"?... Może wiersze?...
Gdziekolwiek myśl poleci, trafia na przeszkodę nie do pokonania- żaden temat pod pióro/klawiaturę nie włazi, bo wszystko upaprane jest polityką a trzeba być bystrym analitykiem, by o polityce mądrze pisać.

Ktoś mądry zauważył, że trzeba uwieczniać codzienne obserwacje, bo z nich składa się całość odtwarzanej historii i że to jednak może mieć znaczenie. Może... czy ja wiem?...

A życie sobie! Prezesowi kolanko siadło.  - Było nie łazić po drabinkach!- czytam komentarze.
Podobno ma iść do szpitala. Współczuję wyznaczonym lekarzom- ci dopiero muszą mieć stres! A osierocona partia? Gdzie teraz będą się odbywać pielgrzymki, jak na Nowogrodzkiej tylko pani Basia zostanie?...Do szpitala takie tłumy?! Nie daliby wodzowi wydobrzeć. Będą musieli nauczyć się sami podejmować decyzje, tylko czy się wtedy nie pozagryzają?...ot, dylematy! Tak czy owak zbliża się ciekawy czas.

Czy nie będzie to przypadkiem ów kamyczek, o którym czasem wspominam?... I lawina ruszy?...
------------------------
A protest dorosłych osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów trwa w budynku sejmowym nadal.
A pAD dalej upiera się przy referendum, które nikogo tak naprawdę nie obchodzi i niczego sensownego nie pokaże, ale...pobawić się można, nie? pokazać, kto tu ważny... lekką ręką wyrzucić w śmieci kolejne miliony.
-------------------------
Miłego weekendu- mimo wszystko!
A za tydzień zbiórka pod palmą.

26 kwi 2018

To w końcu są te pieniądze czy ich nie ma?!

Już ponad tydzień strajkują rodzice dorosłych dzieci z niepełnosprawnościami. Dorosłych? Pojęcie umowne- po prostu tych, które ukończyły 18 lat. Niby dorosłe a nadal potrzebują opieki. I będą potrzebowały do końca swojego życia, niezależnie od tego, jak długo ich rodzice dadzą radę się nimi jeszcze opiekować. Lata całe! W poczuciu osamotnienia i beznadziei... 
Koczują ci ludzie w budynku sejmu, walczą o swoje dzieci, o ich prawo do względnie normalnego, godnego życia. I nic! Mur. Jakiś rzucony ochłap, jakaś janosikowa obietnica wydarcia innej grupie, żeby im dać...
To jak to w końcu jest??! Są pieniądze czy ich nie ma??!
Są na grające ławeczki, są na strzelnice, na strzeżenie prezesa i ustawianie barierek, na propagandę, na napełnianie kabzy Czartoryskim, na rejs Kusznierewicza, na wielotysięczne "nagrody", na szereg innych durnowatych a niepotrzebnych bzdetów. Na rozliczne odprawy Krewnych-I-Znajomych-Królika. Na to pieniądze zawsze się znajdują!
Dla najsłabszych i autentycznie potrzebujących- NIE MA!! Kasa pusta, brakuje, widać dno...

Ta napuszona duma narodowa, to nieudolne kupowanie sobie zafałszowanej reklamy na świecie, jacy to jesteśmy wspaniali, naj- , naj-, naj-!!! Że lepszych od nas nie znajdziesz!-  A i tak świat kwituje to wzruszeniem ramion, bo z pozycji lidera stoczyliśmy się niemal na dno w dwa lata zaledwie... Zresztą trudno się temu ironicznemu niedowierzaniu dziwić, bo rzeczywistości jednak się nie da zagadać głupimi frazesami!

Tak sobie myślę, że nasza dobra marka w świecie, to nie górnolotne hasła na biało-czerwonych sztandarach i jednoczesne malowanie gdzieś na murach szubienic z wiszącymi gwiazdami a też agresja wobec  innych lub inaczej myślących... Nasza dobra marka to dbałość o WSZYSTKICH obywateli, to dbałość o rozwój kraju we wszystkich przejawach jego życia, to dążenie do tego, byśmy ze swojego kraju mogli być dumni.
I nie dlatego, że Polakiem był JP II a dlatego, że w swoim kraju czujemy się zaopiekowani i bezpieczni, że każdy z nas  ma poczucie wolności i możliwości samorozwoju, że nie ma ochoty z tego kraju uciekać...

Prognozy na odsunięcie od władzy tego szkodliwego dla kraju rządu bynajmniej nie są hurra-optymistyczne, ale bywało już, że kamyczek ruszał lawinę... Może i tym razem?...Oby!

/wzięte z Demotywatorów/

9 kwi 2018

Chytry dwa razy traci




Po załatwieniu sobie dodatkowych pensji, bo trudno mówić o nagrodach /dotąd nikomu za szkodnictwo nagród nie przyznawano/ sondaże poleciały w dół a w PiS-ie wybuchła panika i rozpoczęły się chaotyczne ruchy. Prezes nakazał nagrody przelać na Caritas, co spotkało się zresztą z różnymi reakcjami /tak samych zainteresowanych jak i obserwatorów/, ale mleko się rozlało a partia deklarująca skromność, pokorę i służbę pokazała wyraźnie, że hasło TKM bynajmniej nie jest jej obce, mało tego- wcieliła je w życie nadzwyczaj chętnie i bez najmniejszych zahamowań.

Mam nadzieję, że sondażowa tendencja spadkowa utrzyma się i poniższy szkic będzie proroczy! :)
 

Jutro odsłonięcie pomnika katastrofy smoleńskiej.
Gwałtem postawiony na gwałtem zaanektowanym placu. 

Przykre, że strata tylu wartościowych ludzi, została tak zdeprecjonowana i doprowadzona do karykatury przez człowieka, któremu- wydawałoby się- najbardziej powinno zależeć na powadze pamięci...

3 kwi 2018

Nie spoczniemy, nim dojdziemy!

Ostatnio przeczytałam książkę Adama Leszczyńskiego "No dno po prostu jest Polska", w której autor analizuje, dlaczego Polacy mają niechętny stosunek do współrodaków, skąd biorą się negatywne stereotypy obrazu stosunków społecznych  i życia w kraju.
Ciężko mi się to czytało, tym bardziej że trudno te mocno utrwalone stereotypy mało fajnego Polaka odrzucić. 
Dlaczego?
Jaki swój wizerunek kreśli Polak, jeżeli:
-blisko 30% wierzy w zamach i odrzuca udokumentowaną wiedzę na temat smoleńskiej katastrofy lotniczej;
-rozważana na serio jest możliwość reelekcji najgorszego prezydenta, jakiego zdarzyło nam się wybrać;
- przyjmuje się z dobrodziejstwem inwentarza wszystko, co tylko przyjdzie do głowy partyjnej wierchuszce, dobrowolnie wkładając sobie łańcuch na szyję...

Zbliża się 10.IV- okrągła rocznica i już wiadomo, że ustalenia komisji Macierewicza będą niepełne, bo za ciężkie pieniądze wciąż dochodzą do prawdy i jedyne czego mogą dowieść, to tego, że samolot wyleciał i że lot zakończył się śmiercią 96 osób. Toteż nadal trzeba szukać! A jak długo jeszcze? Ile się da, Polska nie jest biednym krajem, obetnie się dotacje tu i tam- i na komisję zawsze znajdą się fundusze!

Prezydent zawetował ustawę degradacyjną! Może mu się długopis zaciął?...Jakoś nie odczuwał wahania, gdy obcinał emerytury sprzątaczkom, sekretarkom, czy wdowom po oficerach... Czy tu tylko chodziło o teścia obatela, czy też strach, że wojsko może zacząć się burzyć? Nie ufam mu za grosz. Realizuje bez szemrania wytyczne prezesa. No, cóż? Taki prezydent, jaka nasza mentalność, takiego sobie wybraliśmy- nikt nas nie zmuszał!

Bohaterowie! Odgrodzeni płotami, barierkami, kordonami policji! Przed własnym narodem, współziomkami. Silni wobec tych, którzy się bronić nie mogą lub nie umieją. 
I dziwić się, że powstają i utrwalają się stereotypy mało rozgarniętego Polaka, któremu da się wmówić dosłownie wszystko a on łyknie przez lenistwo lub niechęć do weryfikowania wtłaczanej na siłę propagandy?... Eee! :(

 

30 mar 2018

Wiosennych, pełnych nadziei...

Wiosennych, pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych najserdeczniej życzę wszystkim  moim Gościom.Najlepszego Wam! :))

20 mar 2018

Nie w moim imieniu!!

Ten prezydent nie jest moim prezydentem, ten rząd nie jest moim rządem. To prezydent i rząd jednej tylko partii i- żeby było bardziej absurdalnie- wcale nie reprezentujący większości obywateli /choć sondaże zdawałyby się przemawiać za taką tezą/.
W moim odbiorze ta władza szkodzi krajowi, spycha go na obrzeże UE, pozbawia jakichkolwiek wpływów, kieruje w stronę rosyjskich wpływów, niemal wpycha w objęcia Rosji.

Czemu o tym piszę? Bo nie akceptuję  tej polityki destrukcji i pseudo patriotyzmu, polegającego  na wykluczaniu innych, słabszych, na płonących pochodniach i fałszowaniu historii.
Nie akceptuję a więc nie w moim imieniu podejmowane są decyzje degradujące mój kraj.

Tylko tyle chciałam dziś powiedzieć...

11 mar 2018

GiGANT

Tak sobie pomyślałam, że nasze władze można byłoby określić mianem GiGANT-a. Skrót można byłoby odczytać jako: Groźni i Groteskowi Amatorzy Narodowej Tresury.
Cała działalność sprowadza się do systemowego niszczenia wszelkich przejawów społecznego życia kraju. Wszystko pod but! Po kolei.
Co jeszcze jako tako działa- do rozwałki! 

Przyznam, że wielokrotnie zdumienie odbiera mowę,  bo jak tu skomentować akty antypaństwowe, izolujące nasz kraj, pozbawiające przyjaciół, spychające na Wschód...
Jak skomentować sukcesywne pozbawianie obywateli niezbywalnych- zdawałoby się dotąd- praw...
Jak skomentować pogoń za żywymi i zemstę na umarłych...

To, co się dzieje każdego dnia, dosłownie nie mieści się w głowie!

A przecież- mimo tych niby rosnących słupków poparcia dla władzy- widać wyraźnie, że nie ma zgody na zmianę ustroju siłą, z pogwałceniem prawa, z podeptaniem Konstytucji. I to jest jakaś nadzieja. Jeszcze nie wiadomo, co stanie się tym kamyczkiem, który pociągnie za sobą lawinę, ale że ona ruszy- to pewne!