17 lis 2017

Jarszawa

Nie wiem, czy wrzutka o likwidacji PKiN miała na celu wyciszenie reakcji po "niepodległościowym" marszu narodowców, czy odwrócenie uwagi od debaty europejskiej na temat niepokojąco narastającej faszyzacji Polski, czy też faktycznie lęgną się w pisowskich głowach takie myśli, ale - niezależnie od intencji chętnych do burzenia warszawskiego pałacu- reakcje są.

Przekopałam pół internetu, żeby znaleźć mem, który- według mnie- stanowi kwintesencję tego, co się obecnie u nas dzieje. Co prawda nie znalazłam tego, czego szukałam ale natrafiłam na niemal identycznego mema. Różnica jest jedynie w podpisie: nie Jarszawa 2020 a Warszawa 2019. Różnica niby niewielka a jednak... Bo gdyby prezes był łaskaw zająć obecne miejsce p. Szydło,to lizodupstwo tak się rozpleni, że i Warszawa w Jarszawę dość szybko zmienić się może...
No to podziwejcie se, Ludkowie:

 

13 lis 2017

Spójrz w lustro, kochanie!

Jutro pogrzeb Piotra Szczęsnego- szarego człowieka, jednego z nas, którzy nie godzimy się na narastającą falę faszyzmu, którzy nie godzimy się na rządy bezprawia...
Nie godzimy się- i co? I nic. Pożar w kraju rozprzestrzenia się nadspodziewanie szybko. I nie ma zapory...
Wczoraj oglądałam konferencję prasową Obywateli RP, wysłuchałam relacji z  marszu narodowców, po raz n-ty obejrzałam przerażające zdjęcia, ujęcia filmowe, zapadła mi w serce gorycz lidera Obywateli RP Pawła Kasprzaka, że tych, którzy stanęli naprzeciw ponurego groźnego tłumu, była garstka, że zabrakło wsparcia, choć zwracano się o to wsparcie do posłów /chroni ich przecież immunitet poselski!/...nie przyszedł nikt!

I pomyślałam sobie, że mocni to jesteśmy w gębie u cioci na imieninach a w głębi skrywamy dygocące ze strachu zajęcze serca.

Spójrz w lustro, kochanie! A co ty zrobiłaś? Na co ciebie stać? Jeździłaś na marsze, żeby pospacerować po Warszawie w towarzystwie przyjaznych, podobnie myślących ludzi? Żeby przypiąć do kolekcji jeszcze jedną zawieszkę na znak, że byłaś?! A komu to do czego potrzebne, skoro nic nie dało?!
Co jeszcze robisz?...
Wywalasz swoje frustracje na blogu, szukasz pocieszenia na blogach innych ludzi?...I co z tego?! 
Co z tego, że zapalisz znicz pod Pałacem Kultury?

Wczoraj oglądałam debatę w składzie: Prof.Łętowska, prof. Bralczyk, ks.Boniecki  i prof. Zybertowicz. I pomyślałam, że w gruncie rzeczy mądrzy ludzie też są bezradni wobec przybieranej w uczone słowa propagandy pana Zybertowicza...

Jak żyć? Jak nie dopuścić do siebie strachu przed nadchodzącym mrocznym czasem? Jak nie sprzeniewierzyć się ofierze Piotra Szczęsnego, jak uchronić choć trochę szacunku dla własnych zachowań?...
***
Czasem zazdroszczę Siostrze, że już nie musi stawiać sobie takich pytań...
 ***
I na koniec. Jakiś czas temu /2, 3 miesiące/ byłam w Muzeum Sztuki Nowoczesnej i wbił mi się w głowę rodzaj muralu:


Nie umiem sobie z nim poradzić, nie umiem go zinterpretować...  Ten obraz siedzi mi w głowie i boli, i kłuje ostrym kolcem... I mam przed oczami dymiący groźny tłum na ulicach Warszawy. To moja ojczyzna? To moja ojczyzna, z której dotąd byłam dumna?!...

11 lis 2017

...przez pączkowanie

Państwo policyjne rozrasta się nam w oszałamiającym tempie- niejako przez pączkowanie. Wciąż przybywa nowych organizacji pałkarskich. Jedne się likwiduje, by w to miejsce utworzyć dwa, trzy inne byty a dodatkowo myśli się o wskrzeszeniu funkcji donosiciela w ramach dobrosąsiedzkiej przysługi.
Choroba, która toczy Polskę, rozprzestrzenia się jak rak - przerzuty pojawiają się wciąż w nowych miejscach. I- jak dotąd- brak skutecznego antidotum.

Dziś Święto Niepodległości. No, jest- nawet ładna pogoda a mnie się trudno cieszyć, bo chociaż niepodległość jeszcze jest, to jakby zniewolenia z dnia na dzień przybywa coraz więcej. I to nie od obcych- od swoich. I chyba dlatego szczególnie gorzko.

I z  dedykacją w to nasze święto- mistrz Ignacy Krasicki:

"Czegóż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
"Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

30 paź 2017

Protestuję przeciwko milczeniu!

Zmarł Pan Piotr- Szary Człowiek, który jak żywa pochodnia w ten dramatyczny sposób chciał zaprotestować przeciw postępującemu bezprawiu, chciał obudzić nas- obywateli tego kraju, chciał przekazać to, co najważniejsze...
Zdania są podzielone: nie nagłośniać wydarzenia, żeby nie nastąpiła erupcja naśladowników oraz przeciwnie- starać się upowszechniać Manifest Pana Piotra, bo to jedyny jak dotąd sposób przekazania sensu tej niewiarygodnej ofiary na rzecz wolności i demokracji.
Uważam, że rację bytu ma drugi sposób myślenia. Ofiara z własnego życia w obronie idei jest czymś tak szlachetnym, czymś tak altruistycznym, że nie wolno o niej milczeć.
Dziś dostałam zdjęcia Manifestu /dziękuję Braciszku!/. Oto one:



Proszę czytać i przekazywać dalej. O tej śmierci nie wolno zapomnieć.
Niech  Pan Piotr- Szary Człowiek odpoczywa w pokoju. Cześć Jego pamięci!

 

24 paź 2017

Zrywowcy?

Czasem się zastanawiam, co z nami jest nie tak?
Natura buntowników i zrywowców, czy może to działania typowe dla całej ludzkiej populacji?...Umiłowanie wolności? Teoretycznie ogromne. 
To dlaczego po opuszczeniu /w ramach buntu i sprzeciwu-oczywiście!/ ukochanego kraju- tak szybko i niemal bezboleśnie adaptujemy się na obczyźnie i do głowy nam nie przychodzi, by buntować się przeciw zasadom kraju, który przygarnął?... 
To dlaczego pozwalamy na więcej i więcej ograniczeń i zniewolenia tu, u siebie, głośno tłumacząc, że nie ma powodu do niepokoju, bo jeszcze nie to, tamto i siamto?
A skoro tak potulnie zgadzamy się na zaciskanie postronka, to skąd nagle w nas pojawia się co jakiś czas potrzeba wielkiego sprzeciwu i zrzucenia z siebie jarzma- patrz: październik, sierpień... 
Ludzie są jacyś dziwni a nas- Polaków coraz mniej rozumiem.
Ale- zgodnie z tytułem bloga- ja... tak sobie tylko...

20 paź 2017

Krzyk rozpaczy

Wczoraj przed wieczorem pod Pałacem Kultury mężczyzna dokonał aktu samospalenia. 

I cisza. Cisza, która krzyczy. Do mnie krzyczy, do  ciebie krzyczy, krzyczy do nas wszystkich. Czy lęk tak już zawładnął naszymi umysłami, że nie mówimy głośno o tym, o czym mówić trzeba?!
W TVN-ie krótka notka na pasku,  GW - wzmianka na którejś stronie, nawet brukowce nie pokarmiły się sensacją.

Jedno czy dwa zdania o manifeście tego człowieka, który protestując przeciw polityce PiS-u, wzmocnił swój apel ofiarą własnego życia- zdrowia na pewno! Jak zdesperowany musi być człowiek, jak zrozpaczony i bezsilny w swoim gniewnym proteście, by zdobyć się na tak tragiczny gest. 
Okruchy informacji.
Usiłowałam odszukać tekst tego manifestu- nigdzie nie znalazłam.




Nie wierzę, że można przejść obojętnie wobec aż takiego cierpienia! Że można zbyć milczeniem to, co ów człowiek ma nam do powiedzenia, że można odwrócić głowę i udawać, że nic się nie stało...
Ja składam wyrazy ogromnego szacunku i chylę głowę przed niebywałą odwagą i determinacją. 
Będę pamiętać. Na pewno!

15 paź 2017

Bilet w jedną stronę

Na pisowską odzywkę w stronę strajkujących lekarzy rezydentów: -Niech jadą!- natychmiast pojawiła się riposta:


Ja ze swej strony dokooptowałabym prezesa, prezydenta i jeszcze kilku innych członków tej szkodliwej partii + partii sympatyzujących, przy czym proponowałabym bilet w jedną stronę a kierunek- na głęboki Wschód, jako że wyraźnie w tamtą stronę chcą nas wszystkich wykierować. 
Chcą? Bardzo proszę, sami niech jadą!
I nigdy już nie wracają !!

14 paź 2017

Sezon na okres przedzaduszkowy uważam za otwarty.

Pogoda raczej byle jaka, do listopada czasu zostało i mało, i dużo, grobów do odwiedzenia przybywa w przyspieszonym tempie, trzeba było jakoś rozplanować wyjazdy...
Wczoraj syn zawiózł nas do Augustowa. I chociaż staram się tam być w każdym roku i ścieżki do poszczególnych grobów mam dość dobrze zakodowane, to wczoraj właśnie po raz pierwszy miałam pewien problem z orientacją. Inna rzecz, że i cmentarz mocno się rozrasta... Ostatecznie dotarliśmy do wszystkich planowanych grobów i nawet zostało trochę czasu, by chwilę pobyć nad jeziorem.



Pogoda nie zachęcała do spacerów- szaro, mglisto, drobniutka mżawka, ale nawet w takim smętnawym dniu Necko jest piękne!
Do domu wróciliśmy wieczorem.
 
 

10 paź 2017

Pomódlmy się





Dziś kolejna miesięcznica. Wysłuchajmy z nabożeństwem słów prezesa i pomódlmy się wraz z nim o więcej nienawiści w narodzie... :(((

7 paź 2017

Murem za Hanką!!

Zaczął się czas zastraszania, nękania, dokuczania na wszelkie możliwe sposoby. To się dzieje z obcinaniem dotacji, z wymianą kadr, z wpadaniem do biur po dokumentację "celem sprawdzenia" ew. nieprawidłowości, przy czym warto zwrócić uwagę na "ew.", bo nie wchodzi się, aby sprawdzić konkretne zarzuty ale tak- na wszelki wypadek, a nuż się coś znajdzie.
Trzeba być bardzo odpornym psychicznie, by przetrwać to z godnością.

Pewien bardzo jeszcze młody a nadzwyczaj butny pan postawił sobie za punkt honoru przeczołgać panią Prezydent Warszawy, podeptać, upokorzyć, może nawet oskarżyć w obrębie komisji do spraw reprywatyzacji. Ale trafiła kosa na kamień. Pani profesor prawa, świetny gospodarz stolicy- mam wrażenie, że najlepszy jakiego Warszawa do tej pory miała- nie zamierzała i nie zamierza wdawać się w pyskówki z niedouczonym acz agresywnym młokosem i konsekwentnie na wezwania komisji się nie stawia ale wysyła swoich przedstawicieli, chociaż komisja nakłada na nią coraz wyższe kary finansowe.

Zabolało mnie, że władze i członkowie PO nie stanęli murem w jej obronie, mało tego zaczęli sugerować, że po rozstrzygnięciu sądu administracyjnego może jednak powinna zgłosić się na wezwanie komisji.
Jeżeli nawet własna partia odcina się od swojej wiceprzewodniczącej i nie daje jej potężnego wsparcia w tej sytuacji, to trudno się dziwić, że i przewodniczący, i cała partia coraz bardziej traci zaufanie członków i sympatyków.

Oglądałam wczoraj telewizyjną rozmowę z panią Hanną Gronkiewicz-Waltz. Przyznam, że ogromnie mi ta kobieta zaimponowała. Była spokojna, opanowana, zdystansowana do sytuacji, jako prawnik rozumiejąca istotę wyroku sądu, toteż upewniona co do swoich racji, pełna godności i odwagi.

Hej, mieszkanki i mieszkańcy Warszawy! Pamiętacie, jak Łódź rzuciła hasło: murem za Hanką i jak rzeczywiście stanęła murem za swoją panią Prezydent, którą usiłowano sekować za niepopełnione winy?
Może czas, aby rzucić to hasło w stolicy, która dzięki mądremu i perspektywicznemu myśleniu i działaniu pani Prezydent, stała się pięknym i nowoczesnym europejskim miastem.
Warszawiacy! MUREM ZA HANKĄ!!