W dzisiejszym Newsweeku dość przygnębiający sondaż, jak Polacy traktują tę datę. Przygnębiający dla mnie, bo dla mnie ta data jest bardzo ważna i myślę, że zawsze ważna pozostanie- niezależnie od tego, jakie będą dalsze koleje losu i co sobie nowego dla kolejnych pokoleń wymyślimy.
Lubię Newsweek- zawsze jest co poczytać. Jest sporo ciekawych artykułów, analiz, wywiadów. Dziś wywiad z profesorem Gadaczem. Świetny! Mocno dający do myślenia. Za cienka płotka jestem, by dokonywać oceny tego wywiadu, powiem tylko, że mocno mną poruszył- szczególnie zakończenie:
I przymierzyłam się do tej nowej interpretacji:
Po pierwsze: staram się myśleć i myślę. Po drugie: mówię. Po trzecie: piszę. Staram się nie unikać trudnych tematów i jeśli piszę, to zawsze to, co naprawdę myślę i o czym mówię. Po czwarte: ... i tu jest mój problem... bo czy podpisywanie się nickiem można traktować jako podpis? Co mi daje schowanie się za pseudonimem- poczucie bezpieczeństwa? Chyba niekoniecznie, bo już dotarło do mojej świadomości, że jeśli ktoś bardzo zechciałby mnie zdekonspirować, to zrobiłby to bez większego wysiłku, więc?... Sama nie wiem. Może wolałabym, żeby nie zafunkcjonowało- po piąte, bo strefa mroku jest spokojniejsza a ja już jestem starą kobietą i na barykady, niestety, już się nie wybieram?
A zresztą myślcie sobie, co chcecie! ;(








