Cokolwiek złego by nie napisał o pisowskich rządach, będzie prawdą.
Czegokolwiek nie dotkną, zniszczą, spartaczą, rozkradną albo zmarnują. I naprawdę trudno się pogodzić, że zaledwie przez siedem lat udało im się roztrwonić i zniszczyć wszystko: gospodarkę, oświatę, praworządność, zdrowie, przyrodę... wszystko! wszystko! Wreszcie politykę zagraniczną... Z dumnego, nowoczesnego, rozwijającego się kraju spadliśmy do rangi dziwadła Europy, z którym nikt już się specjalnie nie liczy, którego nikt poważnie nie traktuje, bo granice absurdu dawno zostały przekroczone.
I o czym tu pisać, kiedy każdego dnia pojawia się kolejna bzdura, jedna mniej, druga bardziej niebezpieczna dla życia i bezpieczeństwa obywateli.
Mam nadzieję, że wizja Remka Dąbrowskiego znajdzie odbicie w mniej kosztownej rzeczywistości i autorzy dewastacji kraju odpowiedzą karnie za swoje decyzje i zasiądą na więziennych pryczach, czego im z serca życzę.
Bo kiedyś wreszcie sprawiedliwości musi stać się zadość!!
-----------------------------------------------
I odrobina prywatności. Zaczynam myśleć, że mam jakieś szczególne względy u Siły Wyższej, bo ciągle żyję i poza tym, że boli mnie d... i trochę kręgosłup, w gruncie rzeczy chyba nic poważnego mi się nie stało.
Miałam dziś spotkanie z maską samochodu- na pasach! Szczęśliwie samochód nie jechał zbyt szybko, ale moment po lądowaniu dalibóg przyjemny nie był. I żeby nie było dociekań, że wlazła stara baba pod samochód... zawsze jestem ostrożna. TO NAPRAWDĘ NIE BYŁA MOJA WINA! A to właśnie usiłowała mi wmawiać pasażerka samochodu, co mnie wpieniło do białego!
Życzcie mi szybkiego powrotu do formy, bo przypuszczam, że dłuższy czas będę nosić elegancki fiolet na tyłku.
Miłego i spokojnego weekendu! :)
















