26 cze 2019

15.45

Ciepło!!
Zrobiłam zdjęcie termometru zaokiennego. Widoczność bylejakowata, ale  na upartego da się odczytać.


37'C po południu o godz. 15.45 !!


Drugie zdjęcie tak dla uwiarygodnienia, gdyby ktoś miał wątpliwości...
A miało być TYLKO 33'C...
.................................................................
No, cóż ! Bunt klimatu jak malowany. Nie da się figlować z przyrodą bez konsekwencji. Sami sobie gotujemy ten los, bo nawet jeśli solidnie weźmiemy się za dbałość o środowisko, to efekty wcale nie będą natychmiastowe a... wygląda na to, że jedna protestująca dziewczynka bynajmniej polityków nie przekona, niestety!


Nie do uwierzenia! A jednak...



No, cóż... Podsumowanie gorzkie ale prawdziwe! :((
 

22 cze 2019

Kiedyś znalazłam!

Jak dla mnie- REWELACJA!!!
Wstawiłam na starym blogu i odkopałam to przy przeprowadzce-teraz : jak znalazł!
Następne są sposoby na komary, jeśli nie pomyliłam filmików, ale nawet- gdyby co- to już łatwo odszukać.

 

19 cze 2019

Współistnienie światów

W pewnym wieku zaczyna się odwiedzać lekarzy specjalistów. Tak było i ze mną.
Znaczny czas upłynął od zabiegu usuwania zaćmy a ponieważ wzrok cokolwiek zaczął mi figlować, uznałam, że jednak należy... 
Wizyta w  "głównej" przychodni była całkowicie nieosiągalna, toteż zdecydowałam się na drugą przychodnię, której nie odwiedzałam pewnie ze 20 lat albo i dłużej. Tu szczęśliwie można się było zapisać /na NFZ- oczywiście/, ale swoje odczekać i tak musiałam.
To tyle tytułem wstępu a teraz do rzeczy.
Pojechałam w wyznaczonym terminie, weszłam do budynku i... nie poznałam tamtej przychodni!!! Europa pełną gębą!! Wygoda i elegancja mogą przyprawić o zawrót głowy- jasno, czysto, przestrzennie, wygodnie i ze smakiem- no złego słowa powiedzieć się nie da!
Zarejestrowałam się i- na piętro proszę!
I tu właśnie spotkały się owe tytułowe dwa światy, bo na piętrze- owszem, było też czysto, ale wszystko pozostałe - żywcem z PRL-u wyjęte: olejne lamperie na ścianach, mocno nadwyrężone linoleum na podłodze, ciemno, wąsko, ponuro, smętnie... 

I, chociaż rozumiem, że z pewnością zabrakło środków na renowację całości i zapewne będzie to zrobione w drugim etapie, zrobiło mi się jednak smutno.
I pomyślałam, że dość szybko zapominamy, jak było i bardzo nie doceniamy tego, co jest i co - niestety- można będzie utracić. Pomyślałam też, że może należałoby ową przychodnię pozostawić w takim stanie jak obecnie- wyłącznie w celach dydaktycznych, żeby trochę potrząsnąć ludzkim myśleniem i pokazać czarno na białym, że samą propagandą świata zmienić się nie da- w każdym razie na lepsze na pewno nie!! :(
 

16 cze 2019

Z motyką na słońce

Zazwyczaj staram się nie pisać o planach i zamiarach, bo człowiek- istota ułomna i pomysły- swoje a ich realizacja- swoje. Z drugiej strony, jak się publicznie do czegoś zobowiążę, to głupio się wycofywać i później oczami świecić, z czym zresztą też się liczę.
No to...
Mam zamiar /tylko zamiar/ zrobić dywanik/chodniczek z resztek wełny. Jeśli uda mi się ten pomysł zrealizować, to może to być całkiem fajne. Kiedyś taką  metodą zrobiłam poszewkę na jasiek i wyszła całkiem przyzwoicie, więc jest to do wykonania, tyle że więcej czasu i pracy będzie wymagało. Oczywiście zaprezentuję, jeśli już będzie cokolwiek do zaprezentowania... ;))

13 cze 2019

Tylko dlatego

...żeby nie wyjść z wprawy!
Komputer mam na poddaszu a upał taki, że myśli roztapiają się jak lód we wrzątku! 35'C w cieniu na zewnątrz i 26'C w domu /tam, gdzie temperatura podobno najniższa/ to nie bagatela! Wiatrak, wachlarze wszelakie i mokre ręczniki , porozkładane gdzie się da, niewiele pomagają... :(

Dla zapełnienia notki- kilka zdjęć:




Ukochany jaśmin- nie u mnie, ale blisko, więc nawąchałam się do woli! Swojego czasu też miałam krzak jaśminu, ale nie dałam rady go ocalić- mszyce go pożarły!
Zachodzę w głowę, dlaczego ten sfotografowany przeze mnie jest na mszyce odporny?...


 Krzak róży- to już u mnie. Sporo kwiatów...





Śmieję się, że tyle ich jest, że nawet na iglaku kwitną!
Oczywiście żartuję! To inny krzaczek a choinka stanowi jedynie oparcie. Ale sympatycznie to wygląda! ;)))

 

9 cze 2019

Zdziwiłam się

Kartka w oknie- na tyle wyraźna, że widać ją z daleka.
Podeszłam...





Zdziwiłam się. Sądziłam, że instytucje  państwowe działają wedle własnych prawideł i zasad a święta kościelne nie mają z tym nic wspólnego. 
Czyżby coś się zmieniło i nie jesteśmy już państwem świeckim, neutralnym światopoglądowo??.... :((

4 cze 2019

Chybciorem

Niestety, nie będzie relacji z uroczystości.
Chyba coś mi się pomyliło, bo gdy dojechałam na Plac Defilad, przywitały mnie szeroko zakrojone  prace budowlane /nie mam pojęcia, co tam jest w planach/  a pod Pałacem Kultury dopiero przygotowywano scenę.
Przyznam, że było to dla mnie sporym rozczarowaniem, ale sama jestem sobie winna, że dokładnie nie sprawdziłam.

Byłam więc tylko w miejscu, które staram się odwiedzać, gdy jestem w pobliżu.



W wazonach stały świeże kwiaty. I choć życie toczy się dalej, ludzie zachodzą,  starają się pamiętać...
--------------------------------------------------------------
Załatwiłam swoje sprawy i wróciłam do domu.
I teraz już cały czas telewizyjnie jestem w Gdańsku- chłonę tamtą atmosferę, słucham wystąpień, komentarzy...
Piękne święto, wspaniale zorganizowane!
Zazdroszczę Gdańskowi - tam naprawdę czuć powiew wolności!

3 cze 2019

Jutro

Jutro 4 czerwca- rocznica tamtych pamiętnych wyborów. Świetny program na TVN- migawki z Gdańska, relacje z obchodów, filmy...

Dla mnie to powrót do młodych lat, do obywatelskiego zaangażowania, do tamtego entuzjazmu i późniejszej dumy z każdego kolejnego osiągnięcia... W tych 30 latach jest także cząsteczka mnie, maleńka ale ważna, bo takich cząsteczek było mnóstwo w całej Polsce!  I pewnie także dzięki temu się udało TO -  z mozołem budowane przez lata, TO - co PiS teraz z taką nonszalancją usiłuje zniszczyć i zaprzepaścić... :(((

Dostałam od córci prezent /była uroczystości rocznicowej GW/- piękny prezent! Zrobiła mi ogromną przyjemność!


Z prawej strony napis:


Pasuje na dziś jak ulał! Po 30-tu latach ZNOWU JEST AKTUALNE!!!
---------------------------------------------
Jutro jadę o Warszawy. Może uda mi się zahaczyć o Plac Defilad? Zobaczymy. Na pewno będę chciała.

30 maj 2019

Nałożyło się.

Na czas przedwyborczy i wyborczy nałożyło się odnawianie mieszkania. Tzw. własnym sumptem, czyli syn wziął się  do roboty. Na fachową ekipę, ba nawet na złotą rączkę nie ma co liczyć.
Prace trwały dość długo, natyrałam się jak dziki osioł i to niekoniecznie ciężkimi pracami, raczej dreptaniem z kąta w kąt i przestawianiem drobiazgów, i podmiataniem, i ścieraniem, i przenoszeniem z jednego pomieszczenia do drugiego. 
Już, już wydawało się, że któreś pomieszczenie jest gotowe, po czym wjeżdżały różności w pudłach i pudełkach i bajcykiel robił się od początku, tyle że już z czystymi ścianami i sufitem. Nawet nie mogłam poprosić pani o pomoc w sprzątaniu, bo niby co miałaby robić?...

No a teraz...
 
Siedzę w fotelu, rozglądam po pokoju i napawam własnym szczęściem. Wszystko posprzątane, lśni czystością- na ostatni etap poprosiłam panią, bo jednak sama nie dałabym rady. Wolę nie zgrywać chojraka i nie łazić po drabinie, bo zmysł równowagi już nie taki i lepiej byłoby sobie i rodzinie krzywdy nie zrobić... ;)
Ale mi dobrze!
Kocham Cię Synku i jestem Ci bardzo, bardzo wdzięczna! :))

27 maj 2019

Polak sobie kupił!



             Cieszy mię ten rym: "Polak mądr
                                                     po szkodzie",
              Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
              Nową przypowieść Polak sobie kupi,
              Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

                                   Jan Kochanowski

Jestem sponiewierana, rozdrażniona, wypluta. Nie umiem się pogodzić z wynikami wyborów. 
Wiem, że równych szans nie było, odkąd  telewizja publiczna stała się partyjną telewizją propagandową; odkąd zaczęto majstrować przy ordynacji wyborczej...

Przy pierwszych wieczornych prognozach zszokował mnie wynik 42% do 39% dla PiS-u, ale przełknęłam gorycz, natomiast poranna 10-procentowa różnica- też na rzecz rządzącej partii- wprawiła mnie w stan osłupienia. Jak to było możliwe? W miastach??!! Które nigdy dotąd PiS-owi nie sprzyjały? Można porównywać wyniki którychkolwiek wyborów... 
Nie ufam pisiorom nawet tyle, co brudu za paznokciem. 
--------------------------------------
Syn stara się neutralizować nastroje, żeby któreś z nas staruchów na zawał nie zeszło i niewątpliwie ma rację:
1. Nie wolno się poddawać- trzeba bić się o swoje do końca.
2. Do jesieni gromada czasu, wiele się jeszcze może wydarzyć.
3. Czasami zupełne nic- mała kropelka- przeleje dzban...
A poza tym jest pewien plus- też niebagatelny: znikną nam z oczu wszystkie Beaty i cała reszta rządowego i prorządowego establishmentu a w Brukseli wielkiego bałaganu nie narobią , bo nikt się z nimi specjalnie liczył nie będzie. I przynajmniej tym możemy się pocieszać.

A w ogóle to uszy do góry: jakoś to be... i - jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było! Może nasz naród dozna jesienią jakiegoś olśnienia?...