Tak sobie pomyślałam, że nasze władze można byłoby określić mianem GiGANT-a. Skrót można byłoby odczytać jako: Groźni i Groteskowi Amatorzy Narodowej Tresury.
Cała działalność sprowadza się do systemowego niszczenia wszelkich przejawów społecznego życia kraju. Wszystko pod but! Po kolei.
Co jeszcze jako tako działa- do rozwałki!
Przyznam, że wielokrotnie zdumienie odbiera mowę, bo jak tu skomentować akty antypaństwowe, izolujące nasz kraj, pozbawiające przyjaciół, spychające na Wschód...
Jak skomentować sukcesywne pozbawianie obywateli niezbywalnych- zdawałoby się dotąd- praw...
Jak skomentować pogoń za żywymi i zemstę na umarłych...
To, co się dzieje każdego dnia, dosłownie nie mieści się w głowie!
A przecież- mimo tych niby rosnących słupków poparcia dla władzy- widać wyraźnie, że nie ma zgody na zmianę ustroju siłą, z pogwałceniem prawa, z podeptaniem Konstytucji. I to jest jakaś nadzieja. Jeszcze nie wiadomo, co stanie się tym kamyczkiem, który pociągnie za sobą lawinę, ale że ona ruszy- to pewne!
11 mar 2018
1 mar 2018
Oby nie zacząć się przyzwyczajać
Ludzie jakby przysypiali. Coraz słabsze reakcje na nienormalność- tak jakby stała się chlebem powszednim i należało ją zaakceptować, bo innego wyjścia nie ma.
Ostatnio zauważyłam ten ton wypowiedzi u red. Dominiki Wielowieyskiej. Pozwoliła sobie na uwagę /nie cytuję, ale tak odebrałam sens jej wypowiedzi/, że prezydent MUSIAŁ podpisać ustawę o Trybunale czy o Sądach, jako że związany jest z PiS-em i jego planem zmian.
Normalnie mnie zatkało!!!
Pani redaktor świadomie wyraziła taką opinię??! Jak to MUSIAŁ??!!
Musiał to szanować i chronić Konstytucję, bo głównie do tego jest powoływany, tymczasem był jednym z pierwszych ogniw, które tę Konstytucję niszczyło. Jeśli nieświadomie- to współczuję jakości wiedzy prawniczej i siły intelektu; jeśli świadomie- to zdrada stanu!
Zresztą oddam głos mądrzejszym ode mnie:
/Fotka z ostatniego Newsweeka- to nieco za długi cytat na przepisywanie, choć może należałoby przytoczyć cały artykuł, bo jest o czym myśleć.../
Miałabym ochotę podkreślić, wytłuścić zdanie: "POLSKA (...) NIE ZDZIERŻYŁA CIĘŻARU NORMALNOŚCI".
Przeraża mnie to zdanie- przeraża i poraża prawdziwością stwierdzenia, bo co się takiego niezwykłego stało, co sprawiło, że Polakom zaszumiało w głowach i zachciało im się nowych doznań?? /No to je mają!/
Nic tak naprawdę dramatycznego. Nic, co choć trochę upoważniałoby do przysłowiowej zamiany siekierki na kijek. Aż tak bardzo oczarowały miraże, piękne słówka łaskoczące niedowartościowane ego?? Po doświadczeniach IV RP ?!...
Teoretycznie należałoby się pogodzić z tym, że społeczeństwo wybrało jak wybrało i nie dość na tym- w większości jest z tego zadowolone!
A ja- nie umiem! Nie umiem i nie chcę!
Nie mogę patrzeć na ośmieszanie naszego kraju, nie mogę patrzeć na wzbierającą falę nacjonalizmu, na odradzający się antysemityzm, na zachłanność władzy w sięganiu po pieniądze i zaszczyty, na niszczenie i upokarzanie przeciwników politycznych, na niszczenie oświaty i kultury...sądownictwa i zdrowia...
Oj, długo by wyliczać, bo każdy dzień przynosi kolejne pomysły: degradowanie zmarłych, umacnianie duchowieństwa w państwowych szkołach, namolne budowanie kultu jednostki.
Trzeba przyznać, że władza nie wybrzydza- sięga po wszystko. I trochę na to liczę, bo:
Obym tylko doczekała tego momentu- bardzo tego pragnę!
-----------------------
Dwie ostatnie fotki zaczerpnięte z Demotywatorów.
Ostatnio zauważyłam ten ton wypowiedzi u red. Dominiki Wielowieyskiej. Pozwoliła sobie na uwagę /nie cytuję, ale tak odebrałam sens jej wypowiedzi/, że prezydent MUSIAŁ podpisać ustawę o Trybunale czy o Sądach, jako że związany jest z PiS-em i jego planem zmian.
Normalnie mnie zatkało!!!
Pani redaktor świadomie wyraziła taką opinię??! Jak to MUSIAŁ??!!
Musiał to szanować i chronić Konstytucję, bo głównie do tego jest powoływany, tymczasem był jednym z pierwszych ogniw, które tę Konstytucję niszczyło. Jeśli nieświadomie- to współczuję jakości wiedzy prawniczej i siły intelektu; jeśli świadomie- to zdrada stanu!
Zresztą oddam głos mądrzejszym ode mnie:
/Fotka z ostatniego Newsweeka- to nieco za długi cytat na przepisywanie, choć może należałoby przytoczyć cały artykuł, bo jest o czym myśleć.../
Miałabym ochotę podkreślić, wytłuścić zdanie: "POLSKA (...) NIE ZDZIERŻYŁA CIĘŻARU NORMALNOŚCI".
Przeraża mnie to zdanie- przeraża i poraża prawdziwością stwierdzenia, bo co się takiego niezwykłego stało, co sprawiło, że Polakom zaszumiało w głowach i zachciało im się nowych doznań?? /No to je mają!/
Nic tak naprawdę dramatycznego. Nic, co choć trochę upoważniałoby do przysłowiowej zamiany siekierki na kijek. Aż tak bardzo oczarowały miraże, piękne słówka łaskoczące niedowartościowane ego?? Po doświadczeniach IV RP ?!...
Teoretycznie należałoby się pogodzić z tym, że społeczeństwo wybrało jak wybrało i nie dość na tym- w większości jest z tego zadowolone!
A ja- nie umiem! Nie umiem i nie chcę!
Nie mogę patrzeć na ośmieszanie naszego kraju, nie mogę patrzeć na wzbierającą falę nacjonalizmu, na odradzający się antysemityzm, na zachłanność władzy w sięganiu po pieniądze i zaszczyty, na niszczenie i upokarzanie przeciwników politycznych, na niszczenie oświaty i kultury...sądownictwa i zdrowia...
Oj, długo by wyliczać, bo każdy dzień przynosi kolejne pomysły: degradowanie zmarłych, umacnianie duchowieństwa w państwowych szkołach, namolne budowanie kultu jednostki.
Trzeba przyznać, że władza nie wybrzydza- sięga po wszystko. I trochę na to liczę, bo:
Obym tylko doczekała tego momentu- bardzo tego pragnę!
-----------------------
Dwie ostatnie fotki zaczerpnięte z Demotywatorów.
19 lut 2018
Wolność słowa a autocenzura
Zauważyłam dość niepokojące zjawisko- nie jest nagminne, ale pewne objawy już się pojawiają. Otóż został zabezpieczony- chroniony blog, na który lubiłam zaglądać. Na innym blogu zaczęto używać innych słów, jeszcze gdzie indziej notki zaczęły pojawiać się rzadziej i- powiedziałabym: "z pewną taką nieśmiałością".
Spojrzałam pod tym kątem na swoje pisanie - autocenzura też się włączyła? Nie jestem tego pewna, ale wcale nie wykluczam.
Jestem już mocno leciwą kobietą i wolałabym mieć spokojną i bezpieczną resztę swoich dni... a gwarancji na to z każdym dniem coraz mniej, choć na oko niby nic mnie bezpośrednio nie dotyka.
A jednak zachwiało się poczucie bezpieczeństwa w tych nienormalnych czasach.
Najgorszy koszmar senny, który mnie czasem nawiedza /na szczęście- sporadycznie/, to sytuacja, w której spadam w przepaść a dno się jakby oddala- i wiem, że nieuchronnie zbliża się koniec. Krótki oddech, gwałtowne łomotanie serca, lęk...
Czasem mam wrażenie, że ten senny koszmar przeniósł się do realiów i to dno jakby się wciąż pogłębia, obniża.
Nasi politycy sprawiają wrażenie, że chcą popełnić widowiskowe samobójstwo na oczach świata i nie tylko zaczynają się od niego izolować, oni stają wręcz na zaczepnych, wrogich pozycjach.
Komu mam powiedzieć, że tak nie chcę, że nie daję im do tego prawa, że nie w moim imieniu?!... Kto mnie usłyszy??!... Kto usłyszał głos SZAREGO CZŁOWIEKA ??!! Jak długo ten głos był słyszalny??..
Spojrzałam pod tym kątem na swoje pisanie - autocenzura też się włączyła? Nie jestem tego pewna, ale wcale nie wykluczam.
Jestem już mocno leciwą kobietą i wolałabym mieć spokojną i bezpieczną resztę swoich dni... a gwarancji na to z każdym dniem coraz mniej, choć na oko niby nic mnie bezpośrednio nie dotyka.
A jednak zachwiało się poczucie bezpieczeństwa w tych nienormalnych czasach.
Najgorszy koszmar senny, który mnie czasem nawiedza /na szczęście- sporadycznie/, to sytuacja, w której spadam w przepaść a dno się jakby oddala- i wiem, że nieuchronnie zbliża się koniec. Krótki oddech, gwałtowne łomotanie serca, lęk...
Czasem mam wrażenie, że ten senny koszmar przeniósł się do realiów i to dno jakby się wciąż pogłębia, obniża.
Nasi politycy sprawiają wrażenie, że chcą popełnić widowiskowe samobójstwo na oczach świata i nie tylko zaczynają się od niego izolować, oni stają wręcz na zaczepnych, wrogich pozycjach.
Komu mam powiedzieć, że tak nie chcę, że nie daję im do tego prawa, że nie w moim imieniu?!... Kto mnie usłyszy??!... Kto usłyszał głos SZAREGO CZŁOWIEKA ??!! Jak długo ten głos był słyszalny??..
17 lut 2018
I wszystko jasne!
https://www.google.pl/search?q=dachowce+koty+zdj%C4%99cia&client=firefox-b&dcr=0&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=Q0nG_o7tBe0PtM%253A%252CoTDKDEyT5qPADM%252C_&usg=__L9ffy_o89e_H6lWhyBOinKeOccs%3D&sa=X&ved=0ahUKEwiVm93Qh63ZAhVS-aQKHWxfB9oQ9QEIKjAA#imgrc=Q0nG_o7tBe0PtM:
To żeby nie było wątpliwości, skąd wybrałam zdjęcia kotów.
Dziś Dzień Kota.
Podobno ludzie dzielą się na miłośników psów i miłośników kotów. Mam psa, ale koty bardzo lubię. Cudne zwierzęta. Pełne wewnętrznej wolności, niezależne, z charakterem.
Najbardziej lubię dachowce- najbardziej naturalne, kocie... Tak jak rasy psów zaakceptowałam /choć nie wszystkie, bo niektóre psów nie przypominają/, o tyle do kocich ras jakoś nie umiem się przekonać, do większości kocich ras.
Miłośnicy kotów umieją pięknie o nich mówić, pisać...
Wszystkiego dobrego, Kociaki! :))
Bądźcie wolne, ale zaopiekowane! I zawsze szczęśliwe! :)
To żeby nie było wątpliwości, skąd wybrałam zdjęcia kotów.
Dziś Dzień Kota.
Podobno ludzie dzielą się na miłośników psów i miłośników kotów. Mam psa, ale koty bardzo lubię. Cudne zwierzęta. Pełne wewnętrznej wolności, niezależne, z charakterem.
Najbardziej lubię dachowce- najbardziej naturalne, kocie... Tak jak rasy psów zaakceptowałam /choć nie wszystkie, bo niektóre psów nie przypominają/, o tyle do kocich ras jakoś nie umiem się przekonać, do większości kocich ras.
Miłośnicy kotów umieją pięknie o nich mówić, pisać...
Wszystkiego dobrego, Kociaki! :))
Bądźcie wolne, ale zaopiekowane! I zawsze szczęśliwe! :)
8 lut 2018
Zrealizowaliśmy
Zrealizowaliśmy mikołajowy upominek i byliśmy wczoraj na spektaklu "Wujaszek Wania".
Pełna satysfakcja: poznałam kolejny warszawski teatr, sztuka o nieprzemijających ogólnoludzkich wartościach, doskonała obsada, świetna interpretacja... same plusy!
W tym przedstawieniu grała Różczka. Nie potrafię powiedzieć, która z aktorek była odtwórczynią roli Soni, bo niestety żadnej z nich nie znam.
Fotosy ze sztuki - z kupionego programu.
I przy takiej obsadzie...żywiołowy Dariusz Chojnacki jako wujaszek- pierwszy z lewej strony w środkowym rzędzie. W niczym nie ustępował uznanym wielkim a nawet...
Powiedziałabym,że generalnie mamy świetnych aktorów!
To był wartościowy, dobrze spędzony wieczór.
Pełna satysfakcja: poznałam kolejny warszawski teatr, sztuka o nieprzemijających ogólnoludzkich wartościach, doskonała obsada, świetna interpretacja... same plusy!
W tym przedstawieniu grała Różczka. Nie potrafię powiedzieć, która z aktorek była odtwórczynią roli Soni, bo niestety żadnej z nich nie znam.
Fotosy ze sztuki - z kupionego programu.
I przy takiej obsadzie...żywiołowy Dariusz Chojnacki jako wujaszek- pierwszy z lewej strony w środkowym rzędzie. W niczym nie ustępował uznanym wielkim a nawet...
Powiedziałabym,że generalnie mamy świetnych aktorów!
To był wartościowy, dobrze spędzony wieczór.
7 lut 2018
Coraz trudniej zatytułować notkę
Bo jaki można dać tytuł? Jesteśmy antysemitami. Z kropką na końcu zadania, z wykrzyknikiem, ze znakiem zapytania?...
A przecież nie tylko o antysemityzm tu chodzi /bo w końcu można go wyciszyć, przystopować, przeciwdziałać na różne sposoby/, chodzi najbardziej o całokształt prowadzonej obecnie polityki- krajowej i zagranicznej, chodzi o niszczenie praworządności, o wprowadzanie cenzury, o wyraźne dopuszczenie do głosu ruchów skrajnie nacjonalistycznych, faszystowskich.
Polska nam brunatnieje a ostatnia ustawa o IPN ma za zadanie wprowadzenie cenzury tylnymi drzwiami z możliwością penalizowania nie podobających się władzy wypowiedzi.
Ustawa przeszła bez poprawek przez sejm i już było wiadomo, że wzbudzi wiele protestów, ale... senatowi też się podobała, po czym prezydent podpisał ją dość szybko, bo- prawdopodobnie- spieszno mu było na narty! Ale - żeby zjeść ciastko i mieć ciastko- po podpisaniu przesłał ją do TK, tak na wszelki wypadek, żeby w razie czego cięgi zbierał kto inny.
Przerażający jest ten brak dbałości o dobro kraju, to niszczenie reputacji dla zaspokojenia kaprysu czy chorej wizji jednego człowieka.
Rządzą nami ludzie, którzy w normalnych czasach mogliby mieć problemy, aby zatrudnić się a "Biedronce" czy "Żabce" na jakimkolwiek stanowisku. Brak profesjonalizmu i zwykłej ogłady wyłazi z każdej szpary a buta i pazerność walczą o lepsze z pychą i samouwielbieniem.
Pad pokrzykuje w swoich przemówieniach i trzepie miny jakby co najmniej był bielszy od świeżo spadłego śniegu, jakby sam był święcie przekonany o nieomylności i wadze własnych twierdzeń. On, który o Konstytucję z upodobaniem wyciera ubłocone buty a z nabożnym lękiem słucha poleceń szefa partii... Ależ to żałosne!
Do tego premier o kamiennej twarzy, przypominający cyborga...
Mam mówić dalej?...
Afera goni aferę i to jedna po drugiej takie, że Polska wciąż nie może zejść z pierwszych stron światowej prasy. I do tego wciąż deklaracje chęci prowadzenia rozmów- jakby było o czym, deklaracje zawierania kompromisów- i to już brzmi jak ponury żart! Najpierw nabrudzić a do sprzątnięcia zobligować tego, u którego w mieszkaniu nabrudzono- dalibóg! wyobraźnia nie zna granic!
Stefan Kisielewski powiedział, że socjalizm to ustrój, w którym bohatersko walczy się z problemami, które się samemu stworzyło /nie jest to dosłownie przytoczona myśl, ale sens mniej więcej taki/.
No, to witajcie w socjalizmie o zabarwieniu autorytarnym!
A przecież nie tylko o antysemityzm tu chodzi /bo w końcu można go wyciszyć, przystopować, przeciwdziałać na różne sposoby/, chodzi najbardziej o całokształt prowadzonej obecnie polityki- krajowej i zagranicznej, chodzi o niszczenie praworządności, o wprowadzanie cenzury, o wyraźne dopuszczenie do głosu ruchów skrajnie nacjonalistycznych, faszystowskich.
Polska nam brunatnieje a ostatnia ustawa o IPN ma za zadanie wprowadzenie cenzury tylnymi drzwiami z możliwością penalizowania nie podobających się władzy wypowiedzi.
Ustawa przeszła bez poprawek przez sejm i już było wiadomo, że wzbudzi wiele protestów, ale... senatowi też się podobała, po czym prezydent podpisał ją dość szybko, bo- prawdopodobnie- spieszno mu było na narty! Ale - żeby zjeść ciastko i mieć ciastko- po podpisaniu przesłał ją do TK, tak na wszelki wypadek, żeby w razie czego cięgi zbierał kto inny.
Przerażający jest ten brak dbałości o dobro kraju, to niszczenie reputacji dla zaspokojenia kaprysu czy chorej wizji jednego człowieka.
Rządzą nami ludzie, którzy w normalnych czasach mogliby mieć problemy, aby zatrudnić się a "Biedronce" czy "Żabce" na jakimkolwiek stanowisku. Brak profesjonalizmu i zwykłej ogłady wyłazi z każdej szpary a buta i pazerność walczą o lepsze z pychą i samouwielbieniem.
Pad pokrzykuje w swoich przemówieniach i trzepie miny jakby co najmniej był bielszy od świeżo spadłego śniegu, jakby sam był święcie przekonany o nieomylności i wadze własnych twierdzeń. On, który o Konstytucję z upodobaniem wyciera ubłocone buty a z nabożnym lękiem słucha poleceń szefa partii... Ależ to żałosne!
Do tego premier o kamiennej twarzy, przypominający cyborga...
Mam mówić dalej?...
Afera goni aferę i to jedna po drugiej takie, że Polska wciąż nie może zejść z pierwszych stron światowej prasy. I do tego wciąż deklaracje chęci prowadzenia rozmów- jakby było o czym, deklaracje zawierania kompromisów- i to już brzmi jak ponury żart! Najpierw nabrudzić a do sprzątnięcia zobligować tego, u którego w mieszkaniu nabrudzono- dalibóg! wyobraźnia nie zna granic!
Stefan Kisielewski powiedział, że socjalizm to ustrój, w którym bohatersko walczy się z problemami, które się samemu stworzyło /nie jest to dosłownie przytoczona myśl, ale sens mniej więcej taki/.
No, to witajcie w socjalizmie o zabarwieniu autorytarnym!
5 lut 2018
----------------------------
Trudno cokolwiek powiedzieć... Zostają wspomnienia, myśli o Aktorze, któremu nie było wszystko jedno... Zostają utwory wciąż i wciąż boleśnie aktualne.
[*][*][*]
1 lut 2018
Uwikłani.pl
Minister Gowin jest rozczulający, gdy ze zbolałą miną twierdzi, że..."zostaliśmy uwikłani". No, proszę! Nie uwikłaliśmy się, tylko ZOSTALIŚMY UWIKŁANI. Mamusiu, mamusiu! To nie ja, to on!! /Głosowałem, ale nie byłem zadowolny... czy jakoś tak.../
Kto ich właściwie tak uwikłał?? Może UE albo USA?... Ciekawe kto tę - dalibóg- antypolską ustawę napisał, komu w ogóle taka bzdura do głowy przyszła? Kto ją wreszcie przepchnął przez sejm /mała litera użyta celowo, bo ślady mojego szacunku dla tej instytucji niemal całkowicie się zatarły!/, kto zaklepał w senacie, chociaż świat od prawa do lewa zawył z oburzenia i był jeszcze czas, aby się z projektu wycofać...
Kłopoty to moja specjalność. Może to nawet by się sympatycznie oglądało, gdyby efekty tychże kłopotów dotykały tych, którzy nam owe kłopoty fundują, ale nie- cały naród z uszami pogrążają w błocie! Skłóciliśmy się z państwami UE, teraz doszedł Izrael i USA. Na końcu pokłócimy się z San Escobar- jak przeczytałam na pasku w Szkle Kontaktowym. No, niebywała umiejętność: rozpropagować na cały świat określenie "polskie obozy koncentracyjne", używanie którego chcemy ponoć penalizować, żeby zaprzestano jego używania. Podobno w internecie miliony wyświetleń i powtórzeń. Nagroda Nobla za innowacyjność działań!!
Przeczytałam: ... wpadłem w jakąś króliczą dziurę... i kolejne odnośniki do "Alicji w Krainie Czarów" i pomyślałam, że to poczucie absurdu rozlewa się w zastraszającym tempie i końca nie widać. Polecam całą notkę+ komentarze: http://leszek-moje-reflesje-blog-onet.blogspot.com/2018/
Jest nad czym pomyśleć.
Jak długo jeszcze będzie trwała ta dewastacja Polski? Za dwa lata nie będzie już czego zbierać! I nawet nie chodzi o ruinę gospodarczą, bo tej może nawet nie będzie... chodzi o ruinę mentalną, moralną, o to że za granicą naszego kraju wstyd się będzie przyznać, że jest się Polakiem /o ile można będzie jeszcze swobodnie za granicę wyjeżdżać!.../. ;((
Kto ich właściwie tak uwikłał?? Może UE albo USA?... Ciekawe kto tę - dalibóg- antypolską ustawę napisał, komu w ogóle taka bzdura do głowy przyszła? Kto ją wreszcie przepchnął przez sejm /mała litera użyta celowo, bo ślady mojego szacunku dla tej instytucji niemal całkowicie się zatarły!/, kto zaklepał w senacie, chociaż świat od prawa do lewa zawył z oburzenia i był jeszcze czas, aby się z projektu wycofać...
Kłopoty to moja specjalność. Może to nawet by się sympatycznie oglądało, gdyby efekty tychże kłopotów dotykały tych, którzy nam owe kłopoty fundują, ale nie- cały naród z uszami pogrążają w błocie! Skłóciliśmy się z państwami UE, teraz doszedł Izrael i USA. Na końcu pokłócimy się z San Escobar- jak przeczytałam na pasku w Szkle Kontaktowym. No, niebywała umiejętność: rozpropagować na cały świat określenie "polskie obozy koncentracyjne", używanie którego chcemy ponoć penalizować, żeby zaprzestano jego używania. Podobno w internecie miliony wyświetleń i powtórzeń. Nagroda Nobla za innowacyjność działań!!
Przeczytałam: ... wpadłem w jakąś króliczą dziurę... i kolejne odnośniki do "Alicji w Krainie Czarów" i pomyślałam, że to poczucie absurdu rozlewa się w zastraszającym tempie i końca nie widać. Polecam całą notkę+ komentarze: http://leszek-moje-reflesje-blog-onet.blogspot.com/2018/
Jest nad czym pomyśleć.
Jak długo jeszcze będzie trwała ta dewastacja Polski? Za dwa lata nie będzie już czego zbierać! I nawet nie chodzi o ruinę gospodarczą, bo tej może nawet nie będzie... chodzi o ruinę mentalną, moralną, o to że za granicą naszego kraju wstyd się będzie przyznać, że jest się Polakiem /o ile można będzie jeszcze swobodnie za granicę wyjeżdżać!.../. ;((
21 sty 2018
Wierzyć się nie chce!
Jak to możliwe, że jest zgoda na rozrośnięcie się hydry faszyzmu?! Jak jest możliwe, że kraj, który ma za sobą tak tragiczne doświadczenia wojenne, wyraźnie toleruje powstawanie i umacnianie się organizacji faszystowskich?!
Jak to możliwe, że listopadowy marsz nacjonalistów niczego naszym władzom nie pokazał i nie uprzytomnił?!
A może jeszcze gorzej- pokazał i zyskał akceptację??!...
To chyba ostatni dzwonek.
Krzyczmy, dopóki nasz krzyk jest jeszcze słyszalny:
NIE DLA NACJONALIZMU !
NIE DLA FASZYZMU !
Jak to możliwe, że listopadowy marsz nacjonalistów niczego naszym władzom nie pokazał i nie uprzytomnił?!
A może jeszcze gorzej- pokazał i zyskał akceptację??!...
To chyba ostatni dzwonek.
Krzyczmy, dopóki nasz krzyk jest jeszcze słyszalny:
NIE DLA NACJONALIZMU !
NIE DLA FASZYZMU !
14 sty 2018
Gramy!!
Orkiestra gra na całego! 26 finał.
Swojego czasu złościło mnie i niepokoiło, drażniło mocno mój lokalny patriotyzm, że my jakby od macochy: tu coś organizują, tam też i tylko u nas - nic!!
Ale i u nas się zaczęło - a od paru lat Orkiestra wyraźnie się rozrasta.
W ostatnich latach wojsko dzielnie wspierało organizatorów, w tym roku ZERO! Nic tylko Płaszczak zabronił albo przynajmniej delikatnie zasugerował, że może lepiej by nie... co za dziecinada!!
I wiecie co?
Przedszkolaczki z naklejonymi na koszulki serduszkami dały taki występ, że ho, ho ! Aż miło było popatrzeć!
I co, i co, panie ministrze? Nie wstyd panu, że maluchy wojsko zastąpiły?... ;))
----------------------
A w ogóle to wygląda mi na to, że wzmożona akcja zohydzania naszego wspólnego święta jedności ponad podziałami przyniesie efekt odwrotny do zamierzonego i dodatkowo skonsoliduje społeczeństwo.
Nie damy sobie odebrać ani zeszmacić Orkiestry.
Tak trzymaj, Jurek! Jesteś WIELKI!!! :))
Subskrybuj:
Posty (Atom)






