Trochę mi się rzeczywistość zawęziła, ale trzeba trzymać fason- po prostu: lepiej już było.
Dni mijają jeden za drugim, niby każdy inny a tak naprawdę podobne do siebie jak dwie krople wody. Zrobiło się chłodno, więc na użytek domowy ogłosiłam otwarcie sezonu grzewczego. Podobnie było w ubiegłym roku- też we wrześniu i chyba nawet wcześniej. Wiem, że dałoby się całkiem spokojnie przetrwać jeszcze tydzień czy nawet dwa, ale- lubimy ciepło a to właściwie jedyny luksus, na który sobie pozwalamy.
Czytam książki, polityką interesuję się w stopniu umiarkowanym, bo wszystko podlega wielokrotnemu przemieleniu i nie ma obawy, żeby coś ważnego mi uciekło.
Dla uśmiechniętego /nieco gorzkim uśmiechem, niestety!/ tygodnia: mem, który uznałam za wart pokazania. ;)
Dobrego tygodnia! :)))

Świetny mem. Trochę poprawił mi poranny, byle jaki humor.
OdpowiedzUsuńPolacy od zawsze ratowali się dowcipami. Tak bylo za Hitlera, za Stalina, za Gomułki, Jaruzelskiego.........
przeżyliśmy .ich I przeżyjemy Pana Prezydenta , a może też Prezesa Zbawiciela..
Pogody ducha.... oby Cię nie opuszczał Matyldo .
Dziękuję, Donko! Cieszę się, że udało mi się trochę Cię rozpogodzić.😉
OdpowiedzUsuńTeż bym sobie sezon grzewczy już zaczęła chętnie, choć jeszcze w niektóre dni słoneczko przypiecze ale nocą już zimno. Niestety nie ode mnie zależy kiedy zaczną palić w bloku
OdpowiedzUsuńO ile dobrze pamiętam, kiedyś był sztywny termin 15 .X, teraz zaczynają grzać w zależności od temperatury.?Ale mogę się mylić.
UsuńOj czekam na ciepełko z kaloryfera bo w bloku zimno.Wiesz, może zrobić zrzutkę i pójdzie do przodu, serdeczności.
OdpowiedzUsuńPewnie już niedługo włączą ogrzewanie.
OdpowiedzUsuńA do zrzutki sama chętnie bym się dorzuciła.😁
U nas tez zaczęli grzać, ale mamy zakręcone kaloryfery i lubimy spać przy otwartych oknach. Jeszcze za ciepło...
OdpowiedzUsuńPomysł dobry, ktoś proponował właśnie by to sędziowie sami sie złożyli i poszli....taki myk:-)
Oj, noce już chłodne.
OdpowiedzUsuńSędziów bym nie obciążała! Oni swoje i tak już przeszli!🙁
Czytam Cię i mam wrażenie, że w tych pozornie zwyczajnych dniach potrafisz dostrzec coś, czego wielu z nas nie zauważa. ❤️ Ciepło w domu, dobra książka, odrobina dystansu do politycznego zamieszania i ten Twój gorzko-słodki uśmiech — czasem właśnie z takich drobiazgów składa się codzienność, którą da się jakoś oswoić.
OdpowiedzUsuńA skoro „lepiej już było”, to może warto wierzyć, że „jeszcze będzie lepiej”. 😉 Życzę Ci dużo ciepła — nie tylko tego z kaloryferów — spokojnych dni, dobrych lektur i jak najwięcej powodów do tego prawdziwego, nieco mniej gorzkiego uśmiechu. Przytulam i również życzę dobrego tygodnia! 🌷❤️
Dziękuję, Czerwona filiżaneczko! Jesteś przemiła. Widzisz, cała moja aktywność skupiła się obecnie na dbaniu o możliwy poszpitalny komfort dla męża, chociaż słowo komfort jest tu bardzo na wyrost. Stąd ten słodko-gorzki uśmiech.😘
UsuńCudne, od kiedy zaczynamy, proszę o numer konta! Poważnie - chętnie bym się dołożyła może warto spróbować?
OdpowiedzUsuńTak na serio, wątpię, żeby taka zbiórka mogła się odbyć, ale co sobie człowiek pomarzy i się pośmieje- to jego!😄
UsuńMem faktycznie rewelacyjny. Nawet się uśmiechnęłam tylko potem jeszcze smutniej mi się zrobiło.
OdpowiedzUsuńCała nadzieja w słonecznej i kolorowej jesieni...
To taki trochę usmiech przez łzy.
OdpowiedzUsuńWiem, że to powiedzenie już mocno wytarte, ale tu pasuje jak ulał: „ I tylko Polski żal!”
A jesień- zgodnie z zapotrzebowaniem ma być długa i ciepła🙂
Byłoby to śmieszne, gdyby nie było straszne. Granica między tragedią a komedią w polityce w polskim wydaniu bywa wyjątkowo cienka – kiedy absurd goni absurd, śmiech bywa jedynym mechanizmem obronnym... ale nie zmienia to faktu, że konsekwencje jak zawsze poniesiemy, już ponosimy my tzn. obywatele tego cyrku . A to już chyba mniej śmieszy. Kiedy rzeczywistość przypomina tragikomedię, najważniejsze stają się wartości, które pozwalają zachować zdrowy rozsądek i stabilność. W obliczu tego politycznego teatru i nieustannych absurdów, którymi nas karmią pozostaje życzyć sobie przede wszystkim odporności psychicznej, krytycznego myślenia oraz poczucia humoru - mimo wszystko. To tyle tak ogólnie. Naprawdę przykro mi, że aktualnie przeżywasz trudne chwile i życzę Ci by obecny, trudny etap był tylko przejściowym. Podziwiam, że mimo wszystko trzymasz fason i uśmiechasz się do nas ...jesteś silną kobietą. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńMniej więcej 39% Polaków to wtórni analfabeci, nierozumiejący tego, co czytają. Drugie tyle rozumie słowa, ale odpada przy łączącej je logice. Po co rozumować, gdy można wierzyć? Dlatego też tyle w Polsce symboli: te kotwice na samochodach, to „Pamiętamy”, rybki, daty – to są współczesne totemy gromadzące wyznawców, nie obywateli. Porozumiewanie się bez słów, bez dyskusji i rozumu. Wystarczy rzucić hasło i się gromadzą wyznawcy populistów.
OdpowiedzUsuńMoże nie wypada powiedzieć o głosujących na populizm – głupcy. W takim razie jak nazwać faszyzujących rodaków oddających nas Rosji? Kognitywnie atypowi? Jak Konfa, której poglądy na podatki, kobiety, dostęp do broni, da się streścić w trzech słowach: Kasa – bez kontroli, Cycki – na własność, Broń – bez ograniczeń.
Może nie jest przypadkiem, że jakoby najświętszym polskim obrazem została tzw. Czarna Madonna z twarzą pociętą przez jakiegoś żołdaka. Może śmiało odgrywać rolę patronki bitych w kraju kobiet i kultury gwałtu. Idąc dalej: w Polsce elitą może być gangus przyjmujący w pałacu patologię. Pokrzykuje przy tym na Polaków, że respekt mu się należy, całkiem jak w mafii. W rezultacie zamiast głowy państwa wybraliśmy dziąsło państwa, zastępujące pracę intelektualną bokserską pracą nóg
Źródło
https://gazetazaborcza.wordpress.com/2026/09/14/kryptocytaty-my-analfabeci/#more-3396.