18 maj 2026

Co to właściwie jest?

Nie znam się na kwiatach, nie zawsze o nich pamiętam /choć się staram/, ale jakoś udaje nam się koegzystować i trochę różnych roślin w domu jest. 


 

 

 

 Powiedziałabym, że to rodzaj bambusa, ale zakładać się nie będę. Kilka razy go przesadzałam i widać było mu dobrze, bo trwał i tak było ładnych kilka lat. W tym roku zrobił mi nie lada niespodziankę: pojawiło się coś dziwnego, w pierwszym momencie pomyślałam nawet, że to chwast, ale nie usunęłam.  I dobrze! 

 

 

 


 

 

 

 

 Jeśli kwiat, to trochę dziwny, ale uzbroiłam się w cierpliwość. 

Zauważyłam też, że przy "pąkach" kwiatostanu pojawiają się drobinki wody, jakby roślina w ten sposób pozbywała się jej nadmiaru z podłoża.

 

 

 

A za jakiś czas - pełnia kwitnienia!

 

 

 

 

 

 


 Aż trudno było uwierzyć, że to normalny kwiat a nie papieroplastyka.

 

Rozkwitał przed wieczorem, zamykał się po nocy. To trwało kilka dni, po czym kwiatki opadły, łodyżka uschła, toteż wycięłam i wyrzuciłam.

 

Właściwie na tym mogłabym zakończyć, ale to nie był koniec niespodzianki, bo wkrótce po raz kolejny pojawiła się długa zielona łodyżka. I wtedy sfotografowałam cały proces kwitnienia, bo pomyślałam, że nikt mi w te dziwności nie uwierzy.

Już po kwitnieniu, sterczy suchy kikutek, ale tym razem go nie wyrzuciłam. Jeszcze nie. Może to błąd? Może bambusowe dziwadło zakwitłoby po raz kolejny?... 

 

 

28 komentarzy:

  1. Obiektyw google podpowiada, że to odmiana sansawierii, podobno rzadko kwitnie w warunkach domowych, więc radość tym większa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ się czuję przez sansawierię dowartościowana, ho! ho!😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobną, ale nie kwitła jeszcze!

      Usuń
    2. Już nawet nie pamietam, ile lat ta roślina jest u mnie…6?…8?… może nawet więcej i - szczerze mówiąc- kwitnienia w ogóle się nie spodziewałam! Tym samym musisz uzbroić się w cierpliwość .😘

      Usuń
  3. Tak - to Sansewieria cylindryczna (Sansevieria cylindrica), wężownica/język teściowej.
    Wpisz w google i wszystko będzie jasne! 😉
    Trująca dla zwierząt domowych (po zjedzeniu - bardzo wymiotują!)
    Kwitnie rzadko, raz w roku i podobno kwitnieniem daje znać, że ma za ciasną doniczkę. Nie lubi częstego podlewania.
    Pozdrawiam 😘

    OdpowiedzUsuń
  4. To już wiem, dlaczego jej u mnie tak dobrze: często zapominam podlać i bywa przesuszona.🤭

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...tiaaa, ja też takie "niekłopotliwe" roślinki lubię! 😂😉

      Usuń
  5. Te „kłopotliwe” też ostatecznie musiały moją opiekę zaakceptować - nie miały wyjścia.🤭😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam podpowiedzieć, ale widzę, że tajemnica już rozwikłana: sansewieria cylindryczna. Bardzo odporny kwiat. Nie sądziłam, że kwitnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie sądziłam, stąd moje zdziwienie.😉

      Usuń
  7. Ojej! Gdzieś widziałam taką roślinę, ale nie kwitła. Kwiat zdumiewający! Gratuluję wyhodowania takiego okazu 🪴

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadna w tym moja zasługa. To kwiatkowi trzeba wyrazić uznanie, że nie tylko przetrzymał moją opiekę, to jeszcze zakwitł.😀

      Usuń
    2. W takim razie przekaż mu ode mnie gratulacje i wyrazy uznania 😂

      Usuń
    3. Jasne! Już to zrobiłam!😀

      Usuń
  8. Ja byłam zaskoczona, jak zobaczyłam kwitnące drzewko szczęścia. A co do pielęgnacji roślin doniczkowych - u moich synów kaktusy uschły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ludzie, którzy umieją hodować kwiaty. Ja do nich nie należę, bliżej mi do Twoich synów- podlewam, kiedy sobie przypomnę. Szczęśliwie kwiaty jakoś to zaakceptowały i trochę zieleni w domu jest.

      Usuń
  9. Też mam i taką odmianę sansewierii ale jeszcze długo poczekam aż zakwitnie ... Gratuluję . Wyhodowałaś piękny okaz .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głupio mi odbierać gratulacje, bo sama jestem zdziwiona tym kwitnieniem, niemniej- dziękuję.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, Fiono, że usunęłam Twój wpis, ale nie chciałabym brać na siebie nawet odrobiny odpowiedzialności za propagowanie dziwnych sposobów leczenia raka. Poważne choroby winni leczyć poważni lekarze. Terapii roślinnych za poważne leczenie nie uważam.

      Usuń
  11. Widzialam takie kwiaty u neurologa ,cały parapet ale kwitnących nie ,masz rękę, jest bardzo piekny .

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz, Uleńko, nawet nie wiem, czy był piękny / już przekwitł!/, dla mnie był dość niezwykły, dziwny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tej rośliny, ale kwitnie przepięknie! Bąbel jej nie podgryza;-)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Bąbel ma zieleniny dosyć na zewnątrz, domowymi kwiatami przestał się interesować.

      Usuń
  14. Ciekawy kwiatek. A jak chcesz poznać jakąś roślinę to jest aplikacja na smartfony - eWeLink - można ja ściągnąć na telefon i jak chcesz się czegoś dowiedzieć robisz fotkę i ją uruchamiasz . powie wszystko; co to jest , jak hodować itp.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki za namiar. Może się przydać, szczególnie w sprawie pilęgnacji.

    OdpowiedzUsuń