18 lip 2026

Młodość? Starość?...

 

Chwyciłam kiedyś tego mema i wreszcie go wykorzystam.

Zwróciłam uwagę na punkt 5. i wyjaśnienie zaznaczone czerwonym kolorem dla zaakcentowania, że to tylko heheszki, bo co się będziemy wygłupiać z  młodością po 60-tym roku życia. Ale jednak graniczny rok młodości, nawet tej z dużą przesadą, nie został wyartykułowany, więc spokojnie można przyjąć wieczny ciąg młodości dla tych, którzy po prostu młodo się czują.

Bo w gruncie rzeczy, co to jest starość? To rezygnacja, zmęczenie życiem, upierdliwe informowanie tych, którzy słuchają i którzy słuchać nie chcą o wciąż nowych a ogromnie uciążliwych dolegliwościach, bądź też uporczywe żeglowanie po wspomnieniach z lat młodości.

 Czy czuję się staro? Nie wiem. Gównie- co jakiś czas- doświadczam zdziwienia, że choć moja aktywność wyraźnie oklapła, to wciąż żyję, to wciąż jestem taka sama, intelektualnie jeszcze jakoś daję radę, choć wiedza jest już mocno dziurawa a pamięć szwankuje na potęgę.

                                                                      * * * 

Ostatnio przez ok. 10 dni była u nas córka z wnusią-wciąż jeszcze malusią dziewczyneczką. Żeby był komplet, wnuczka chwyciła jakiegoś wirusa, bakterię- piorun wie, co. Oczywiście lek taki i inny, wściekła temperatura, dziecko rozkapryszone, czemu oczywiście trudno się dziwić. Zresztą  co tu gadać- każdy wie, co się dzieje, gdy w domu jest chore dziecko. Córka umordowana do granic wytrzymałości, trzeba jej było pomóc, więc pomogłam- i jestem dumna jak paw: dałam radę!! Zakupy, normalne domowe obowiązki, zabawianie malutkiej, kiedy już poczuła się lepiej... Czyli nie jest jeszcze ze mną tak źle!

I tak sobie myślę, że człowiek tak długo jest młody, jak długo nie tylko nie wymaga opieki, ale jeszcze sam może komuś drugiemu pomóc. 


Dobrej niedzieli! Dobrego nowego tygodnia! :) 

52 komentarze:

  1. Czyli jestem, jakby nie było, młoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. 🤔🫡Ojoj... marny ten podział, marny... bo jak np. przyrównać w jednej grupie (0-25) oseska z osobnikiem 25 letnim? albo w grupie 4. czterdziesto- a sześćdziesięciolatka? W ostatniej grupie również: niektórzy (-re) 60+ płodzą/rodzą (!) dzieci, zdobywają Mont Everest, a inni wykupują "rezerwację" na cmentarzu, zawieszają wszelką aktywność i przechodzą w stan hibernacji, oczekując na rychły koniec (który najczęściej dłuuugo ociąga się z nadejściem...)
    Jasne, że poczucie wieku zależy od stanu zdrowia, od ogólnej wydolności fizycznej (kondycji), ale "centrum dowodzenia" tkwi głównie w mózgu. W psychice. Wieczni pesymiści, malkontenci, zawistnicy, zazdrośnicy, którym życie przetrzepało tyłek na skutek tych cech, starzeją się dużo szybciej i dużo szybciej tracą apetyt na życie. Znam autentycznych pięćdziesięcioletnich staruszków, właśnie tych mentalnych. Pewnie i Ty takich znasz?

    A z małą Bibi zaliczyłaś test? Gratuluję! 😘👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartobliwy ten podział, Gosiu, ale spore ziarno prawdy zawiera, bo rzeczywiście prawdziwy wiek i apetyt na życie zawarty jest w mentalności a nie w przeżytych już latach.
      A wnusia? Jest cudna! Gdy się przytuli, pomacha łapką, zasłucha w czytane wierszyki, to serducho mięknie jak wosk i przestają istnieć rzeczy niewykonalne!
      Zdałam egzamin z babciowania i bardzo jestem z tego dumna!😄

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się takie spojrzenie na młodość, bo chyba faktycznie nie zawsze ma ona metrykę w dowodzie. Czasem człowiek czuje się starszy nie dlatego, że ma więcej lat, ale wtedy, kiedy przestaje mu się chcieć próbować nowych rzeczy albo pomagać innym. Ta sytuacja z wnuczką jest chyba najlepszym przykładem — zmęczenie zmęczeniem, ale ta satysfakcja, że nadal można być komuś potrzebnym, daje dużo energii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja konkluzja z ostatniego zdania wpisu bardzo mi się podoba . Otóż to !

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, samowystarczalność i w miarę młody umysł, to jest to!
    Wygląda na to że jestem młoda, ale bez przesady:-)
    Ja tez dałam radę przez tydzień z wnukiem, ale powiem Ci, że nie było łatwo...

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiedziałabym, że mnie było bardzo trudno i chyba dlatego jestem taka dumna. Jednak nadal jestem młoda!😂😂😂

    OdpowiedzUsuń
  7. Tendencja do szufladkowania, kategoryzowania, etykietowania ludzi stała się już męcząca i budzi mój wewnętrzny sprzeciw, zwłaszcza, że te wszystkie etykiety jak np. "młody" czy "stary" tak naprawdę nie oddają pełni tego, kim jest ukryty pod nimi CZŁOWIEK.

    OdpowiedzUsuń
  8. Yolanthe!Wyluzuj, przecież to tylko żart!😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że zrozumiałam żart...nie musisz mnie karcić i sugerować niedowładu myślowego :) ale nie do niego nawiązałam lecz bardziej do tytułu i tematu starości zawartego w treści wpisu... tak zwyczajnie chciałam przy okazji podzielić się nieco poważniejszą i może ogólniejszą refleksją . Jeśli nie ma tu na takowe miejsca to przepraszam .

      Usuń
    2. Nie wiem, jak długo mnie odwiedzasz. W każdym razie rozmawiamy tutaj i na serio, i po to też , żeby się uśmiechnąć, poprawić sobie humor. Z żalem stwierdzam, że nie trafiam ani z odpowiedziami, ani z komentarzami, chcę jednak, żebyś wiedziała, że nigdy nie zamierzałam zrobić komuś przykrości zarówno na własnym blogu jak i komentując u kogoś. Jeżeli czymkolwiek Cię dotknęłam- przepraszam.

      Usuń
    3. Robić komuś przykrości - lub- zrobić komuś przykrość.
      W każdym razie wiadomo, o co chodzi.🤭

      Usuń
    4. Niema sprawy ... wszystko się wyjaśniło... 👍😃

      Usuń
  9. A mawiają ze rozsadek i rozum przychodzą z wiekiem !
    Tyle ze dla wielu ,zbyt wielu, jest to wieko od trumny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam mniej delikatne powiedzenie, że człowiek rodzi się głupi i głupi umiera. I, niestety, coś w tym jest.🤔

      Usuń
  10. O! Jestem wciąż młoda i tak się czuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. 👏👏👏 I tak ma być!😉

    OdpowiedzUsuń
  12. O zgadzam się z podsumowaniem w całości. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli wszyscy jesteśmy młodzi, o!😄

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie to wszystko ładne pocztówkowe Starzejemy się I co Nic
    To ja Ci opowiem jak to wygląda gdy żyjesz w społeczności tzw dużego bloku,i to od dawna.
    Znasz wszystkich od początku z wyjątkiem tych co wprowadzili się jako nowi lokatorzy do opuszczonych mieszkań po zmarłych lub wyłudzonych Jak to przykład dal nam "Batyr"
    Tak sie składa ze większość pan to wdowy Dawne rozrywkowe dziewczyny dziś do krzty zdewociałe służące za osiedlowy monitoring i obrabiających d.każdemu"bliźniemu swemu "rajdajac na osiedlowej ławeczce lub puszczając na cały głos by "ewangelizować"Radio Maryja
    Wiedza wszystko o wszystkim i wszystko majac za złe
    Mnie nie ruszaja bo warczę np"zapomniał wół jak cielęciem był "gdy rozprawiają o aborcji /a najbardziej te co to wiele tzw dawniej "skrobanek"zaliczyły.
    Jak mi "O Wołyniu" to pytam czy choć raz zrozumiały znaczenia slow ich codziennej modlitwy
    "i odpusc nam nasze winy jako i my odpuszczamy"I czy znają znaczenie historii a pojednanie dla dalszego życia nie ich dzieci ale wnuków
    Jak rozprawiają z oburzeniem ze od jednej z nich "zakonnice wyłudziły mieszkanie" pytam Jak to jest ze nie przeszkadzało to wam gdy poszliście do głosowania i głosowalyscie na Batyra. bo wam proboszcz kazali.
    No i nagminne toczą się dyskusje nad "sąsiadkami" co to je 'przewalili "metoda "na wnuczka" lub wyłudzenia bankowe.
    Tak to sielsko anielsko wygląda starość w dużych skupiskach "mlodych staruchow" O licytacji co i kogo gdzie boli.Na co i kto umarł jakie przeszedł operacje nie pisze.To tylko kalka z kolejki w przychodniach
    Jedna wielka licytacja Na to kto ma gorzej.
    To tyle tylko tyle Widziane oczami starucha który jak niewielu ostał się jeszcze w tym babińcu
    A reszta ?Reszta jest OK.:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Przygnębiająca jest taka starość, Wieśku. Zresztą żadna starość zbyt atrakcyjna nie jest. Ja też więcej podkpiwam, niż chce mi się śmiać naprawdę. Jakoś trzeba się bronić przed rzeczywistością, która każdego dnia zabiera dla siebie coraz więcej. Ale po prostu- trzeba trzymać fason i samą siebie przekonywać, że jest Ok!
    Krótko mówiąc: trzymajmy się dzielnie! Lepiej już było.😏

    OdpowiedzUsuń
  16. A jaka znow przygnębiająca.Ot życie A tak było i będzie na wieki wieków Ja tylko relacjonuje
    Oglądnij chociaż z nudów serial "Dom" czy "Alternatywy 4" Jak to było za PRL i ile z tego zostało na blokowiskach

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno sporo pozostało. Ludzka mentalność zmienia się dość powoli.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale się zmienia! Naprawdę! Obserwuję to wśród swoich znajomych.

    OdpowiedzUsuń
  19. No nie łudźmy się, przynajmniej widzę po sobie ze juz robota tak szybko w domu nie idzie, kiedyś to naraz wszystkie okna pomylam a teraz na raty, wnuki są ale po jednym ,7 lat i 9 lat i powiem ze jestem zmęczona, taki proces życiowy, chyba tylko duszą młodą, serdeczności ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co ja mam powiedzieć, jak mam już dwuletniego prawnuka?!
      Masz rację, sił już coraz mniej i trzeba je oszczędzać, żeby jeszcze na jakiś czas starczyło. Ale nie ma to jak optymizm- ten jakoś pomaga utrzymać równowagę.

      Usuń
  20. Zabrałeś Panie Boże możliwości, zabierz i chęci... I tak to bywa z tą starością - dopóki siedzę plany robótek, spacerów i gorzej, gdy trzeba wstać i wykazać się ruchowo. Jak z tą dłonią młodą i obok wiekową. Dobrze, że głowa pracuje jeszcze z rozpędu na dość dobrych obrotach, ale przy tym mocno wkurza niemoc, że fizyczność siada, stajemy się coraz słabsi (nie wszyscy). Gdyby było jakieś uśrednienie 😀 pewnie byłoby łatwiej, a tak mam ciągle wrażenie, że nie zdążyłam, nie nadrobię. Pewnie nawet nie widziałabym tu problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że chciałoby się jeszcze coś zobaczyć, gdzieś pojechać, czegoś fajnego doświadczyć- a tu fizyczność mówi STOP!
      I na to musi być zgoda, bo lepiej już nie będzie.
      Trzymajmy się, Melu, starość nie jest jeszcze taka zła, gdy możemy się że sobą kontaktować i - na razie- głupot jeszcze nie opowiadamy, prawda?😉

      Usuń
  21. Młodość/starość jest według mnie w głowie. Jak tak sobie obserwuję okolicę , to to zauważam. Znam osoby, które "starość " mają chyba w genach mimo lat 30-40. Wciąż na coś narzekają, męczą się samym faktem ,że żyją, ubierają byle co , bo po co się stroić, wciąż coś mają za złe, zero zainteresowań itd. Długo by wymieniać. Ja nie mam na coś takiego czasu, wciąż mam jakieś plany, coś mnie goni do przodu , wciąż mam zajęcia. Fakt, że i zdrowotnie i intelektualnie jestem w dobrej kondycji, nie każdemu to dane i ten dar doceniam. Myślę jednak , że to w dużym stopniu sprawa mentalna.

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba rzeczywiście nie ma reguły, że młodość czy starość jest sklejona z wiekiem. Wiele zależy od osobowości i stosunku do życia, od mentalności. Niektóre osoby- mimo podeszłego wieku- nigdy nie będą stare.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja mama w tym roku kończy 60tke, ale z duchu to nei ma wiecej niz 30. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie mieć taką młodą duchem mamę. Przypuszczam, że masz z nią świetny kontakt.👍🏻

    OdpowiedzUsuń
  25. "Duch" zazwyczaj jest długo młody, a to amortyzacja ciała powoduje, że zwalniamy tempa różnych naszych działalności, indywidualnie bywa z tym różnie. Jednakże w wieku 60 lat nie ma mowy upatrywac radykalnych zmian, bo to przecież jeszcze nie całkiem wiek emerytalny (60 - 65). Z chwilą przejścia na emeryturę nie zmieniamy się, tylko wreszcie mamy czas tylko dla siebie, wolność dla siebie i możliwość realizacji swoich planów osobistych, czasem nawet marzeń wieloletnich. 60 - tka to jeszcze czasy prosperity, jeżeli zdrowie pozwoli. Podejrzewam, że faktycznie odczuwanie starości, a przy tym może i tzw. zmęczenia życiem, może towarzyszyć tym, którzy są bardzo chorzy, cierpią. W codziennym życiu raczej jest tak, jak to opisała Matylda w ostatnim zdaniu tekstu wprowadzające go do dyskusji. Każdy dzień może być ciekawy i jak się nie uda zrobić czegoś zwykłym, znanym nam sposobem, to trzeba poszukać sposobu nowego, trochę wycwanic.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgadzam się z Tobą, Melu, w 100% -60-tka to jeszcze młódka, pod warunkiem, że fizycznie nic jej nie dolega.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze przez jakieś czas będę wciąż młoda...

    OdpowiedzUsuń
  28. BBM ... po tych naszych tu przemyśleniach na temat "młody-stary", podrzucam Ci film... czy na temat..?
    Sama oceń.
    Uprzedzam - nie jest łatwy w odbiorze, ale zaryzykuj 😉
    Miłego oglądania!
    😘

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzięki. Spróbuję obejrzeć, choć z okropności chyba wolę książki- można w każdej chwili przerwać i dać sobie czas na wyluzowanie. Niby z filmem można zrobić to samo, ale wrażenie jest mocniejsze. Miło, że o mnie pomyślałaś.😘

    OdpowiedzUsuń
  30. Gosiu! Obejrzałam z przyjemnością. I po co te strachy? To film o miłości. A novis należałoby do ścieków wylać, żeby ludziom w głowach nie mącił!
    Jedno życie każdemu wystarczy w 100 %! Powtórka byłaby tylko powieleniem błędów albo narobieniem nowych, więc po co?…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😉no to ok, jeśli z przyjemnością!
      (... a ja to bym novis chętnie wypróbowała... 😁, chociaż po filmie Substancja z Demi Moore miałabym niezłego pietra! 🤔)
      Jedno życie...? To stanowczo za mało... 😒

      Usuń
    2. Nie znam. Mam spore zaległości w oglądaniu filmów.
      Ja już jestem życiem dość zmęczona, stąd brak wiary, że z drugim życiem byłoby inaczej.🙁

      Usuń
    3. Zaskoczyłaś mnie (a nawet trochę zmartwiłaś... 🤔). Czyżby głupia polityka i mieszający w niej durnie wzięli górę nad Twoją ciekawością świata i smakowaniem życia? Skąd te smutne tony?
      Hej hej... mam nadzieję, że to tylko chwilowe... Haniaaaaaa....!!!!
      😘❤️

      Usuń
    4. Gosiu! Jest mi szalenie miło, że tak pozytywnie kibicujesz moim nastrojom i wspierasz mnie w tych gorszych chwilach. Mogłabym powtórzyć za Broniewskim: nie głaskało mnie życie po głowie... lat przybywa coraz więcej i - o dziwo!- coraz szybciej, więc i kiepskich dni coraz więcej- to normalka! A polityków /wiadomo których/ mam tam, gdzie pan majster... sama się dziwię, że tak łatwo mi to przyszło. 😉😘😘😘

      Usuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że usunęłaś. Twoje komentarze są dla mnie ważne.

    OdpowiedzUsuń
  33. Wybacz... była już prawie 1.00 w nocy. Zbyt późno by go kończyć.... ale skopiowałam z zamiarem dokończenia następnego dnia.... załączam więc ów nieskończony.

    " Trudno ocemiać samą siebie. Na pewno nie należę jeszcze do staruszek / popularne, ale b. brzydkie określenie./ ... choć kiedyś za takie uważałam osoby po 80 roku życia.... nie wiem czy istnieje jakieś kryterium to oceniające. choć na pewno zmieniłam się i to na niekorzyść niestety.
    Zawsze lubiłam porządek i nadal lubię, nie jestem jednak już pedantką. Darowałam sobie…. chyba głównie z powodu pogłębiającego się z roku na rok braku sił..
    Zagubiła mi się gdzieś łatwość poruszania się w różnego rodzaju programach komputerowych i przestały mnie cieszyć nowe. Nie czytuję już i nie szukam książek z pogranicza nauki, dot. początków wszechświata, ale zaglądam jeszcze, wprawdzie rzadko do tych co mam. Od wielu lat było to moje hobby. Nie ruszam tematu sztucznej inteligencji, choć na pewno dawniej, próbowałabym go drążyć.. Ostatnio otworzyłam sobie dysk zewnętrzny z zawartością sprzed wielu lat i korespondencję z kimś o podobnych zainteresowaniach. Zobaczyłam różnicę.... podziwiam siebie z tamtego okresu.
    Podobno o starości świadczy przesadna skłonność do wspomnień - Kiedyś też tak uważałam.... teraz cieszę się, że tyle ich mam, co nie znaczy, że nimi żyję, ale b. często przy różnych okazjach same się nasuwają i zatrzymuję się przy nich dłużej. ..........

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziękuję, Donko.
    Zgadzam się z Tobą, że trudno jest samą siebie ocenić. Ja nigdy techniczna nie byłam i szczerze się dziwię, że -lepiej czy gorzej- jakoś sobie radzę z komputerem, na własne potrzeby zupełnie wystarczająco. Pedantką nigdy nie byłam- o dziwo, na starość bardziej dbam, żeby wszystko było na swoim miejscu, niż w młodości-może to sposób na ćwiczenie pamięci, nie wiem.
    A wspomnienia? Są tak różne, ale ja też nimi nie żyję, po prostu są. Cóż,każda starość jest inna, każda jest wynikiem przeżytych lat. Pozdrawiam Cię serdecznie, lada dzień zadzwonię.

    OdpowiedzUsuń