7 maj 2026

Rzucam myśl a wy ją łapcie!

Nie rozumiem obecnych czasów: kłamstwo jest premiowane występami w rozmowach z dziennikarzami i niby jest to rozmowa z użyciem podchwytliwych dziennikarskich pytań i wykorzystywania argumentów, tyle tylko że zaproszony pisowski interlokutor skrzętnie wykorzystuje możliwość propagowania własnej partyjnej polityki. Dalej: gdy sytuacja staje się dla pisowców mocno niewygodna, rzuca się jakiekolwiek hasło- byle odpowiednio nośne i doprowadzające przeciwnika politycznego do furii po to tylko, by poprzedni niewygodny temat przestał zajmować społeczeństwo. Całym sercem popiera takie zagrania p.rezydent weciarz. Przykład?

A może byśmy tak pomyśleli o nowej Konstytucji, bo stara przestała się nam podobać... Zorganizujemy grupę roboczą / jak sądzę- nieźle płatną/, żeby się przy tym trochę pobawiła. I zaprosimy do niej samych zatwardziałych a i niektórych nieco umoczonych pisowców- i już będzie o czym gadać! Bo po co ludzie mają gadać o piramidzie finansowej kryptowalut, w której pisowcy- jak wszystko na to wskazuje- byli umoczeni po uszy. 

No, nie mogę!!! Ząb o ząb zgrzyta, ręce się trzęsą, wypożyczam kolejny kryminał, żeby zneutralizować własne emocje- czyli uaktywniam tzw. temat zastępczy. I jednocześnie zła jestem na siebie, że też te niepotrzebne emocje daję sobie zaszczepić.

A wystarczyłoby przecież trzymać się prostej zasady: popieram prodemokratyczne i prozachodnie partie, niezależnie od tego, czy uważam je za idealne /jasne, że idealnych partii nie ma, nigdy nie będzie i nigdy nie było!/ czy też traktuję je jako mniejsze zło- bo to jedyna droga dobra dla Polski, dobra dla nas wszystkich!

Wystarczy pojeździć po kraju, popatrzeć jak się zmienia, pięknieje, bogaci... O czym tu jeszcze dyskutować? Jesteśmy w UE - i NIE  DAJMY  SIĘ  Z  NIEJ  WYPROWADZIĆ ! 


Trafił nam się premier, który nawet w tym kłębowisku żmij i zdrajców, podgryzających go od środka radzi sobie znakomicie. Nie zmarnujmy tego!!

                                                POLSKA  NA  TAK !   

69 komentarzy:

  1. Rzucanie haseł i odwracanie kota ogonem, to stara i znana manipulacja, jak i wetowanie ustaw, bo przecież prezydent wymyśli lepsze! Podobnie z instytucjami europejskimi, gdy pisiorom korzystnie - uznają orzeczenia, a gdy niekorzystnie, twierdzą, że mamy własny trybunał...

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak to koło się kręci! A ludzie to kupują i prawda z takim trudem przeciera sobie drogę! I chyba to właśnie najbadziej boli!☹️

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację - ludzie to kupują.... Znam takich osobiście. Szermują hasłami i ohydnymi klamstwami.... nic ich nie przekona. A wszystkiemu winni Niemcy. Unia oczywiście niemiecka,Tusk chce sprzedać im Polskę. Nawet nie warto z nimi dyskutować.... Nie używam popularnego obecnie słownictwa na k, p, h, ale chwilami chętnie bym się nim posłużyła.
    Też jak Ty uciekam w książki.... ogladanie filmów przy naszym górskim upale odpada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Donko! Takich jak my jest masa- może większość… Cały czas wierzę, że zjednoczymy się przy urnach następnych wyborów, że wspólnie ocalimy to, co najważniejsze: bezpieczeństwo i dalszy rozwój kraju, że … jeszcze będzie normalnie.

      Usuń
  4. I ja też powoli nie ogarniam.Ostatnio J.K stwierdził że Niemcy oraz Francja chcą nam zabrać kraj i bądź tu mądry człowieku.Milego dnia Matyldo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie traktuj tego serio: Kaczor to mówi, co mu w danej chwili pasuje i nie ma żadnych zahamowań, by następnego dnia swoim poprzednim słowom zaprzeczyć. Też Cię pozdrawiam.

      Usuń
    2. Tak jak Trump nawiasem mówiąc

      Usuń
    3. Ano! Tyle, że Kaczor rządzi /jeszcze/ pisem a Trump trzęsie całym światem, więc jakaś różnica jednak jest.

      Usuń
  5. Przepraszam a co tu jest niezrozumiałego Jeśli kręcimy się wokół jednego punktu nie otrzymamy całego portretu na rysunku pt połącz punkty
    Podsyłam kolejny punkt do zrozumienia większej całości
    https://trybun.org.pl/wp-content/uploads/2017/10/wieszanie.zdrajcow.pdf
    A skąd taka wcieklosc o SAFE
    Jeśli się wie ze wielkie koncerny zbrojeniowe dają pod stołem pieniądze za pośrednictwo /zwyczajowe/zakładając tajne konta.To się juz wie skad przyczyny takiej wściekłości
    Jesli sie wie iz delegacje a i przewodniczący podejmowane sa jak królowie w takich negocjacyjnych delegacjach otrzymując liczne a hojne prezenty.Wie sie wiecej
    Kto z nas wolałby np jechać na delegacje do takiej Stalowej Woli w Polsce mając w perspektywie Seul czy inny Waszyngton No kto?
    Kasa Misiu! Kasa sie urwała ! Głównym aktorom i pociotkom Gaze apanaże profity
    A ludzie no coz Po jednej stronie stoją ci którym sie urwało A jak widać jest to liczna grupa A po drugiej gapy i frajerzy .Jak zawsze i jak wszedzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory jakoś nie przyszlo mi to do głowy, ale masz rację - stracą ł a p ó w y- i to jedna z przyczyn, a może główna ich walki z SAFE.

      Usuń
    2. Kolejny powód to lęk przed narażeniem się Trumpowi- w końcu to Stany stracą na braku zamówień.

      Usuń
  6. We mnie polityka nie wywołuje emocji. Jest to jedno wielkie bagno i jednocześnie teatr dla publiki. A co do piękniejącej i bogacącej się Polski, to ja nie wiem, bo ja np. się nie bogacę, wręcz odwrotnie. Pensja gówniana, a ceny z Jowisza czy innej Andromedy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam wielkiej emerytury, ale i potrzeby niewielkie, więc starcza. Mówię o czym innym- o tym, że nasza przynależność do UE z Polski parcianej, zaniedbanej i brudnej stworzyła piękny, bogaty kraj. Może Ciebie to nie przekonuje, ja tę różnicę widzę bardzo wyraźnie.

      Usuń
    2. Emerytura.... Ciekawa jestem jaką sobie wypracuję. Aż boję się myśleć, gdy pierwsza wpłynie na moje konto.
      A co do polityki... Przepraszam, ale przyjęłam zasadę, że tutaj się o niej nie wypowiadam...
      Pozdrawiam majowymi nostalgiami

      Usuń
    3. BBM - przekonałoby mnie, gdyby zamiast tego powierzchownego blichtru obywatelom żyłoby się normalnie. Żeby emeryci nie musieli wybierać między jedzeniem a lekami, żeby młodych było stać na mieszkania, a nieco starszych na domy. Żeby rachunki za prąd i paragony za paliwo nie zwalały z nóg. Żeby spółdzielnie i administracje nie podwyższały opłat co dwa miesiące, windując je do księżyca. Żeby przeciętny szarak mógł kupić sobie nowy samochód w miejsce 25-letniego wraku. Żeby wszyscy mieli pracę. Żeby nie było bezdomnych. Tylko powierzchownie dotknęłam kilku dziedzin życia, ale jest ich o wiele, wiele więcej. Powinni być przede wszystkim obywatele, a dopiero potem autostrady i zgolone do zera "piękne" trawniki!

      Usuń
    4. Pozdrawiam Cię, Ismeno.

      Frau Be:
      Odnoszę wrażenie, że wymyśliłaś sobie idealny kraj - a takich nie ma nigdzie na świecie.
      Druga sprawa to to, że nasi krajanie to wyjątkowi narzekacze i zawsze znajdą jakąś dziurę w całym. Czasem mam wrażenie, że żyjemy w różnych Polskach.
      Ale nie myślę Cię przekonywać, masz absolutnie prawo do swojej wizji kraju, wydaje mi się jedynie, że mnie z tą odrobiną optymizmu jakoś łatwiej się żyje.

      Usuń
    5. Wymienione przez Ciebie "mankamenty" poprawy w naszej gospodarce są niby słuszne, bo dla wielu bardzo doskwierające, ale są i pozytywy, które "w oczy rzucają się same". Jednakże brzmi to jak hasło niektorych: weźcie i zróbcie. To tylko szybciutko się rujnuje, znacznie wolniej odbudowuje i trwa to długo, trzeba być cierpliwym. Aż sama się dziwię, że premier nie rzuci tego odgryzania się, ciągłej walki z Kłodami, czyli PiS, konfa razy 3, Zandberg, Pelczynskie i h*jownie wraz z pałacem rezydeckim, który już liczy około 900 pyskaczy. A te ich wojaże po Polsce służą także podsycaniu nastrojów antyrządowych i podawaniu instrukcji w sprawie tzw zrealizowanych lub nie obietnic wyborczych. Gdy wróg u bram nie czas na dzielenie się, ale wspólne dbanie o dobro. Przecież każdy widzi dlaczego zachodzą takie a nie inne zmiany i trudno udawać, że obiecał to niech da. Ok, ale codziennie w świecie bliskim i dalszym są takie tapniecia, które to powodują - Trampek, Batyr, Putin. Nie ma co udawać, że nasza chata z kraja...

      Usuń
    6. W pełni się z Tobą zgadzam,Melu.

      Usuń
    7. BBM, bez przesady. Mieszkam w Polsce i wiem, jak mi się tutaj żyje. Mnie, przeciętnej jednostce. Jednocześnie mój brat mieszka w Norwegii, wcale nie kraju idealnym i też wiem, jak mu się tam żyje. Jakość życia tam jest nieporównywalnie lepsza od naszego pod każdym względem. Nie zamierza nigdy tutaj wrócić, bo nie ma do czego. Nie musi więc być utopia, wystarczy, żeby kraj był przyjazny do życia.

      Usuń
    8. Tu się z Tobą zgadzam- Polska długo jeszcze nie będzie krajem przyjaznym DLA WSZYSTKICH i bynajmniej niekoniecznie o warunki materialne chodzi

      Usuń
    9. Sęk w tym, że to co jest przyjazne do życia dla jednych, dla drugich jest zupełnie nie do przyjęcia. Tak może od wierchuszki - dla jednych nie do pomyślenia jest, by tzw. głową państwa może być kiedykolwiek ktoś mocno watpliwym moralnie, stanowiący prawo dla jednej opcji partyjne, były pracownik domu uciech, wyłudzacz od osób słabych "społecznie" itd., który się zresztą obstawił współpracownikami o szemrany Ch życiorysach. Dla drugich prawda realna, a nie kreowania wg potrzeb, wzór postaw, zachowań i dbałość o dobro wspólne jest tym najważniejszym w życiu. Niestety tych chcących "a mnie tam deszcz nie pada" jest tak dużo, że trudno patrzeć z optymizmem w przyszłość. Poza tym w Norwegii nie ma tak wielkiego rozchwiana poglądów, bo dobro wspólne jest tam na pierwszym miejscu, pozostałe jest nie akceptowalne. Sąsiad pracuje od wielu lat w tym kraju i stąd mam takie wiadomości.

      Usuń
    10. Wiesz, Melu, myślę, że oczekiwań względem rządzących a możliwością zaspokojenia tych oczekiwań jest tak wiele, że nigdy nie będzie zadowolenia z rządów. Tym bardziej, że oczekiwania rosną a możliwości niekoniecznie.

      Usuń
    11. Cd. To, o czym napisałam, dotyczy totalnie wszystkiego: warunków materialnych, zdrowia, szkolnictwa, ślubów i rozwodów, eutanazji i o czym byś nie pomyślała. Ludzi nie tak łatwo zaspokoić- zawsze chcą więcej i lepiej. I jest to w porządku, jeśli tylko nie prowadzi do żądań pełnych wrogości.

      Usuń
  7. Jest powiedzenie, że jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze.
    Poniekąd zgadzam się z Twoim podziałem, uwiera mnie jedynie określenie drugiej grupy jako gap i frajerów. Skądinąd uczciwość i prawdomówność nigdy nie były wysoko wyceniane, więc może i tu masz rację?…

    OdpowiedzUsuń
  8. ^ Piętro wyżej odpowiedź dla Wieśka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ba Tyle ze określenie "frajerzy czy gapy"nie dotyczy tych cwaniaków ,oni wiedza gdzie miód,gdzie frukta
    Ale dotyczy tych co dali sie zmanipulować,uwierzyli ich propagandzie i słowom o uczciwości i honorze.Nie widzą dalej,swego nosa. Dali na nich głos w wyborach.
    Gapom co uwierzyli ze Polska w ruinie i nie potrafią tego zweryfikować chodząc po ulicach odwiedzając miasta i wsie.Nie potrafią choćby zrobić porównania.Byc może dla nich nieśmiertelnym jest "moja chata z kraja" Lub "bo nie ważne co je co je ,ważne to je co je moje"jak śpiewał Grześkowiak
    A być może i lenistwo umysłowe by choć trochę porównać i pomyśleć.
    Bozia zna takie przypadki
    Kiedyś chciano mi wykazać ze "ubożejemy"zwracając uwagę w jednym z marketów na wykupowanie,i wywożenie pełnymi koszami artykułów z tzw promocji pt "kup trzy w cenie dwóch"lub kup dwa taniej.
    Wiec go spytałem Przepraszam a czy zauwazyles jakimi oni przyjechali tu samochodami do jakich pakują zakupy .A sa to egzemplarze w cenach 100 -150 tys i więcej Wiec jeśli jeżdżą takimi, jeśli do tego stać ich na paliwo ,sam fakt kupowania art z promocji nie świadczy o ubóstwie Gdybyś jeździł po świecie zauważyłbyś ze z promocji korzystają wszystkie nacje świata Taka ludzka natura !
    Wiec następnym razem jeśli chcesz uzyskać obraz łącz kolejne punkty tego obrazu A uzyskasz całość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę inaczej to odebrałam,stąd moja wątpliwość.

      Usuń
  10. Nie ma w tym nic dziwnego - skoro Polska się bogaci, rośnie w siłę... to i jej obywatelom żyje się dostatniej. Ludzie
    rosną razem z krajem. Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego kraju pan premier by przychylić nam nieba... za ciężko pożyczone pieniądze, jak i o tamto zadba, ale i tamtego nie zaniedba... Jednakowoż! Są i plusy ujemne tego sukcesu, jak choćby ten, że generujemy oszczędności z tytułu "niemania" dzieci.
    Trochę statystyki:
    1] zadłużamy się w sprinterskim tempie 1miliarda na dobę, a ubywa nas w liczbie ok. 700 obywateli dziennie
    2] w najlepszych latach (60-tych) mieliśmy ok. 13 mln dzieci, a teraz zaledwie 6,5 mln
    3] współczynnik dzietności na poziomie 1,09 oznacza, że za 25 lat nie urodzi się blisko 800 tys. dzieci rocznie (jak w latach 80 tych), nie nieco ponad 400 jak w roku 2017, ani nawet nie 238 jak w roku ubiegłym, ale... około 140 tys.
    A to oznacza, że przy stale rosnącym długu i malejącej ilości dzieci, wysokość zadłużenia na statystycznego Polaka będzie rosło. Wykładniczo!!!
    Czy w tej sytuacji można się dziwić dzieciom, że nie chcą się rodzić? Ja bym nie chciał.
    mc2

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniżej Wiesiek żartobliwie Ci odpowiedział; ja to zrobię całkiem serio. Martwisz się o niewielki przyrost naturalny? Poprzednia ekipa próbowała wpłynąć na zwiększenie dzietności poprzez zupełnie bezsensowne działania: 500+, które niczego nie załatwiło i zakaz aborcji, który doprowadził jedynie do wielu dramatów. Sztuczne zapłodnienie zastąpiono badaniem śluzu i wynik tych działań był, jaki był.
      Obecnie finansowanie in vitro już daje wymierne pozytywne efekty.
      Ty pewnie nie pamiętasz, ale po wojnie bieda aż piszczała a dzieci rodziło się dużo. Może w myśl zasady: Bóg da dzieci, to da i na dzieci! Wielodzietne rodziny nie były niczym niezwykłym. Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę na prawidłowość, że im bogatszy kraj , tym dzietność mniejsza. Pewnie sporo by można mówić o ambicjach zawodowych i poczuciu bezpieczeństwa kobiet, ale nie będę się wymądrzać, w każdym razie nie widzę zagrożenia w pożyczce programu SAFE, bo to dodatkowo rozrusza naszą gospodarkę .

      Usuń
    2. Obserwowany dziś negatywny wpływ zamożności na dzietność jest poza sporem. Chlubny wyjątek od tej smutnej reguły stanowią wielodzietne rodziny ultrakatolickiej i ultrakonserwatywnej części francuskiej arystokracji. Choć nie tylko - matką siedmiorga dzieci jest arystokratka, ale także Niemka i luteranka, Ursula von der Leyen.
      Rzeczywiście, tak daleko moja pamięć nie sięga, ale doskonale przypominam sobie klangor, jaki powstał po wprowadzeniu przez PIS "bezsensownego" 500+. Dezaprobatę dla nieodpowiedzialnego rozdawnictwa manifestowano nawet w formie szyderczych naklejek na samochodach: : "Kupiony za 500+". Obecne 800+ ma więcej szczęścia - w mediach głównego nurtu chwalone jest jako przykład rozsądnej i odpowiedzialnej polityki pronatalistycznej. Hmm...
      mc2

      Usuń
    3. No bo było bezsensowne Ktos wymyślił /nawet wiem kto/ damy po pincet I niech się cieszą a i na nas głos oddadzą.Dali na tzw bezdurno bez badan Ze świadomością daliśmy przyzwyczaja się i nie odbierzemy, bo się krzyk podniesie "Łodbieraja"To my ich w wyborach...
      No i stąd "klangor" rozumnych a nie durniów .
      I nie ubliżaj naszej inteligencji opowiadając bajki ze dzietność spowolniła, bo zadłużenie.
      Co głośno przypomina Karol Głosliwy i ten z Zoliborza a za nimi cały dwór.Gdy my pamiętany ich kredyty Koreańskie
      Toz to kalka tych z pis co wpierw popierali kredyt europejski i to głośno ale jak się wodzom odmieniło krzyczą nie, krzyczą precz, sądami straszą.
      I głupio nawet gdy krzyczą NIE gdy suweren juz wie, ze pieniądze zostaną wydane w kraju, ze "suweren "na tym zarobi.
      Dra mordy NIE Zwyczajni to zdrajcy czy pożyteczni idioci.

      Usuń
    4. Nie upieram się przy swojej "hipotezie badawczej" o związku dzietności z zadłużeniem... ale i się z niej nie wycofuję. Laureat Nobla w dziedzinie ekonomii z 1992 roku, Amerykanin Gary Stanley Becker, otrzymał tę Nagrodę za udowodnienie tezy, że ludzie zachowują się tak, jakby kalkulowali. I to nawet wtedy, kiedy nie są tego świadomi. A przecież nawet nieuzbrojonym naukowo okiem widać, że świadomość ekonomiczna Polaków, zwłaszcza młodego pokolenia, bardzo wyraźnie wzrosła.
      mc2

      Usuń
  11. Patrząc na komentarze powyżej , straciłam ochotę na dywagacje . Podzielam Twoje niepokoje, spostrzeżenia i wnioski jakie zawarłaś w swoim tekście. Polska z przaśnej stała się naprawdę Polską europejską . Niestety mentalność Polaków nie nadąża za tymi przemianami. Historia niczego nas nie uczy , pamięć mamy "dobrą ale krótką" i dlatego powiedzonko "Polak: i przed szkodą i po szkodzie głupi" jest ciągle boleśnie aktualne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym nie chciała, by moje dzieci i wnuki powtórzyły lekcję Węgier- ona zbyt dużo Węgrów kosztowała, zanim zrozumieli, że oddalanie się od UE to ogromny błąd, za który przez lata jeszcze będą płacić.

      Usuń
    2. Apologeci PRL podnosili podobne argumenty: Socjalizm zastał Polskę wybrukowaną, a zostawił wyasfaltowaną. Zlikwidował analfabetyzm, zelektryfikował, zbudował... z przaśnego rolniczego w kraj nowoczesnego przemysłu... długa była ta mantra. I bardzo podobna do dzisiejszej, tylko słowo "europejski" w niej nie padało.
      mc2

      Usuń
    3. Wszystko to nasza historia i dlatego warto analizować, co w niej było dobre a czego lepiej byłoby nie powtórzyć.

      Usuń
  12. No popatrz Po najdłuższym życiu nie wpadłbym na pomysł.
    Ze rodak wskakujący do łóżka, zanim zacznie prokreacje, zaczyna dyskusje z partnerem na temat sytuacji ekonomicznej kraju.
    No bo jak robić dzieci, gdy nad nimi będzie wisiało długoletnie spłacanie długów
    No i zamiast "riki tiki tak" zaczynają wertowanie "Rocznika statystycznego" i ochota odchodzi
    A ile tu tragedii Człek godz wcześniej zażyje "by konar zapłonął " a tu czyta "zadłużamy się w sprinterskim tempie 1miliarda na dobę, "No i "kubeł zimnej wody na..."
    Nic to ze"aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego kraju pan premier by przychylić nam nieba." 800 na kazde zrobione dziecko
    Samorządowe żłobki stają się bezpłatne dzięki rządowemu dofinansowaniu „Aktywnie w żłobku” (1500 zł/mies.), które pokrywa czesne, pozostawiając rodziców z opłatami za wyżywienie. Przedszkola publiczne oferują bezpłatną podstawę programową, a płatne są dodatkowe godziny i wyżywienie.
    Od 1 października 2024 r. rodzice aktywni zawodowo mogą uzyskać do 1500 zł (lub 1900 zł na dziecko z niepełnosprawnością) świadczenia na pokrycie opłaty za żłobek, klub dziecięcy lub dziennego opiekuna.
    Babciowe i co tam jeszcze Nawet "uwolnili" "pigułkę dzień po"Na wypadek zmiany zdania. No i co Roczniki statystyczne czytają jak Pismo święte i to przed każdym stosunkiem I to ze zrozumieniem konsekwencji ich "działań"na los pokoleń
    A tu tylko trzeba usunąć Roczniki statystyczne I będzie git !! Nie sądzisz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście, że tak sądzę. Rozbanerowałbym po całym kraju hasło: "Kto czyta Roczniki - Ten ma słabe wyniki". W sensie prokreacyjne. No bo kto to widział, żeby szerokie masy ludowe miały dostęp do tak wrażliwych danych? Statystyki włożyć między prohibity, odgórnie zaprowadzić pełny spontan i odlot - a wszystko już będzie lege artis, gites i tenteges.
      mc2

      Usuń
    2. Zwyczajnie bałwanisz.
      "Według danych Biblioteki Narodowej za 2023/2024 rok, ok. 41-43% Polaków deklaruje przeczytanie przynajmniej jednej książki rocznie. Choć kampanie społeczne promowały medialne hasło o „0,6 książki” na osobę, raporty pokazują, że czytelnictwo ustabilizowało się, a ponad połowa społeczeństwa nie czyta wcale".
      A taki Rocznik Statystyczny to wydatek rzędu 25 zł Kto to kupi ?
      Suweren by czytać przed poczęciem ?
      Rocznik statystyczny trzeba nie tylko przeczytać ale i zrozumieć.
      Gdy tu
      "Badania umiejętności dorosłych (PIAAC) wskazują, że poziom czytania ze zrozumieniem wśród dorosłych Polaków jest niski i plasuje Polskę poniżej średniej OECD, przy czym niemal co piąty Polak ma z tym poważne trudności. Wyniki z 2025 r. sugerują, że ok. 39% dorosłych ma problemy z analizą prostych tekstów, co stawia nas na szarym końcu w badaniach"
      Siejesz zwyczajna pisowska propagandę, ubraną w pseudo intelektualny bełkot.I tyle .
      Licząc ze suweren jest na tyle durny, ze kupi wszystko Jak widać w szeregach pis kupują wszystko

      Usuń
    3. Świetnie i dosadnie, bo właśnie tak to wygląda. Dodam jeszcze, że dyskutujący panowie nie brali pod uwagę, że w końcu kobiety mają własne ambicje w sprawie swojej przyszłości, a nie jak dluuugie lata spełniać wskazaną jej rolą bycia matką, gospodynią domową, jakby miały jakieś niedostatki intelektualne. Nasze matki w większości musiały się poddać tym nakazom, nie pracowały i były na portfelu męża, nie znały metod zapobiegania niepożądanej ciąży.... Wiele kobiet niezbyt chętnie chciało mieć wielodzietna rodziny, bo same z takich się wywodzily, gdzie na wiele rzeczy brakowało, więc teraz 1 - 2 dzieci, ale na zasadzie miej to, bo ja tego nie miałam. W sumie to wszystko też wpłynęło na znaczny spadek urodzeń. Teraz nie do pomyślenia jest to, by dziewczyny nie kształcenie kończyły na podstawowej czy zawodówce, dziś kończą wybrane studia, doktoryzuja, a to wymaga czasu, solidnego zaangażowania i posiadanie dziecka przesuwa się na znacznie później.

      Usuń
    4. I mogą iść za głosem serca: chcą mieć dziecko/ dzieci lub nie, co kiedyś było nie do pomyślenia. Nie miały dzieci tylko te, które ich mieć nie mogły. I mówię tu o świadomym planowaniu rodziny.

      Usuń
  13. Wiem, że żartujesz, ale może to właśnie jest dobra metoda?..,

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardziej bym przypuszczał ze to przez telefony komórkowe Gdzie spojrzysz tam każdy gada
    No i jak tu robić co innego ;)
    W intelektualistów masowo czytających Rocznik statystyczny i to ze rozumieniem Nie uwierzę

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie, nie brzmi to poważnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nasze dzieci się urodziły zaraz po zmianie ustroju , wszystko było- ale za pieniądze.
    Ponieważ pracy nie brakowało- Polacy ruszyli na swoje - my też- to mieliśmy i na dzieci .
    Niemniej nie uważam, że 500 plus było bezdurno jak piszecie .
    W pewnym sensie aby dzieci porządnie wykształcić, a mam na myśli nie tylko szkoły a poznanie chocby Europy i jej kultury zaciągnęlismy prywatny dług , który spłacamy do dziś- nie w sensie długu w banku ale choćby właśnie skromniejszego naszego życia teraz .
    Nie żałujemy- bo mamy trzech Europejczyków, którzy bajanie o rządzeniu Polską przez Niemców puszczają mimo uszu. A w międzyczasie olbrzymia cześć społeczeństwa po prostu ciężko pracowała, a czasem nie prawcowala bo przecież nie wszyscy startowali z tego samego pułapu - bezrobocie 20 procent- pamiętam i wy zapewne też.
    Rodzice zostali z wolnym rynkiem sami . Nawet za komuny były zasiłki na dzieci.
    I tym sposobem cześć społeczeństwa nie miała szans otwierać horyzont ówswoim dzieciom .
    I skutki mamy jakie mamy. Cześć społeczeństwa, nie zna Europy , a tym bardziej świata. Boi się go .
    Inwestycja w dzieci opłaca się, i dlatego ti te 500 plus jest warte , dało i daje rodzicom oddech - można je wydać choćby na naukę języka czy wyjazd nad morze. Na krótko sle zawsze , poza swoj horyzont dosłowny i mentalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda dojrzała rodzina inwestuje w dzieci, żeby później funkcjonowały samodzielnie i umiały poradzić sobie w życiu. I tak jest chyba wszędzie, niezależnie od zasobności kraju, w którym żyją.
      Nawiasem mówiąc w PRL-u tzw. rodzinne było niewielkie, niemal symboliczne.
      O ile pamiętasz, pisowskie 500+
      miały być zachętą do rozmnażania - i tego celu nie spełniły.
      A poznawanie świata / głównie demoludów zresztą/ dostępne było jedynie nielicznym.
      Dalej: obecnie samochód jest niemal w każdej rodzinie, ludzie wychodzą z Biedronek czy Mrówek z pełnymi koszami, więc niezauważanie poprawy bytu wydaje mi się niezasadne.

      Usuń
    2. Ale ja nie o tym ...
      Uważam po prostu , że państwo może pomagać rodzinom - i nie ma w tym nic złego.
      Oczywiście PiS sprzedawał to pod hasłem, że ma to podnieść liczbę dzieci , ale przecież nie tylko . Nie bądźmy niesprawiedliwo - o poprawie bytu istniejących dzieci też mówili. To był , jak nie cierpię PiS-u ważny społecznie program .
      Zagrał , bo takie było oczekiwanie rodzin. Posłuchali suwerena- i bez pudła. Mieli te swoje społeczne sondaże.
      Nie neguję, że nam się poprawiło- bo się poprawiło.

      Usuń
    3. Cieszę się, bo już się bałam, że usłyszę: „Polska w ruinie!”😉

      Usuń
  17. Trudno mi zachować spokój, gdy widzę tę cyniczną grę na emocjach. Ale masz rację, kryminał to lepsza i przyjemniejsza opcja niż dawanie paliwa ich propagandzie. Trzymajmy się faktów i realnych zmian, które widać w kraju, zamiast gonić za kolejną polityczną wrzutką. Cierpliwość i konsekwencja przy urnach to nasza siła. Polska na tak!

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że pisowska propaganda rozrasta się w szaleńczym tempie, ludzie nie dociekają prawdy, stąd rozrost chaosu w myśleniu.
    Polska na tak! - tego się trzymajmy!👍🏻

    OdpowiedzUsuń
  19. I powiem więcej, polityka prorodzinna - to ciężki kawałek chleba - i nie wiem czy ktoś w Polsce wie jak ją sensownie prowadzić.
    Tego nie da się zrobić zaklęciami.
    To proces . A czy go zaczęliśmy???

    OdpowiedzUsuń
  20. Chcę też powiedzieć, iż mimo oszałamiającego procenta ludzi po studiach - mentalnie jako społeczeństwo nie odrobiliśmy lekcji - duża część Polaków nie czuje się Europejczykami, wolą swojskość, to im daje poczucie bezpieczeństwa.
    A przecież to się nie wyklucza . Edukacja - tu jest klucz do wszystkiego , też polityki rodzinnej.

    OdpowiedzUsuń
  21. A tę swojskość PiS podbija. Cały czas , grając na emocjach ludzi . I eskalując stan zagrożenia - nic nowego można by rzec , od zawsze tym grają.
    Można było antidotum na to zawalić cały magazyn.
    Pytanie : czy magazyn jest pełny?
    Jeśli jednak nie - to jak go zapełnić?

    OdpowiedzUsuń
  22. Niewątpliwie trudny temat i mnóstwo zaniedbań. Obyśmy tylko znowu w łapy pisu nie wpadli, bo znowu nas wsadzą w głębokie zaściankowo!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie ma problemu gdy się zna
    słynne powiedzenie, często przypisywane Markowi Twainowi lub Terry'emu Pratchettowi,
    „Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży włożyć buty”.
    Oznacza to, że nieprawdziwe informacje rozprzestrzeniają się znacznie szybciej niż ich sprostowania.
    I gdy się wie, iż rozum /wiedza/ma coś wspólnego z protetyką
    "Nie widać jego braku dopóki ktoś ust nie otworzy"

    OdpowiedzUsuń
  24. Powiedzenie bardzo trafne, o czym zresztą przekonujemy się niemal każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak, jak staram się nie reagować zbyt żywiołowo na fakty, które się dzieją, tak tym razem szpetnie zaklęłam na wycieczkę Ziobry do USA. A właściwie na jego magiczne przemieszczenie.
    Mam ogromne pretensje do służb specjalnych i - takie jest moje zdanie - do mdłego, nijakiego Siemoniaka, stojącego na ich czele. Zbyt dużo tych wszystkich ucieczek, poraża bezradność aparatu państwa. Coś mi tu zgrzyta i nie umiem sobie wytłumaczyć brak konkretnej reakcji Tuska. Choćby personalnej.
    Mam wrażenie, że flegmatyczny Siemoniak (a z nim służby) dają się regularnie robić w bambuko przez pisowskich cwaniaczków. Albo jest jakieś drugie dno, którego nie znamy? bo pewnie jest.
    Chciałabym BBM, byś wysłuchała tego podkastu.
    Mnie już ręce opadają i brak mi słów, by to wszystko komentować - mam w głowie jeden wieeelki znak zapytania: co to ma być?!!!! 🤬😠

    OdpowiedzUsuń
  26. A może to wytłumaczy Twoje wątpliwości ?
    https://www.youtube.com/watch?v=2qdZouPBP_Q&list=PLQhKiSXniXMGhUTUU3YFLhvWVa1_nGRoT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśku, właśnie to samo podesłałam BBM (wyżej - kliknij na czerwoną czcionkę!).

      Usuń
    2. (jeszcze raz kieruję do Wieśka - kliknij TUTAJ, być może zaciekawią Cię niektóre wątki)

      Usuń
  27. Gosiu! Prześledziłam oba adresy i łeb mam kwadratowy! Wiesz, jestem zbyt skromną szarą myszką, by próbować rozwikłać sytuację krajową i światową. Powiem tak: przestań się katować, bo to co jest dziś będzie zapomniane jutro, albowiem świat zwariował! I tylko spokój może nas uratować.
    Nie poddawajmy się pesymistycznym prognozom, bo to miód na serce ruskich- oni czekają na nasze opuszczenie rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie... nie katuję się wcale, ale próbuję zrozumieć, choć - jak widzisz - słabo mi to wychodzi...
      Mówisz o ruskich, a ja widzę coraz głupsze działania polskich! Coraz głupsze, coraz bardziej wredne i coraz mniej zrozumiałe! Hołownia, Zandberg, Połczyńska, lewica... nie wspomnę o konfie, ludowcach (z Kosiniakiem na czele!)... Ależ bałagan...!
      Ręce mi dwa razy tąpnęły o glebę - i to porządnie! - raz po uzyskaniu słabego wyniku wyborów (tzn. bez większości w parlamencie) i drugi raz - gdy podobno wygrał Nawrocki. Od tego czasu, już bez tak wielkich emocji, obserwuję co się dalej wydarzy.
      Boję się, że Polska znowu wpadnie w łapy przestępczych pisowskich cwaniaków, którzy już dawno powinni przestać istnieć jako partia.
      Ty kochasz Tuska, a ja go wybieram dla dobra racji stanu, bo robi też gigantyczną robotę na arenie międzynarodowej, łata i i ceruje wszystko to, co przez lata zdołał popsuć PiS, ale... nie ogarnia, niestety, spraw wewnętrznych. Wiem, że się nie rozdwoi, ale wybrane przez niego kadry nie zdają egzaminu. I tu jest zonk!
      Pamiętam też, że choć walczy jak lew to lat mu nie ubywa, a następców nie zdążył w tym całym bałaganie naznaczyć i wychować. No widzisz kogoś godnego na horyzoncie? Pusto! Ci nieliczni , co zdawali się w miarę kumaci i rozgarnięci zwiali do europarlamentu i tam już się okopali - nie licz na to, że "ku chwale Ojczyzny" wrócą, by pobierać marną dietę poselską. A narybku nie ma!
      Tak, jak mówię - został więc sam Tusk, z ogromnym bałaganem i rozwydrzonym balastem w plecaku...
      Nawet Pudzian by nie podołał...

      Oczywiście, ja nadal będę wspierać Tuska i chyba liczyć na jakiś cud, bo... wszystko, byle nie oszołomy z prawicy, byle nie PiS...!
      Może młodzi się wreszcie obudzą?

      (...no to się nieźle rozgadałam - sorry!)

      Usuń
    2. Witaj, Gosiu!
      To, że ruscy usiłują mącić w naszym życiu a rudy amerykaniec / celowo mała litera/ namiętnie im w tym pomaga jest oczywiste dla znaczącej części naszych rodaków, niestety nie wszystkich- nad czym boleję.
      Piszesz, że kocham Tuska. Nie wiem, ale wiem, że go podziwiam, że uważam go za męża stanu , który trafia się naszemu krajowi raz na 100 lat albo i rzadziej.
      Nie wiem, czy uda mu się ocalić Polskę przed brunatną zarazą, ale na pewno spowolni i utrudni ten proces.
      Jest obecnie taki chaos w tym politycznym kłębowisku żmij, że trudno cokolwiek prorokować na przyszłość. Myślę, że TERAZ naszym zadaniem jest podtrzymywać optymizm- w sobie i wśród innych- pamiętaj, że wygrywa się na fali wiary i entuzjazmu, czyli- POLSKA NA TAK!! i żadnych ponurych min, bo to tylko odbiera siły.👍🏻💕

      Usuń
    3. A zdrajcy prędzej czy później przegrywają i pozostaje po nich zła pamięć.

      Usuń
    4. Nie mam ponurej miny, spójrz: 😁
      Chciałabym też być (tak jak dotąd - przecież wiesz!) optymistką.
      Tuska podziwiam równie mocno, bo gdyby nie on...
      Po prostu martwię się, że ma marne wsparcie (kumple z partii, koalicjanci, media itp)

      Czasami rozmyślam... tak sobie tylko... 🤔😉

      😘

      Usuń
    5. A ja dziś słucham, oglądam i marzę… a może się pisiory sami pozagryzają?… / bo tam wcale słodko nie jest, chętnych do schedy przybywa i … bardzo mi się to podoba!🤣🤣🤣/

      Usuń
    6. ...jak już sam premier i ławy rządowe oklaskiwali wypowiedź Kowalskiego, to już jest OK! 😂😂

      Usuń
    7. No! I tak trzymać!!😂😂

      Usuń
  28. Newsy O-qu to adres, ktory warto czasem potraktować jako odtrutkę: też nie jest milusio, ale chociaż odrobina optymizmu.😘😘😘

    OdpowiedzUsuń